Czytasz dzięki

Biurokraci zablokowali ujawnienie majątków

opublikowano: 24-04-2015, 00:00

Pod naporem gigantycznych protestów resort sprawiedliwości zrezygnował z rozszerzenia wymogu oświadczeń majątkowych na 330 tys. urzędników

Nie będzie powszechnej i jawnej lustracji majątków niemal wszystkich urzędników państwowych i samorządowych. Resort sprawiedliwości ugiął się pod falą gigantycznej krytyki, która spadła na projekt ustawy o oświadczeniach majątkowych osób pełniących funkcje publiczne.

Kierowane przez Cezarego Grabarczyka Ministerstwo 
Sprawiedliwości nie ma siły ani serca do walki z całym biurokratycznym 
aparatem o wdrożenie powszechnej lustracji urzędniczych majątków.
Zobacz więcej

I PO STRACHU:

Kierowane przez Cezarego Grabarczyka Ministerstwo Sprawiedliwości nie ma siły ani serca do walki z całym biurokratycznym aparatem o wdrożenie powszechnej lustracji urzędniczych majątków. Marek Wiśniewski

— Do projektu napłynęło 800 stron zastrzeżeń i protestów praktycznie ze wszystkich środowisk, które miały być objęte obowiązkiem składania oświadczeń majątkowych. Analizowaliśmy je przez kilka miesięcy i doszliśmy do wniosku, że stworzenie takiego projektu, który nie budziłby kolejnych protestów, byłoby niezwykle trudne. Tym bardziej że minimalne są szanse na to, by udało się go jeszcze w tej kadencji szeroko skonsultować i przeprowadzić w parlamencie. Niewykluczone, że wrócimy do niego po wyborach — mówi Jerzy Kozdroń, wiceminister sprawiedliwości.

Mocny zamach

Projekt powstał w lipcu 2014 r., gdy ministrem sprawiedliwości był Marek Biernacki. Resort argumentował, że radykalne działania w celu skuteczniejszej walki z urzędniczą korupcją są konieczne. Projekt grupował w jednym akcie prawnym porozrzucane obecnie przepisy o oświadczeniach majątkowych i zakładał rozszerzenie o około 330 tys. osób kręgu urzędników zobowiązanych do corocznego ujawniania majątków (obecnie robi to około 500 tys.) oraz publikowanie ich w internecie. Gdyby projekt w tym kształcie wszedł w życie, to blisko 100 kategorii urzędników musiałoby ujawniać wszelkie składniki majątkowe, otrzymane darowizny (po przekroczeniu łącznej wartości 20 tys. zł), podarki powyżej 500 zł i zmiany w stanie majątkowym. Za niezłożenie oświadczenia groziłyby kary dyscyplinarne i pieniężne, a za podanie nieprawdy — kara pozbawienia wolności do 3 lat.

Postulowane zmiany szły tak daleko, że swoje majątki musieliby ujawniać nie tylko najwyżsi, ale także urzędnicy średniego i niższego szczebla. Obowiązek miał spaść na wszystkich pracowników np. Ministerstwa Finansów (także celników), NIK, KNF, urzędu patentowego, notariuszy, syndyków, sędziów, ławników, dyrektorów sądów, prokuratorów, syndyków, egzaminatorów na prawo jazdy, ale także asystentów sędziów. Swoje majątki mieli ujawniać także członkowie kierownictwa ZUS, KRUS, NFZ, NBP oraz członkowie RPP.

Zwycięski kontratak

Pomysł tak powszechnej i jawnej lustracji majątkowej sektora publicznego wywołał istną burzę. Zdecydowanie przeciwko wystąpiły praktycznie wszystkie ministerstwa, urzędy i instytucje państwowe, organizacje samorządowe, stowarzyszenia sędziów, liczne sądy apelacyjne i okręgowe, wielu wojewodów. Projekt ostro skrytykowały także Rządowe Centrum Legislacji i rada legislacyjna przy premierze. Jego ostateczny los przypieczętowało negatywne stanowisko kancelarii premiera. Wszystkie opinie sprowadzały się do zarzutów łamania prawa do prywatności, zbyt szerokiego kręgu osób obowiązanych do składania oświadczeń majątkowych, niezgodności z konstytucją, taniego populizmu, nakładania obowiązków niemożliwychdo spełnienia, wykładania na tacy potencjalnym przestępcom informacji o majątkach funkcjonariuszy publicznych. Projekt zyskał natomiast poparcie organizacji pozarządowych, m.in. Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska. „Jawność oświadczeń majątkowych osób pełniących funkcje publiczne bez wątpienia pełni funkcję antykorupcyjną. Dostępne oświadczenia majątkowe takich osób pozwalają na wykonywanie przez obywateli społecznej kontroli prawidłowości bogacenia się osób mających istotny wpływ na sprawy publiczne” — czytamy w opinii Watchdog Polska.

JUŻ PISALIŚMY: „PB” z 4.09.2014 r.

Wszystkie ministerstwa krytykują pomysły resortu sprawiedliwości na powszechną lustrację majątków urzędników.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy