Brak diesla odczuwa cały świat

opublikowano: 22-11-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Problemy z dostawami dotykają i Europy, i Stanów Zjednoczonych, W Polsce po 1 stycznia litr oleju napędowego może kosztować 9 zł

Z tego artykułu dowiesz się:

  • skąd się biorą problemy z olejem napędowym,
  • kto zarabia na wysokich cenach,
  • jak w USA odczuwają braki diesla.

Według Marka Finleya, analityka energii z Instytutu Bakera rosnące ceny oleju napędowego mogą oznaczać 100 mld USD dodatkowego kosztu dla amerykańskiej gospodarki.

– Wszystko, co wymaga transportu, opiera się na dieslu. Ale to tylko jeden aspekt problemu, drugim są ludzie marznący w domach – mówi Mark Finley, ekspert think tanku.

Jak podaje Bloomberg zapasy oleju napędowego oraz opałowego (to praktycznie to samo paliwo) w USA są na najniższym poziomie od czterech dekad o tej porze roku, nie lepiej jest w Europie Zachodniej, gdzie prognozy mówią o sięgnięciu minimum w tym miesiącu i kolejnych spadkach do marca. To efekt sankcji, które w lutym odetną region od dostaw z Rosji. Niedobór na świecie jest tak duży, że Pakistan wstrzymał eksport, nie mogąc zaspokoić lokalnego popytu.

– To największy kryzys na rynku diesla, jaki widziałem – mówi Dario Scaffardi, były szef włoskiej firmy naftowej Saras, który spędził w branży 40 lat.

Według Bloomberga na rynku spot w nowojorskim porcie cena wzrosła w tym roku o 50 proc. do 4,9 USD za galon. W Europie kontrakty na diesel są nawet o 40 USD droższe od tych na ropę, podczas gdy średnia wynosi 12 USD.

Rafinerie nie wyrabiają

Niedobory na rynku biorą się z niewystarczających mocy produkcyjnych rafinerii. Pandemia oraz zmniejszone inwestycje związane z odchodzeniem od paliw kopalnych spowodowały spadek mocy rafineryjnych w USA o 1 mln baryłek dziennie, a w Europie sytuację pogarszają problemy z regularnymi dostawami ropy oraz strajki. Tymczasem UE odcina się od Rosji, podczas gdy co roku importuje 500 mln baryłek oleju napędowego, z czego połowa pochodziła z państwa rządzonego przez Władimira Putina.

W USA na wschodnim wybrzeżu wprowadzono już procedury awaryjne łącznie z racjonowaniem, choć zima jeszcze się nie zaczęła. Wysokie rachunki mogą czekać mieszkańców północno-wschodnich, gęsto zaludnionych stanów, gdzie zimy bywają dotkliwe. Rząd szacuje, że ogrzewający olejem opałowym zapłacą w tym roku o 45 proc. więcej. Krajowi raczej nie grozi brak paliwa, gdyż USA są eksporterem netto, ale lokalnie mogą być problemy spowodowane wąskimi gardłami dostaw.

Na początku lutego w UE wejdzie zakaz dostaw paliw drogą morską z Rosji, co spowoduje spadek zapasów do najniższych poziomów w historii notowanej od 2011 r. Zanim to się stanie transporty z paliwem płyną do Europy w dużych ilościach z Arabii Saudyjskiej, Indii, a także z Rosji. W rezultacie w październiku pobito rekord importu. Strajki czy susza powodowały już zaburzenia w tym roku m.in. w Niemczech, na Węgrzech, w Austrii i Francji.

Na sytuacji korzystają Indie i Chiny. Całkowity eksport paliw z Chin ma wzrosnąć z 500 tys. baryłek dziennie do niemal 1,2 mln na koniec roku – wynika z analiz FGE. Z drugiej strony Sri Lanka, która próbuje stabilizować sytuację po bankructwie, ma problemy z zapewnieniem dostaw paliw. Tajlandia obniżyła podatek od paliw, aby ulżyć konsumentom, a Wietnam sięga po nadzwyczajne środki, aby pobudzić podaż na rynku.

Diesel po 9 zł w przyszłym roku

Nie ma co liczyć na obniżki cen oleju napędowego w Polsce.

– Z dieslem mamy kłopot strukturalny i to nie jest tylko polska specyfika. Przez lata byliśmy uzależnieni od diesla rosyjskiego, UE trochę sekowała to paliwo jako nieekologiczne, a jednocześnie park ciężarówek jest oparty na oleju napędowym. Z Rosji pochodzi 40 proc. dostaw, a od 5 lutego ma nie ich być wcale. Na potanienie diesla w jakiejś większej skali nie ma szans – mówi Jakub Bogucki, analityk e-petrol.

Tymczasem w przyszłym roku wygaśnie część zapisów tarczy antyinflacyjnej.

– Od 1 stycznia według zapowiedzi wicepremiera Jacka Sasina wygaśnie vatowski komponent tarczy antyinflacyjnej, nie wiem, jak będzie z opłatą akcyzową i paliwową, ale to mniejszy element. Będzie skok – matematyka podpowiada, że cena za litr wzrośnie o 1,1 zł w przypadku oleju napędowego, a 90 gr dla benzyny – mówi Jakub Bogucki.

Jeżeli wzrosłaby także cena diesla na rynku, to za litr trzeba będzie zapłacić ponad 9 zł.

– Nie wykluczam, że cena diesla wyniesie powyżej 9 zł, choć w ostatnich tygodniach na polskim rynku hurtowym mamy mocny spadek cen, czyli od obecnych 7,80 zł moglibyśmy trochę zejść w okolice 7,60-7,70 zł, ale to w nowym roku da okolice 8,80 zł. Wielu właścicieli stacji paliw już o tym myśli, a niektórzy podjęli decyzję, aby przebudować wyświetlacze na czterocyfrowe – mówi Jakub Bogucki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane