Belgowie widzą w nas przyszłą potęgę

Renata Zawadzka
27-10-1998, 00:00

Belgowie widzą w nas przyszłą potęgę

Licząca około 170 osób misja gospodarcza Belgii z księciem Filipem na czele odwiedziła Warszawę, Gdańsk i Katowice. Kraj, który blisko 64 proc. PKB czerpie z eksportu, uznał Polskę za obiecujący rynek wymiany handlowej i inwestycji, zwłaszcza w sektorach budownictwa, ochrony środowiska i transportu.

Belgowie mówią sami o sobie, że się urodzili „z cegłą w brzuchu”. Ma to swój rodowód w powszechnych dążeniach do posiadania własnego dachu nad głową i konsekwencje w znakomicie rozwiniętym przemyśle budowlanym.

— Kiedy byłem tutaj osiem lat temu, Polska była na etapie przeobrażeń. Dziś w całej Warszawie widzę nowe domy i rozpoczęte inwestycje budowlane. My zwykliśmy mówić, że jeśli budownictwo idzie dobrze, i to wszystko idzie dobrze, i to się sprawdza. Polska jest dziś liczącą się potęgą w Europie Środkowej — powiedział książę Filip, następca belgijskiego tronu.

Wielkie nadzieje

Specjalne seminarium w Warszawie poświęcono budownictwu, w Gdańsku transportowi morskiemu i infrastrukturze, w Katowicach ochronie środowiska — zgodnie z potrzebami tych regionów, a zarazem specyfiką belgijskiej oferty. Oczekiwania Polaków wykraczają poza te trzy sektory.

— Olbrzymim wyzwaniem dla naszego rządu jest restrukturyzacja górnictwa, hutnictwa, przemysłu paliwowego i chemicznego. W tej sytuacji szczególnie cenna jest uzyskana od Księcia Filipa deklaracja pomocy w ich unowocześnieniu — powiedział Janusz Steinhoff, minister gospodarki.

W belgijskiej reprezentacji znaleźli się przedstawiciele różnych gałęzi przemysłu, handlu, instytucji finansowych, federacji skupiających przedsiębiorców Flandrii, Valonii i regionu Brukseli.

Nie tylko nowi

Z planowanych 100 osób, liczba uczestników misji rozrosła się do blisko 170. Obecność następcy tronu i Elio di Rupo, wicepremiera, ministra gospodarki, telekomunikacji i handlu zagranicznego nadała jej prestiżowe znaczenie. Toteż do Polski przybyli zarówno ci, którzy mają już za sobą doświadczenia współpracy z Polakami, np. Flemish Construction and Investment Company (BEM), KBC Bank, czy Besix, jak również firmy, które dopiero zamierzały nawiązać pierwsze kontakty.

— Bardzo pozytywnie oceniam samą ideę misji. Gdyby każda z tu obecnych firm miała organizować sobie indywidualne kontakty, trwałoby to ze dwa miesiące. Szkoda tylko, że uczestnicy nie mają czasu, żeby zobaczyć żyjącą Polskę — oznajmił Wacław Styranka, project manager w BEM.

DEKLARACJE: Książę Filip (na fotografii po prawej stronie) i Elio di Rupo zapewnili, że Belgia poprze uzasadnione aspiracje Polski do UE. Ich zdaniem, nasz kraj będzie jednym z najważniejszych jej członków w sensie gospodarczym i politycznym.

SĄ SZANSE: Naszymi kulturami bakterii dla przemysłu spożywczego i farmaceutycznego zainteresowało się 12 polskich firm. Sądzę, że pierwsze kontakty zaowocują w przyszłości konkretną współpracą — wyraża nadzieję Daniele Parent, dyrektor handlowy z THT.

BRAMA NA WSCHÓD: Dobre stosunki ze wschodnimi partnerami i dynamiczny rozwój gospodarki, to nasza oferta dla Belgii i innych krajów Unii Europejskiej — zadeklarował Janusz Steinhoff, minister gospodarki.

CZYSTA WODA: Specjalizujemy się w uzdatnianiu wody. Wspólnie z firmą Tractebel mamy nadzieję już niebawem uruchomić tego typu inwestycję o wartości 60 mln zł w Katowicach — zapowiada Arnoud Lust, szef departamentu projektów specjalnych w Aquaplus.

NIE OD RAZU: Specjalizujemy się w utylizacji niebezpiecznych odpadów. Oferta jest, jak sądzę, atrakcyjna pod względem ekonomicznym i ekologicznym, jest więc szansa na jej wdrożenie w Polsce — twierdzi Eric Criel, dyrektor ds. rozwoju w firmie Indaver.

NIE TYLKO PLUSY: Polska to olbrzymi rynek i ma kapitał w postaci wykształconych ludzi o otwartych głowach. Trzeba by jeszcze uprościć obowiązujące prawo, szczególnie podatkowe i w zakresie ochrony patentowej — stwierdził Georges Jacobs, szef Bepoluxu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Renata Zawadzka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Belgowie widzą w nas przyszłą potęgę