Biznes kosztem badań

Łukasz Dec
16-06-2006, 00:00

NIK skrytykowała działalność Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej. Resortowi, który ją nadzoruje, nie psuje to humoru.

„Jedynie niewielka część zasobów, którymi dysponuje NASK, służy pracom badawczo-rozwojowym, tj. celowi istnienia jednostek badawczo-rozwojowych” — czytamy w pokontrolnej opinii Najwyższej Izby Kontroli (NIK), do której dotarł „PB”. NASK za bardzo koncentruje się na telekomunikacyjnym biznesie. Kierownictwo jednostki problemu nie widzi.

Dobre samopoczucie

— Nie istnieją żadne przepisy, które stanowiłyby, w jakiej proporcji mają być prowadzone rodzaje działalności: badawczo-naukowa i gospodarcza. Jako podstawę oceny NIK przyjęła kryterium wydatków na prace jedynie pionu naukowego, podczas gdy działalnością statutową w NASK jest działalność naukowa, badawcza i wdrożeniowa prowadzona w różnych pionach — odpiera zastrzeżenia Anna Maj z NASK.

Według NIK prace badawczo-rozwojowe stanowiły w latach 2000-03 tylko od 0,13 do 5,38 proc. ogólnych kosztów NASK. Systematycznie spadały nakłady z zysków jednostki: z 8,5 mln w 2000 r. do 1 mln w 2003 r. Malał także udział etatów naukowych jednostki wśród zatrudnionych.

— Obecna skala i jakość działalności badawczo-rozwojowej, prowadzonej przez NASK, stawia nas wśród kilku najlepszych jednostek badawczo-rozwojowych w Polsce — mówi Anna Maj.

Niestety, nie podaje — w przeciwieństwie do NIK — żadnych liczb na poparcie swoich twierdzeń. Utylitarna działalność NASK to przede wszystkim prace w dziedzinie zarządzania sieciami telekomunikacyjnymi i ich bezpieczeństwo. Ich skala nie robi wielkiego wrażenia wobec komercyjnej działalności NASK w sektorze telekomunikacyjnym, a przede wszystkim na rynku domen internetowych. Dają one NASK kilkadziesiąt milionów złotych i pokaźne zyski. Start komercyjnej działalności był możliwy dzięki nakładom budżetowym na nowoczesną sieć światłowodową, pomyślaną na użytek środowiska akademickiego. Zyskami z usług telekomunikacyjnych i rejestracji domen NASK finansuje rozbudowę sieci telekomunikacyjnej i zadziwiające inwestycje na giełdzie. To także niepokoi NIK.

Ryzykowne aktywa

NASK dysponuje kilkuprocentowym pakietem akcji spółki Mediatel (dawniej SM-Media), który kupiła za 2,2 mln zł. „Należy uznać za niecelowe zaangażowanie aktywów NASK w tego typu operacje finansowe. Ponadto pomimo wskazywanego założenia, że powyższa inwestycja ma być inwestycją długoterminową, należy podkreślić fakt, że inwestycje w akcje z reguły obarczone są wysokim ryzykiem” — stwierdziła NIK. Ryzyko rzeczywiście jest spore, bo wartość pakietu to traciła 77 proc., to zyskiwała 16. W maju NASK sprzedała 1/6 pakietu akcji z 12-procentowym zyskiem. Reszty musi się pozbyć do końca 2008 r.

Według wyjaśnień NASK jedną z przyczyn inwestycji była chęć podjęcia współpracy operacyjnej z Mediatelem. Rzeczywiście, dzięki temu NASK zaczęła świadczyć usługi telefoniczne, co przyniosło jej „znaczące przychody” (nie dowiedzieliśmy się, jak duże). Taka współpraca jest jednak normą na rynku telekomunikacyjnym i nie wymaga inwestycji finansowych.

Dyrektor na zawsze

W ubiegłym roku Ministerstwo Nauki i Informatyzacji, jeszcze pod kierownictwem prof. Michała Kleibera, przeprowadziło konkurs na stanowisko dyrektora NASK.

— Konkurs się odbył, zgłosił się jeden kandydat. Został wybrany. Jest nim Maciej Kozłowski — informuje Joanna Kulesza, rzecznik ministerstwa.

Wystąpienie NIK nie stanowiło przeciwwskazania. Dlaczego? Na to pytanie nie otrzymaliśmy odpowiedzi z ministerstwa. Być może zadecydowała praca konkursowa złożona przez Macieja Kozłowskiego. Jaką przedstawił w niej wizję rozwoju państwowej jednostki badawczo-rozwojowej — nie możemy się dowiedzieć, bo zawiera ona „tajemnice przedsiębiorstwa”. To sformułowanie często się powtarza przy próbach dowiedzenia się czegokolwiek o NASK. Być może NIK ma rację, że to jest biznes, a nie badania i rozwój.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Dec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Biznes kosztem badań