Brytyjscy filmowcy zatrudnili 60 polskich malarzy

opublikowano: 18-03-2014, 11:19

Brytyjscy producenci filmów animowanych zostali zmuszeni udać się za granicę w poszukiwaniu talentów malarskich. Okazuje się, że w Wielkiej Brytanii ich zabrakło, informuje „The Guardian”.

Najpierw polscy hydraulicy, teraz malarze. Zdobywcy Oscara zatrudnili 60 polskich malarzy do pracy przy najnowszej animacji, ponieważ, jak twierdzą, w kraju nie mogli znaleźć artystów z odpowiednimi umiejętnościami.

Film “Loving Vincent” to historia Vincenta van Gogha opowiedziana przez ruchome dzieła malarza. Producenci, Hugh Welchman i David Parfitt, mięli nadzieję zatrudnić brytyjskich artystów do odtworzenia ponad 1000 prac malarza, jednak nie byli w stanie znaleźć odpowiednich talentów.

Welchman, który w 2008 r. wygrał Oscara za animację „Piotruś i wilk”, powiedział, że brytyjskie akademie sztuki, w przeciwieństwie do polskich, nie uczą studentów klasycznych umiejętności, stawiając nacisk na sztukę konceptualną. Podczas, gdy zaledwie garstka brytyjskich artystów spełniała podstawowe wymogi, to z Polski zgłosiło się aż 320 artystów, wielu z „niesamowitymi umiejętnościami”. Z 60 wybranych, zaledwie sześciu żyje ze swojej sztuki.

- To smutne, że nie ma takich ludzi w Wielkiej Brytanii. Klasyczne szkolenie wymaga rygorystycznej i tradycyjnej edukacji – powiedział Welchman.

Parfitt, który zdobył Oscara w 1998 r. za „Zakochanego Szekspira”, powiedział, że polscy malarze byli również tańsi, co obniżyło koszty produkcji.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None

Zwiastun filmu

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KŁ

Polecane