Bezdomne koty Warszawy nie chciały taniej karmy

AD
26-03-2014, 17:16

Stołeczny ratusz wybrał w przetargu nową karmę dla bezdomnych kotów w mieście, bo zwierzęta nie chciały jeść poprzedniej. Wyda na ten cel 820 tys. zł.

Na kocim przetargu zarobi m.in. produkujący karmę KiteKat amerykański koncern Mars oraz polskie Zakłady Mięsne Łmeat - Łuków, od których pochodzi wybrana przez ratusz mokra karma Rafi. Kitekat będzie dostarczany w 1,8-kilogramowych opakowaniach po 12,4 zł brutto/sztuka, zaś Rafi w puszkach po 1,67 zł bruttko/sztuka. 

Jaką jakość musiała mieć poprzednia sponsorowana przez miasto karma, skoro nawet bezdomne, wygłodzone zwierzęta nie chciały jej jeść? (FOT. nahhan/RGB Stock)
Zobacz więcej

Jaką jakość musiała mieć poprzednia sponsorowana przez miasto karma, skoro nawet bezdomne, wygłodzone zwierzęta nie chciały jej jeść? (FOT. nahhan/RGB Stock)

- Karma będzie dostarczana nam na bieżąco przez hurtownię startującą w przetargu, a my będziemy ją przekazywać wszystkim urzędom dzielnic Warszawy. Stamtąd odbiorą ją zgłoszeni wcześniej karmiciele bezdomnych kotów - mówi Agnieszka Kłąb, rzeczniczka warszawskiego Ratusza.

Obecny przetarg został rozpisany, ponieważ karma "Pupil", sponsorowana wcześniej przez miasto, nie smakowała bezdomnym zwierzętom. Nie spełniała ponadto norm odżywczych. - Głównym kryterium w obecnym przetargu nie była najniższa cena, lecz wartości kaloryczne karmy oraz zawartość białka - tłumaczy Agnieszka Kłąb.

Rzeczniczka podkreśla również, że jakość dostarczanego bezdomnym zwierzętom jedzenia będzie na bieżąco kontrolowana.

Miasto sponsoruje jedzenie dla bezdomnych kotów Warszawy od 6 lat. "Lepsza" karma będzie im dostarczana przez cały rok począwszy od kwietnia 2014.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AD

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Bezdomne koty Warszawy nie chciały taniej karmy