Czytasz dzięki

Biznes idzie do lasu

Globalne koncerny, jak Google czy Amazon, sadzą drzewa dla klimatu, a polskie firmy? Lasy Państwowe mają dla nich ofertę

Ten tekst powstał w ramach projektu ZIELONA GOSPODARKA. Więcej artykułów na temat odpowiedzialności ekologicznej w biznesie znajdziesz >>TUTAJ<<

Ograniczanie emisji gazów cieplarnianych to jedno, a rekompensowanie tego, co firma wyemitowała w swojej historii, to drugie. Globalne koncerny coraz częściej łączą oba te podejścia, a firmy polskie? Sprawdzamy.

Otwórzcie oczy

Ambitny plan rekompensowania emisji ogłosił ostatnio Velux, jeden z największych na świecie producentów okien, który ma także fabryki w Polsce. Zapowiedział, że chce w ciągu 20 najbliższych lat osiągnąć neutralność węglową uwzględniającą emisje wygenerowane przez firmę od momentu jej powstania. W 2041 r. Velux będzie miał 100 lat i do tego czasu chce nasadzić tyle drzew w Ugandzie, Ekwadorze, Mjanmie, Wietnamie i na Madagaskarze, by te do tej właśnie daty pochłonęły 5,6 mln ton CO 2. Całą swoją dotychczasową emisję CO 2 Velux szacuje zaś na 4,5 mln ton CO 2. Drzewa dla Veluksa sadzić będzie organizacja WWF.

— Mamy nadzieję, że partnerstwo z Veluksem otworzy oczy innym firmom, będzie bodźcem, by na poważnie podejść do kwestii przeciwdziałania zmianie klimatu — mówi Joanna Pietrzyk z WWF Polska, odpowiedzialna za partnerstwa strategiczne.

Tłumów nie ma

Na razie WWF Polska tłumów zainteresowanych firm nie widzi. Ale wychodzi do nich z inicjatywą spotkań, pracuje też z różnymi branżami nad wypracowaniem „mapy drogowej” do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r.

— Uważamy, że poza samym ograniczaniem emisji firmy powinny też angażować się w ochronę różnorodności biologicznej, czyli ochronę lasów, dbanie o torfowiska czy ochronę oceanów przed przełowieniem. Różnorodność biologiczną świat traci w ogromnym tempie, a to wpływa negatywnie na klimat. A na martwej planecie biznesu też nie będzie — mówi Joanna Pietrzyk.

Na poziomie globalnym WWF pracuje np. z H&M, skupiając się na ochronie wód, i z P&G, skupiając się na ochronie lasów. W Polsce, jak wynika z naszej ankiety wśród firm, z WWF pracuje m.in. Geberit, specjalizujący się w systemach sanitarnych. Jest partnerem w programie „Strażnicy Rzek WWF”. Z WWF pracuje też od ponad 10 lat bank Millennium.

W skali globalnej można też wskazać na Google czy Amazon, które sadzą lasy namorzynowe.

Lasy mają propozycje

W ostatnich dniach w akcji sadzenia drzew, organizowanej przez Lasy Państwowe (LP), udział wziął prezydent Andrzej Duda. Czy Lasy są otwarte również na sadzenie drzew przez biznes? Okazuje się, że tak.

„Zgłasza się do nas niemało firm, które chcą realizować takie działania. Najogólniej mówiąc, mają intencje neutralizowania śladu ekologicznego” — przekazało nam biuro prasowe LP.

Czy lepiej sadzić drzewa w Polsce, czy np. w Afryce? Zdaniem LP, zaangażowanie w Afryce ma na pewno ogromne znaczenie dla świata, ale jest też obarczone ryzykiem.

„Warunki w takich krajach są inne. Prawdopodobnie bez zaangażowania firm nie byłoby tam możliwości wykonania zalesień czy odtworzenia wyeksploatowanych lasów. W Polsce mamy natomiast szczegółowe przepisy dotyczące leśnictwa i sprawny system zarządzania państwową własnością leśną. A biznes szuka pewnych i doświadczonych partnerów. Lasy Państwowe są nie tylko takim partnerem, ale też mają przygotowane gotowe rozwiązania projektowe, pozwalające proponować działania offsetowe na rzecz przyrody i lasów” — podają LP.

IKEA nadrobi panelami

Bez offsetów zamierza zaś poradzić sobie z emisjami IKEA. — Nasze cele dotyczące neutralności klimatycznej osiągniemy bez stosowania offsetów węglowych, czyli działań kompensujących wydzielanie CO 2. Wspieramy trend, w ramach którego firmy powinny osiągnąć zerową emisję netto w swoim łańcuchu wartości — mówi Andreas Ahrens, dyrektor ds., klimatu w Inter IKEA Group. IKEA zamierza redukować większą ilości gazów cieplarnianych niż emituje w ramach łańcucha wartości, np. poprzez sprzedaż paneli słonecznych i przechodzenie wszystkich fabryk dostawców na odnawialne źródła energii, docelowo w 100 proc., a nie tylko w części ich produkcji dla IKEA.

Davos widzi ryzyko

Ryzyko związane z klimatem, ale też z zanikaniem bioróżnorodności, wymienione zostało w tegorocznym raporcie dotyczącym globalnych czynników ryzyka w 2020 r., opublikowanym przed szczytem w Davos. Przepytano ponad 750 ekspertów z całego świata i każdy miał wskazać swoje największe obawy dotyczące rozwoju planety. Za szczególnie niepokojące uznano w tym raporcie wymieranie gatunków. Wskazano, że gatunki roślin i zwierząt znikają dziś tysiąc razy szybciej niż średnio w minionych dziesięciu milionach lat. Proces ten będzie się na dodatek nasilał. Eksperci ostrzegli też, że „skutki wymierania gatunków są katastrofalne dla człowieka” i obejmują załamanie się systemów żywieniowych i zdrowotnych, a także przerwanie całych łańcuchów zaopatrzenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska, Bartłomiej Mayer

Polecane