Internetowe ramię TP nie ma już agencji interaktywnej. Do upłynnienia zostało coraz mniej aktywów.
Kontrolę nad agencją interaktywną Becomo (dawniej Magellan Net) TP Internet (TPI), zależna od giełdowego telekomu, przejęła w 2000 r. kosztem 270 tys. zł. Firma realizowała projekty internetowe zarówno dla klientów biznesowych, jak i dla spółek grupy TP, m.in. Telekomunikacji Polskiej, TP Ditel czy TP PubliTel. Teraz TPI wycofała się z tej inwestycji.
Mała strata
TPI dokonała przeniesienia posiadanych akcji Becomo na rzecz Piotra Norskiego — prezesa i akcjonariusza agencji interaktywnej. 532 tys. akcji o wartości nominalnej 1 zł każda zostały sprzedane za 85 tys. zł w gotówce oraz kwotę równą 5 proc. wartości netto przychodów zrealizowanych przez Becomo od TPI począwszy od dnia zawarcia umowy do końca 2006 r. W ubiegłym roku wartość netto tych przychodów przekroczyła nieznacznie 660 tys. zł. Całkowita kwota transakcji wzrośnie więc prawdopodobnie nieznacznie. TPI kontrolowała 77 proc. kapitału zakładowego Becomo.
— Sprzedaż akcji była planowana od dłuższego czasu. Sytuacja tej spółki jest stabilna, ale okazała się nierozwojowa, dlatego zakończyliśmy tę inwestycję — tłumaczy Piotr Michalski, rzecznik TPI.
Spółka nie udziela informacji, jaką kwotę zainwestowała w agencję interaktywną. Zasłania się tajemnicą handlową. Z informacji publikowanych przez TP w giełdowym systemie Emitent wynika, że nakłady TPI w Becomo wyniosły 470 tys. zł.
Kolejni pod młotek
Część źródeł twierdzi, że TPI szuka też nabywców na dział Contact Center (dwa centra z 490 stanowiskami w Warszawie i Rawie Mazowieckiej) oraz wydawcę dziennika „Parkiet”. Contact Center sprzedaje usługi outsourcingu obsługi klienta — m.in. prowadzenie infolinii, obsługę akcji marketingowych czy prowadzenie centrów wsparcia technicznego. Ma na rynku silną pozycję.
— Przy rzetelnej rynkowej wycenie TPI nie powinna mieć problemów z ewentualną sprzedażą Contact Center. Wartością są posiadane przez nią kontrakty z Canal+ i TP — mówi przedstawiciel jednego z konkurentów.
Na rynku spekuluje się, że nabyciem Contact Center może być zainteresowany inwestor branżowy — amerykański Sitel. Firma ta w listopadzie oficjalnie rozpoczęła działalność na polskim rynku. Szefem polskiego oddziału Sitela jest Yann Gontard, były prezes… TPI. Spółka zależna TP nie potwierdza informacji dotyczących prowadzenia negocjacji w kwestii sprzedaży Contact Center.
— Nie prowadzimy takich rozmów — ucina Piotr Michalski.