Decyzja KNB podzieliła posłów na tych, którzy przeżyli wstrząs, i tych, którzy przyjęli ją z uznaniem.
Na zaproszenie posłów z sejmowej komisji skarbu stawili się przedstawiciele Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a także, choć bez wezwania, resortu skarbu i Związku Banków Polskich. Nie stawił się Leszek Balcerowicz, prezes NBP, i Zyta Gilowska, minister finansów. Posłowie zażyczyli sobie szczegółowego sprawozdania z przebiegu środowego posiedzenia Komisji Nadzoru Bankowego, a także opinii na temat tego, czy Unicredito Italiano, które zabiega o prawo wykonywania głosów na walnym BPH, łamie prawo.
Będą debatowali
— Komisja Nadzoru Bankowego pomogła drugiej stronie [UCI — przyp. red.] w naruszeniu umów prywatyzacyjnych — skwitował Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu.
Tak odniósł się do odsunięcia z komisji Cezarego Mecha, wiceministra finansów, oraz niedopuszczenie MSP do obrad jako strony.
Z krytyką rządu spotkała się też pozytywna rekomendacja Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego w sprawie wniosku UCI.
— Obecnie komisja nie rozpatruje wniosku o fuzję Pekao z BPH, a jedynie o wykonywanie głosów z akcji BPH. Są tylko nieliczne powody, kiedy KNB może nie wydać takiej zgody, a inwestor żadnego z nich nie narusza — ripostował Wojciech Kwaśniak, szef GINB.
Dodał, że UCI przyznało, że od października stara się spotkać z przedstawicielami MSP, by wyjaśnić sporne kwestie, jednak bez skutku. Wojciech Kwaśniak powiedział też, że MSP może decyzję o wykluczeniu zaskarżyć w NSA. Resort właśnie ma taki zamiar.
— Jestem zszokowany zakwestionowaniem prawa rządu do uczestnictwa. Prezes NBP podjął wrogie działania wobec rządu. Dziś zignorował parlament. Wnoszę o debatę parlamentarną w tej sprawie — domagał się Marek Suski, poseł PiS.
— Minister Gilowska też dostała zaproszenie i nie przyszła — ripostowała Hanna Gronkiewicz-Waltz, szefowa komisji, posłanka PO.
Jej zdaniem, fuzja w państwie prawa powinna być niezależna od sympatii politycznych.
Bez zarzutów
Posłów interesowało też, czy ewentualna fuzja BPH z Pekao SA zagrozi konkurencyjności systemu bankowego, co twierdzi MSP.
— UOKiK badał zagrożenie, jakie fuzja może mieć dla 50 banków. Tylko na rynku TFI połączony bank będzie miał 38-procentowy udział, ale też nie 40 proc. W żadnym innym rynku nie przekroczy 26 proc. Zapytaliśmy też 50 banków, czy widzą zagrożenie. Tylko BHW i PKO BP wskazały na to, że po tej fuzji będzie trudniej konkurować — mówi Cezary Banasiński, prezes UOKiK.
Stąd urząd nie widzi przesłanek, dla których państwo polskie mogłoby nie dopuścić do fuzji.
— Komisja Europejska wyraziła zgodę. Protesty rządu nie wstrzymują wykonalności tej decyzji — wyjaśnia Cezary Banasiński.




