Budżet traci pieniądze z akcyzy tytoniowej

opublikowano: 11-03-2013, 00:00

Styczniowe wpływy były 17,7 proc. niższe niż w ubiegłym roku. Będzie gorzej — alarmuje branża.

Prawdziwy patriota powinien pić dużo wódki i palić papierosa za papierosem — do budżetu państwa tylko z tytułu akcyzy na te wyroby trafia rocznie ponad 25 mld zł. Strumień pieniędzy, spływających do kasy państwa dzięki nałogowcom, jednak wysycha — w styczniu tego roku wpływy z akcyzy tytoniowej były o ponad 260 mln zł (czyli 17,7 proc.) niższe niż rok wcześniej.

Prawdziwy patriota powinien pić dużo wódki i palić papierosa za papierosem — do budżetu państwa tylko z tytułu akcyzy na te wyroby trafia rocznie ponad 25 mld zł.  FOT. WK
Prawdziwy patriota powinien pić dużo wódki i palić papierosa za papierosem — do budżetu państwa tylko z tytułu akcyzy na te wyroby trafia rocznie ponad 25 mld zł. FOT. WK
None
None

„Dochód budżetu państwa z tytułu podatku akcyzowego od wyrobów tytoniowych w styczniu 2013 r. wyniósł 1 218,6 mln zł. Natomiast w tym samym miesiącu 2012 r. wpływy podatku akcyzowego od wyrobów tytoniowych wyniosły 1480,5 mln zł” — informuje wydział prasowy Ministerstwa Finansów (MF).

Wszystko spada

Styczeń to dla branży tytoniowej wyjątkowy miesiąc, bo ze sklepowych półek najpierw znikają papierosy wyprodukowane w ubiegłym roku, obciążone niższą stawką akcyzy. Dlatego MF uważa, że styczniowe spadki wpływów nie są niepokojące.

„Wnioski z porównania powyższych dochodów z akcyzy od wyrobów tytoniowych nie są adekwatne do dynamiki dochodów w kolejnych miesiącach roku. Ponadto informujemy, że według danych GUS, konsumpcja w styczniu wszystkich towarów miała tendencję zniżkową” — tłumaczy wydział prasowy MF.

Styczniowe wskaźniki konsumpcji rzeczywiście nie były imponujące, ale w żadnym razie nie sugerują takiego zaciskania pasa przez Polaków, które uzasadniałoby dwucyfrowy spadek sprzedaży papierosów — według GUS sprzedaż detaliczna w styczniu we wszystkich branżach wzrosła r/r o 3,4 proc., według Eurostatu skurczyła się o 0,9 proc.

Z danych firmy badawczej Cyber Service wynika, że w ostatnich miesiącach legalna sprzedaż papierosów systematycznie spada. W grudniu skurczyła się wolumenowo o ponad 20 proc. r/r, w styczniu — o 10 proc., a w lutym — już o 16 proc. Przedstawiciele branży tytoniowej podkreślają, że spadki nie wynikają z ograniczania palenia przez Kowalskich, bo odsetek palących Polaków utrzymuje się na stałym poziomie. Obwiniają za nie przemytników oraz szarą strefę, a zwłaszcza rosnący segment nielegalnego tytoniu do palenia.

Dowody? Sprzedaż tubek i bibułek, wykorzystywanych do skręcania papierosów, jest trzy razy wyższa niż sprzedaż legalnego tytoniu do ich wypełnienia. Dodatkowo najszybciej z legalnego rynku znikają najbardziej wrażliwi cenowo konsumenci, czyli ci, którzy kupują najtańsze papierosy — w ostatnim kwartale 2012 r. sprzedaż w segmencie popularnym zmniejszyła się aż o 12,2 proc.

— W związku ze spadającą sprzedażą legalnego rynku papierosów zgłaszamy gotowość do aktywnej współpracy z Ministerstwem Finansów w walce z szarą strefą. Chcielibyśmy wspólnie znaleźć skuteczne remedium i rozwiązania systemowe, które zmniejszą skalę nielegalnego handlu w naszym kraju — mówi Gabriela Bar, rzecznik British American Tobacco.

Kość niezgody

Jednak nawet w branży tytoniowej brakuje jednomyślności, jeśli chodzi o wyjaśnienie przyczyn gwałtownych spadków.

— To nie jest tak, że wpływy z tytoniowej akcyzy maleją tylko dlatego, że szara strefa nagle eksplodowała. Na wpływach budżetowych mści się ubiegłoroczne zrezygnowanie ze zmian w strukturze akcyzy, które mogłyby je ustabilizować na wyższym poziomie — mówi osoba z branży tytoniowej, pragnąca zachować anonimowość. Przypomnijmy — akcyza tytoniowa dzieli się na składnik procentowy (proporcjonalny do ceny paczki) i kwotowy (wspólny dla papierosów ze wszystkich segmentów cenowych).

Do połowy października ubiegłego roku polski rząd wspierał zmniejszenie procentowej stawki akcyzy z 31,41 proc. do 25 proc., co miało ustabilizować przychody budżetowe i na dodatek dołożyć do nich 300-400 mln zł rocznie. Po branżowej burzy (na zmianie przepisów miał skorzystać przede wszystkim koncern Philip Morris, dominujący w najdroższym segmencie rynku, jego konkurenci przekonywali zaś, że nowe stawki przysłużą się tylko rozwojowi szarej strefy) struktura akcyzy pozostała bez zmian.

Sprzedaż tubek i bibułek, wykorzystywanych do skręcania papierosów, jest trzy razy wyższa niż sprzedaż legalnego tytoniu do ich wypełnienia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane