Będzie powód do zrywania lokat

Emil Szweda
opublikowano: 2013-09-13 00:00

Amatorów lokat bankowych prywatne emisje obligacji nie skuszą, bo po pierwsze nic o nich nie wiedzą, po drugie często i tak poziom ryzyka jest nieakceptowalny dla przyzwyczajonych do bankowych gwarancji

Tej jesieni nie powinno zabraknąć okazji do ulokowania oszczędności na 4 do nawet 9 proc. w skali roku. Ofensywa emisyjna już zresztą trwa, przy czym na razie na rynek trafiają emisje prywatne, których lista adresatów jest imienna, a oprocentowanie sięga 7-9 proc. rocznie.

Amatorów lokat bankowych prywatne emisje obligacji nie skuszą, bo po pierwsze nic o nich nie wiedzą, po drugie często i tak poziom ryzyka jest nieakceptowalny dla kogoś, kto jest przyzwyczajony do depozytu „chronionego” bankowym funduszem gwarancyjnym. Jednak już wkrótce i amatorzy lokat mogą stanąć przed dylematem — czy obligacja banku jest tak samo bezpieczna jak depozyt w tym samym banku? A skoro tak, to czemu nie sięgnąć po wyższe odsetki? Oczywiście obligacje i depozyty sporo różni — także w obszarze bezpieczeństwa, ale kiedy do emisji detalicznych obligacji przymierza się PKO BP, niuanse idą w kąt.

Zamiar przeprowadzenia publicznej emisji obligacji przedstawiciele PKO BP zapowiedzieli jeszcze w czerwcu i jeśli nic się pod tym względem nie zmieniło, to emisji można spodziewać się w najbliższych tygodniach. Będzie to jedna z ciekawszych emisji adresowanych do detalicznych inwestorów, choćby ze względu na różne punkty odniesienia. Z jednej strony kalkulować zysk mogą wspomniani już amatorzy lokat bankowych, z drugiej także ci, którzy przyzwyczajeni są do detalicznych obligacji skarbowych.

Z szacunków Obligacje.pl wynika, że bank mógłby zaoferować około 1,6 pkt proc. marży ponad WIBOR6M, gdyby zdecydował się na emisję 10-letnich obligacji podporządkowanych, lub 0,7-0,8 pkt proc. marży, gdyby w grę wchodziły np. zwykłe obligacje pięcioletnie. Dawałoby to od 3,4 proc. do 4,3 proc. w skali roku i perspektywę wzrostu oprocentowania za kilka miesięcy (po oczekiwanym wzroście stóp WIBOR). Byłaby to więc oferta lepsza od depozytów bankowych oraz lepsza od detalicznych obligacji skarbowych.

Więcej na pulsinwestora.pl