Biedronka: codziennie wyższy kurs

opublikowano: 29-04-2013, 00:00

Akcje Jeronimo Martins, właściciela sieci dyskontów, można kupić na giełdzie w Lizbonie. Zdaniem analityków — warto

Kupowanie na górce nigdy nie jest dobrym pomysłem, ale bijące w tym tygodniu historyczne rekordy akcje portugalskiego Jeronimo Martins (JM) mogą jeszcze odlecieć. Właściciel Biedronki jest ostatnio pupilkiem analityków. Spośród 24 aktualnych rekomendacji żadna nie zaleca sprzedaży papierów — a ponad połowa analityków uważa, że akcje spółki będą zachowywały się lepiej od rynku. JM działa w z natury defensywnym sektorze sprzedaży FMCG (dóbr szybkozbywalnych) i na tle europejskich konkurentów ze słabnącej ostatnio branży regularnie pokazuje bardzo dobre wyniki.

Polska lokomotywa

Dla spółki — która oprócz ponad 2 tys. Biedronek ma jeszcze 370 sklepów Pingo Doce w Portugalii i kilka placówek w Kolumbii — najważniejsze jest zwiększanie sprzedaży like for like (LFL), czyli na tej samej powierzchni sklepów co rok wcześniej, bez uwzględnienia nowych otwarć. I tu JM wypada imponująco: w czasie gdy sprzedaż LFL europejskich tuzów, takich jak Carrefour, Tesco czy Grupa Metro, jest w stagnacji lub spada, JM rośnie wolniej tylko od rosyjskiej sieci Magnit — i jest to zasługa wyłącznie Biedronek, bo sklepy w Portugalii kończyły 2012 r. dwoma kwartałami spadków.

Biedronki, które w ubiegłym roku zmieniały wystrój i poszerzały asortyment, by przyciągnąć nowych klientów, w tym roku notują zwyżki LFL na poziomie 8,8 proc. Dokładając do tego nowo otwierane sklepy, wzrost to aż 22 proc. Tymczasem branżowa średnia w Polsce w ubiegłym roku była 10 razy niższa. Polskim sklepom udaje się też utrzymywać marże na wyższym poziomie niż konkurencja.

— Długoterminowi inwestorzy powinni kupować akcje JM, bo kluczowa dla wynikówgrupy Biedronka rośnie i będzie rosnąć — oceniają analitycy JP Morgan.

Z premią

Mimo dynamicznie rosnących wydatków inwestycyjnych i ekspansji na nowe rynki, JM regularnie dzieli się zyskami z akcjonariuszami. W ciągu ostatnich dwóch dekad nie wypłaciła dywidendy tylko w latach 2001-04.

Od tego czasu co roku prosto do kieszeni inwestorów trafia 40-50 proc. zysku netto grupy, a ten, napędzany szybką rozbudową polskiej sieci, stale rośnie i w pierwszym kwartale tego roku sięgnął 75 mln EUR. Co może negatywnie wpłynąć na kurs JM?

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Według analityków, sporym ryzykiem obciążony jest projekt w Kolumbii — Portugalczycy ponoszą tam spore nakłady inwestycyjne, związane z budowaniem od podstaw pozycji rynkowej (do Polski wchodzili, kupując od Mariusza Świtalskiego istniejącą i gotową do rozbudowy sieć). Straty przynosi też na razie rozwijany w Polsce drogeryjny projekt Hebe.

Okiem pesymisty

Najbardziej pesymistycznie na sytuację JM patrzy niezależny analityk James Tracey. Według niego Biedronka — choć ma „niezaprzeczalnie dobry model operacyjny” — długoterminowo nie będzie w stanie utrzymać tempa zwiększania udziałów rynkowych, bo handel tradycyjny — którego kosztem zagraniczne sieci przez lata zdobywały rynek — dzięki projektom franczyzowym dystrybutorów, takich jak Eurocash, odzyskuje siły.

Dodatkowo JM już jest notowane z niemal dwukrotnie wyższym wskaźnikiem cena zysk niż porównywalne — choć wolniej rosnące — spółki z branży. — Jeronimo Martins to dobra spółka, ale jej kurs jest sztucznie napompowany — uważa James Tracey. Karty w koncernie, notowanym na giełdzie w Lizbonie od 1989 r., rozdają jego twórcy, rodzina dos Santos — zarządzana przez nią fundacja kontroluje 56 proc. akcji JM. Drugim największym udziałowcem jest Hareema, holenderska grupa budująca platformy naftowe, która w 2007 r. weszła do JM, kupując 10 proc. akcji.

Jak kupować, to nie za grosze

Polscy inwestorzy, którzy chcieliby kupić akcje JM na giełdzie w Lizbonie, muszą liczyć się z nieco wyższymi kosztami transakcji niż na GPW (tu standardowa stawka to 0,38-0,39 proc. wartości zlecenia). Prowizja w BZ WBK to 0,49 proc., w PKO BP — 0,5 proc. Drożej jest m.in. w ING — tam prowizja to 0,7 proc. Warto zwracać uwagę na wielkość minimalnej prowizji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane