Biznes chce swobody Szejnfelda

Jarosław Królak
opublikowano: 20-08-2008, 00:00

Przedsiębiorcy dobrze oceniają propozycje resortu gospodarki mające ułatwić działanie firm, choć niektóre budzą ich niepokój.

Firmy obawiają się silnej pozycji UOKiK

Przedsiębiorcy dobrze oceniają propozycje resortu gospodarki mające ułatwić działanie firm, choć niektóre budzą ich niepokój.

Projekt zmian w ustawie o swobodzie gospodarczej, opracowany przez wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda, ma poparcie największych organizacji biznesowych.

Ich przedstawiciele zgodnie wskazują na realną szansę ograniczenia władzy biurokratów nad firmami oraz ułatwienie życia przedsiębiorcom. Sielankę zakłóca jednak obawa o to, że instytucje kontrolne nie zechcą oddać pola i podejmą walkę o swoje.

Kontrowersyjny wyjątek

— Projekt przyznaje Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) niczym nieuzasadnioną uprzywilejowaną pozycję, ponieważ wyłącza go spod ogólnych zasad ograniczających kontrole. Naszym zdaniem to błąd. To wyłączenie otworzy puszkę Pandory, a kolejne nowelizacje ustawy mogą doprowadzić do poszerzenia katalogu instytucji podlegających wyłączeniom. Żadna instytucja kontrolująca nie powinna być wyróżniana — mówi Katarzyna Urbańska, ekspert PKPP Lewiatan.

Jej opinia ma podstawy historyczne. Gdy kilka lat temu tworzono ustawę o swobodzie, silnie zaangażował się szczególnie resort finansów, który wywalczył dla kontroli skarbowych szereg przywilejów i wyjątków.

Wiceminister Szejnfeld tak tłumaczy przywileje dla UOKiK.

— Aby działania tej insty-tucji były skuteczne, zazwyczaj wymagają dłuższego czasu. Ponadto najczęś- ciej urząd ten prowadzi czynności wobec dużych firm, korporacji, karteli. One mają na swoich usługach ar- mie prawników, więc ma- ją duże możliwości obrony swoich interesów. Przepisy nie powinny uderzyć więc w mniejszych przedsiębiorców — przekonuje wicemi- nister.

Poczekamy, zobaczymy

Projekt jest na etapie uzgodnień międzyresortowych. Adam Szejnfeld przyznaje, że poszczególne resorty i instytucje zgłaszają szereg zastrzeżeń do korzystnych dla firm zapisów.

— Napływają do nas opinie i niektóre nie są pomyślne. Poczekamy, aż dotrą wszystkie i wtedy dokonamy ich pełnej oceny. Zapewniam jednak, że podejmiemy ze wszystkimi oponentami rozmowy w celu wypracowania odpowiednich rozwiązań — mówi Adam Szejnfeld.

Byłaby to kolejna jego batalia z urzędniczym lobby. Kilka miesięcy temu do projektu pierwszego etapu zmian w ustawie o swobodzie resorty zgłosiły aż 300 stron uwag i zastrzeżeń. Wiele zostało uwzględnionych. Organizacje gospodarcze uznały, że pierwszy projekt minimalnie poprawia sytuację firm.

Dobry projekt

Katarzyna Urbańska

ekspert PKPP Lewiatan

Co do zasady pozytywnie oceniamy projekt zmian w ustawie o swobodzie gospodarczej, który zawiera wiele rozwiązań od dawna postulowanych przez Lewiatana, jak np. skrócenie listy wyjątków umożliwiających obchodzenie przepisów o ograniczeniu kontroli firm, wprowadzenie odpowiedzialności odszkodowawczej urzędników za niezgodne z prawem kontrolowanie przedsiębiorców, prawo do sprzeciwu wobec działań urzędników.

Dobrym rozwiązaniem jest także skrócenie czasu trwania kontroli według kryterium wielkości przedsiębiorstwa. Obawiamy się jednak, że z powodu zbyt wysokich kosztów uzyskiwania bezpiecznego podpisu elektronicznego rejestracja firm online pozostanie martwą regulacją.

Mniej kontroli

Andrzej Arendarski

prezes Krajowej Izby Gospodarczej

Przedsiębiorców powinny szczególnie cieszyć nowe przepisy ograniczające uciążliwość i czas trwania kontroli oraz samowolę organów kontrolnych. Dotychczas instytucje kontrolne omijały szereg ograniczeń wynikających z „konstytucji przedsiębiorców”, powołując się na ustawy szczegółowe. Projekt resortu gospodarki zakłada zmiany prawie w 60 ustawach, co powinno jednoznacznie utrwalić nadrzędność ustawy o swobodzie gospodarczej.

Ponadto ważne dla firm jest wprowadzenie odpowiedzialności urzędników za niedozwolone przekraczanie zakresu kontroli lub dokonywanie jej bez upoważnienia. Niezmiernie ważny jest zapis, że dowody przeciwko firmie zebrane z naruszeniem prawa nie będą brane pod uwagę.

Jedno okienko

Bogusław Piwowar

wiceprezes Business Centre Club

Wprowadzenie jednego okienka dla zakładających działalność gospodarczą jest obiecywane od dawna. W omawianym projekcie „jedno okienko” wreszcie jest odpowiednio uregulowane. Mało tego, projekt mówi o uruchomieniu w 2011 r. programu „zero okienka”, który umożliwi załatwianie wszelkich formalności przez internet.

Podstawą tego systemu ma być utworzenie Centralnej Ewidencji i Informacji o Dzialalności Gospodarczej. Dzięki takim roz- wiązaniom jest szansa na realne zmniejszenie obciążeń administracyjnych przedsiębiorców oraz ułatwienie rozpoczynania i prowadzenia działalności gospodarczej w naszym kraju.

Szansa dla firm

Andrzej Malinowski

prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich

Projekt zmierza w kierunku usprawnienia rejestracji firm oraz realnego ograniczenia kontroli. Pozytywnie oceniamy umiejscowienie „jednego okienka” w gminach. Wprowadzenie zasady „zero okienka” zbliży nas do standardów europejskich i będzie znaczącym krokiem w stronę zmniejszania biurokracji. Jednak równolegle należy prowadzić prace nad zwiększeniem dostępności podpisu elektronicznego. Zakup odpowiedniego systemu i jego uwierzytelnienie to koszt kilkuset złotych, który odstrasza mikro- i małe firmy od elektronicznego kontaktu z administracją.

Dobrze, że Ministerstwo Gospodarki optuje za tym, aby dowody zdobyte niezgodnie z ustawą o swobodzie nie mogły być wykorzystywane przeciwko przedsiębiorcy. Obecnie taka patologia zdarza się dość często. Nierzadko wykonywanie decyzji pokontrolnych oznacza likwidację firmy, choć postępowanie odwoławcze wykazuje nieprawidłowości inspekcji. Dobrym rozwiązaniem jest ograniczenie wyjątków od zakazu zbiegu kontroli oraz czasu ich trwania. Obecnie istnieje zbyt duży margines swobody urzędników, co osłabia ochronę przedsiębiorców.

Jarosław

Królak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu