Budowlanka: podwykonawcy ofiarami spowolnienia związanego z pandemią

opublikowano: 27-07-2020, 22:00

Czerwiec przełamał wieloletnie wzrosty cen nowych mieszkań. Jednocześnie tempo wprowadzania nowych inwestycji słabnie, co odczują firmy podwykonawcze i producenci materiałów budowlanych.

Statystyki dotyczące pierwotnego rynku mieszkaniowego, zarówno sprzedażowe, jak i inwestycyjne, załamały się w II kwartale tego roku. To pokłosie m.in. recesji wywołanej lockdownem i pandemią, rosnącego bezrobocia, spadku dochodów gospodarstw domowych i problemów sektora bankowego.

MNIEJ RUCHU NA BUDOWACH:
MNIEJ RUCHU NA BUDOWACH:
Liczba inwestycji budowalnych rozpoczętych w maju jest o 44 proc. mniejsza niż w analogicznym miesiącu w ubiegłym roku. Natomiast liczba pozwoleń na budowę dla deweloperów spadła o 36 proc. Ta sytuacja może skutkować m.in. ograniczeniami w zamówieniach na materiały budowlane i redukcją zatrudnienia na budowach.
Fot. WM

— Sprzedaż nowych mieszkań spadła, licząc dla całego rynku deweloperskiego, średnio o około 50 proc. w relacji rok do roku i niewiele mniej w odniesieniu do kwartału poprzedniego — zwraca uwagę Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Zdaniem Konrada Płochockiego, dyrektora generalnego Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD), najbardziej niepokojący jest drastyczny spadek liczby nowo rozpoczętych inwestycji, co wskazuje na trudności w uzyskiwaniu finansowania na nowe projekty i dużą niepewność co do przyszłego popytu.

Efekt domina

Lockdown najpierw zahamował dotychczasowe wzrosty ofertowych stawek za nowe mieszkania. Koniec czerwca przyniósł ich spadki.

— Symptomy odwrócenia tendencji zwyżkowej dało się zaobserwować przede wszystkim w Warszawie i Krakowie, dwóch głównych rynkach kraju, co można uznać za wiarygodny sygnał korekcyjny stawek pierwotnego rynku mieszkaniowego — zaznacza Jarosław Jędrzyński.

Jednocześnie, jak wynika z danych Głównego Urzędu Statycznego, liczba inwestycji rozpoczętych w maju 2020 r. w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej spadła o 44 proc., natomiast liczba pozwoleń na budowę dla deweloperów spadła o 36 proc. Konrad Płochocki spodziewa się ograniczeń w zamówieniach na materiały budowlane oraz redukcji zatrudnienia na budowach. Zauważa, że już w maju produkcja w sektorze budowlano-montażowym spadła o 5,1 proc. To wynik znacznie gorszy od oczekiwań.

— Wobec słabych wyników dziwi decyzja rządu o sektorowym wykluczeniu branży deweloperskiej z możliwości korzystania z tarczy dla dużych firm. Firmy deweloperskie i inne z sektora nieruchomości, które zostały wykluczone, płacą podatki na równi z innymi przedsiębiorcami, a zostały w sposób nieuzasadniony wyłączone z programu, niezależnie od ich indywidualnej sytuacji — podkreśla Konrad Płochocki.

Jego zdaniem brak instrumentów pomocowych spowodujewstrzymanie kolejnych inwestycji, które powinny stanowić bodziec napędzający gospodarkę. Sektor budowlany generuje bowiem 1,3-1,5 mln miejsc pracy i odpowiada nawet za 16 proc. PKB.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Ofiary pandemii

Według szacunków przedstawicieli PZFD około 15-20 proc. inwestycji, które planowane były do ukończenia w drugim kwartale tego roku, mogło lekko się opóźnić. W przypadku ponad połowy tych przedsięwzięćjest to efekt problemów z formalnościami.

— Zamrożenie pracy urzędów, które rozpoczęło się z końcem marca, miało negatywnekonsekwencje. Poja-wiające się opóźnienia w realizacji projektów nie są jednak znaczne. Kłopoty mogą dotyczyć braku dostaw końcowych elementów wyposażenia, jeżeli są importowane, np. elementów wentylacyjnych. Opóźnienia będą w większym stopniu wynikały z kłopotów z odbioramiformalnymi niż z fizycznych przestojów — przekonuje Konrad Płochocki.

Jarosław Jędrzyński dodaje, że druga połowa roku będzie upływała pod znakiem mozolnego odrabiania strat i poszukiwania nowych poziomów równowagi cenowej oraz popytowo-podażowej. Jego zdaniem jeśli pandemia się nie nasili — a wraz z nią recesja — regres na koniec roku nie powinien przekroczyć poziomu 20-25 proc. w porównaniu z 2019 r. zarówno w odniesieniudo sprzedaży lokali deweloperskich, jak i nowych budów mieszkaniowych. Eksperci Euler Hermes, globalnego ubezpieczyciela, prognozują spowolnienie w sektorze budowlanym i w mieszkaniówce zarówno w drugiej połowie 2020, jak i w 2021 r.

— Obecnie sprzedaż odbywa się w jeszcze większym stopniu niż wcześniej za gotówkę — nieruchomości są pewniejszą niż zwykle lokatą kapitału w dobie nadpodaży pieniądza, rekordowo niskiego oprocentowania lokat i spodziewanego zwiększenia inflacji. Aczkolwiek grupa takich inwestorów nie jest przesadnie duża i nie udźwignie całego popytu na rynku, zwłaszcza że rozwój rynku najmu spowolnił, a konkurencja wzrosła. Deweloperzy przyjmują więc postawę wyczekiwania na rozwój wydarzeń, wstrzymując uruchamianie nowych inwestycji. To z czasem ograniczy liczbę zleceń na prace oraz i popyt na materiały budowlane. Ratunkiem są powszechnie realizowane prace remontowe i adaptacyjne, ale nie dla wszystkich — skorzystają na tym najmniejsze firmy. Te trochę większe, czyli np. wyspecjalizowani podwykonawcy dużych firm, będą mieli mniej zleceń i staną się główną ofiarą spowolnienia związanego z pandemią — uważa Tomasz Starus, członek zarządu ds. oceny ryzyka w Euler Hermes.

Sprawdź program webinaru "Umowy najmu oraz proces budowlany w obliczu pandemii koronawirusa", 20 sierpnia, 11:00 >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane