Biznes chwali resort środowiska

opublikowano: 12-05-2019, 22:00

Projekt rozporządzenia ministra środowiska oburzył ekologów. Podoba się jednak inwestorom, bo obecne wymogi środowiskowe uważają za zbyt surowe

Rada Ministrów lada dzień może przyjąć nowe rozporządzenie w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Określa on m.in. rodzaje inwestycji, które wymagają przeprowadzenia tzw. oceny oddziaływania na środowisko, związanej m.in. z koniecznością przeprowadzenia konsultacji społecznych (nie jest ona tożsama z tzw. decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach, która jest wydawana przez urzędy). Ma on dostosować polskie prawo do unijnego. Dokument, który może zastąpić rozporządzenie w tej samej sprawie z 2010 r., dzieli przedsięwzięcia na „znacząco” i „potencjalnie” oddziałujące na środowisko. W jednym i drugim przypadku lista jest długa. Tym razem jednak ministrowi chodzi raczej o poluzowanie restrykcji środowiskowych.

PO STRONIE INWESTORÓW:
PO STRONIE INWESTORÓW:
W trakcie konsultacji rozporządzenia wpłynęło mnóstwo uwag, analizujemy je. Dotychczasowe przepisy wręcz blokowały inwestycje, zwłaszcza związane z trasami narciarskimi. Chcemy, żeby prawo było bardziej przejrzyste jeśli chodzi o procedury i nie opóźniało przedsięwzięć — komentuje Henryk Kowalczyk, minister środowiska.
Fot. Marek Wiśniewski

— Minister środowiska chce prawdopodobnie pójść na rękę inwestorom, głównie pod naciskiem lobby biznesu narciarskiego, a także uniknąć ewentualnego blokowania inwestycji przez społeczeństwo, czyli organizacje non-profit i obywateli. To niestety może się bardzo negatywnie odbić na środowisku, zwłaszcza na lasach i terenach chronionych — parkach narodowych, a także obszarach Natura 2000 — mówi Tomasz Pezold Knežević, specjalista WWF Poland.

— Nie rozumiem stanowiska ekologów. Proponowane przepisy i tak są o wiele ostrzejsze niż wielu krajach europejskich — mówi Henryk Kowalczyk, minister środowiska.

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach tłumaczył w rozmowie z Bankier.pl, że ostrzejsze przepisy obowiązują m.in. w Austrii.

Niekontrolowana wycinka

Chodzi mu o zaniżenie progów kwalifikacyjnych, które określają, kiedy inwestor musi przeprowadzać ocenę oddziaływania na środowisko, a kiedy nie musi tego robić. Dotyczy to kilku rodzajów inwestycji, m.in. budowy i rozbudowy kolei linowych i tras narciarskich, ośrodków wypoczynkowych i hoteli, a także zabudowy przemysłowej, mieszkaniowej, centrów handlowych, garaży, parkingów czy budowli przeciwpowodziowych. Zdaniem WFF omijanie wymogu oceny oddziaływania na środowisko doprowadzi do niekontrolowanej wycinki drzew, w tym na ternach najcenniejszych przyrodniczo. Dla obszarów narciarskich próg kwalifikacyjny wynosi 5 ha na ternach chronionych i 10 ha na pozostałych. Jeśli powierzchnia inwestycji nie przekracza poziomu tych progów, inwestor nie musi zabiegać o ocenę oddziaływania na środowisko.

Co tam, panie, w inwestycjach?
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
×
Co tam, panie, w inwestycjach?
autor: Małgorzata Grzegorczyk
Wysyłany raz w miesiącu
Małgorzata Grzegorczyk
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— W praktyce oznacza to, że inwestorzy będą mogli swobodnie dokonać wycinki terenówleśnych o powierzchni nawet 50 tys. m kw. — to mniej więcej tyle co siedem boisk piłkarskich — mówi Tomasz Pezold Knežević.

Za dużo procedur

Jego obaw nie podzielają inwestorzy — zarówno publiczni, jak i prywatni, którzy najchętniej poszliby znacznie dalej w luzowaniu przepisów środowiskowych.

— Rozporządzenie z 2010 r. nie zawierało definicji tras i wyciągów narciarskich. Doprecyzowanie tego pojęcia wraz z określeniem progu powierzchni wymagającego decyzji należy ocenić jako działanie właściwe — wtrąca Jakub Baranowski, menedżer Zespołu Wsparcia Prawnego Ekspansji w Metropolitan Investment.

Chwali on kierunek zmian, jakie wyznacza projekt rozporządzenia. Jego zdaniem dotychczasowe regulacje w zakresie oceny oddziaływania na środowisko nie służyły poprawie ochrony środowiska.

— Zaproponowane w projekcie rozporządzenia zmiany wynikają m.in. z doświadczeń organów wydających decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach. Ustawodawca sam przyznaje się, że niektóre regulacje były zbyt restrykcyjne, nawet w kontekście prawa unijnego. Sama ocena oddziaływania na środowisko jest żmudna i skomplikowana. Postępowania nie przyspieszają również szerokie uprawnienia uczestników postępowania. Mowa tu w szczególności o organizacjachekologicznych, które nierzadko nadużywają swojej pozycji procesowej tylko po to by wydłużyć samo postępowanie. W swej praktyce spotkałem się już z sytuacją, gdy organizacja taka oferowała inwestorowi swoją przychylność w zamian za finansowe wsparcie działalności w formie darowizny — dodaje Jakub Baranowski.

Projekt podoba się też niektórym samorządowcom, zwłaszcza z gmin położonych na terenach atrakcyjnych dla narciarzy.

— Procedury formalne wymagane dzisiaj przy prowadzeniu inwestycji są niezmiernie uciążliwe i często znacząco opóźniają przedsięwzięcia ważne z gospodarczego, biznesowego i społecznego punktu widzenia. Idealnym przykładem jest Karpacz, gdzie chcemy poszerzyć i wydłużyć nartostradę. Mamy inwestora, odpowiednie plany zagospodarowania przestrzennego, co więcej — mamy zgodę dyrektora Karkonoskiego Parki Narodowego. Inwestycja wciąż jednak nie ruszyła, bo inwestor nadal stara się o wszystkie pozwolenia. Jako burmistrz gminy doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak cenna jest dla nas przyroda, dla której przyjeżdżają tutaj turyści. Taka inwestycja jak nartostrada nie ingeruje jednak w środowisko na tyle mocno, żeby była jakimkolwiek zagrożeniem, a wręcz zapobiega potencjalnym zniszczeniom kosodrzewiny przez narciarzy, którzy postanawiają omijać wyznaczone trasy — uważa Radosław Jęcek, burmistrz Karpacza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane