Business intelligence na etacie

Kuba Mikulski
opublikowano: 26-04-2006, 00:00

Raport o lojalności klientów w podziale na sprzedawców? Plan uzupełnienia magazynów? Sugestie rozwiązań? Proszę bardzo!

Arkusze kalkulacyjne pojawiły się już ponad ćwierć wieku temu. Od samego początku wydawały się bardzo praktycznym narzędziem w pracy biurowej. Intuicyjna obsługa, rozszerzający się zakres możliwości sprawiły, że arkusz do dziś jest podstawowym rozwiązaniem w organizowaniu budżetu itp. Gdy przychodzi jednak do poważnych rozliczeń, tworzenia skomplikowanych raportów, na integrację setek arkuszy i tworzenie wspólnej bazy danych nieraz trzeba poświęcić kilka dni czy wręcz tygodni. Samo w sobie stworzenie raportu nie jest wielkim problemem, jednak jego opracowanie wymaga czasu.

Informatyczne wsparcie

Wszystko zmieniło się wraz z pojawieniem się systemów business intelligence (BI). To już nie zwykłe gromadzenie danych i wyciąganie na ich podstawie prostych wniosków.

— To skomplikowane narzędzia, które jednak w prostej formie przedstawiają interesujące osobę odpowiedzialną raporty i sugerują optymalne rozwiązania, pozwalając przede wszystkim na zaoszczędzenie czasu — tłumaczy Marcin Włodarski, konsultant handlowy DomDaty.

Ale gdyby na tym kończyła się korzyść z ich użytkowania, ich przydatność byłaby mocno problematyczna. Ile instrumentów, pomimo ich dostępności, nie jest wykorzystywanych, gdyż wymagają zagłębienia się w problem i futurystyczną nazwą odstraszają potencjalnych odbiorców?

Aplikacje business intelligence służą do analizy wszystkich obszarów działalności firmy — od finansów, sprzedaży, produkcji po analizy klientów, zaopatrzenia, marketingu, dystrybucji itd. Dzięki nim bez konieczności posiadania umiejętności programowania można otrzymać niezbędne informacje. Technologia BI jest niezależna od takich elementów, jak sprzęt, system operacyjny czy baza danych. Dane niezbędne do analiz mogą płynąć z wielu różnych systemów informatycznych funkcjonujących w przedsiębiorstwie. Już choćby dlatego aplikacje BI wydają się korzystnym rozwiązaniem w firmie, ale wdrożenie tego typu systemu przynosi korzyści nawet czysto ekonomiczne. Zdaniem Marcina Włodarskiego, w ciągu roku od wdrożenia wskaźnik zwrotu nakładów inwestycyjnych w business intelligence wynosi około 150 proc. Podsumowując, wskutek wprowadzenia technologii BI można otrzymać właściwą informację nie tylko w zadowalającym czasie, ale również najniższym kosztem.

Wygoda dla laików

Zaletą business intelligence bez wątpienia jest intuicyjny dostęp do danych przez wykorzystanie warstwy przenoszącej strukturę bazy danych na zrozumiały przez użytkowników wykaz pojęć biznesowych.

— Do tworzenia raportu i jego prezentacji służy tzw. kokpit menedżerski, będący sposobem prezentacji wyników różnych analiz w kilku płaszczyznach, np. na kilku monitorach wiszących na ścianach pokoju menedżera — mówi Grzegorz Widera, architekt rozwiązań w Lumenie. Zintegrowane środowisko analityczne zawiera rozbudowane narzędzia do wizualizacji i graficznej prezentacji danych. Dzięki nim kadra kierownicza nie potrzebuje zwracać się z prośbą o każdy raport do działu IT, a może we własnym zakresie w prosty sposób uzyskać niezbędne zestawienia i zapoznać się z sugerowanymi wnioskami.

Przykłady zastosowań business intelligence można mnożyć.

— Oferta systemów BI jest na tyle bogata, że prawdopodobnie każda z firm znajdzie system, którego zakup i wdrożenie zapewni satysfakcjonującą stopę zwrotu z inwestycji. Niemniej każdy zakup narzędzi BI powinien być poprzedzony wnikliwą analizą potrzeb, uwzględniającą wymagania jak najszerszej grupy użytkowników firmy. Ograniczenie się do potrzeb jedynie jednej grupy czy działu wystawia cały projekt na ryzyko niepowodzenia — przekonuje Sławomir Karpiński z Connect Distribution.

BI może wspomagać zarządzanie przez weryfikację stanu określonego przez budżety z monitorowanym na bieżąco stanem faktycznym, może także analizować rentowność klientów pod kątem ich dochodowości. W prosty sposób spośród wielu klientów można wyłuskać grupę tych najbardziej rentownych lub przynoszących straty czy też modelować grupy produktów lub usług, które są kupowane jednocześnie. Dodatkowo oprogramowanie jest modyfikowane w zależności od potrzeb i życzeń przedsiębiorstwa.

— To klient wraz z dostawcą programu wspólnie decydują, które piony powinny mieć dostęp do aplikacji i jaki będzie ich zakres kompetencji. Przykładowo, do jednych danych dostęp ma dział zarządzania zasobami ludzkimi, do innych zaopatrzenie, zaś zarząd otrzymuje finalne dane — tłumaczy Grzegorz Widera.

BI nie zastępuje myślenia

Choć business intelligence nie daje gotowych pewnych recept na sukces, a na końcu systemu i tak musi stać analityk, to właśnie ci ostatni najwięcej zyskują na wdrożeniu nowej technologii.

— Bez sprawnego systemu BI udostępniającego analitykowi aktualne i miarodajne dane w odpowiednio ustandaryzowanej formie, jego praca byłaby bardzo żmudna, czasochłonna, a poza tym nawet w średniej wielkości przedsiębiorstwie wymagałaby od takiej osoby bardzo szerokich umiejętności czysto informatycznych. W przypadku systemu BI analityk korzysta z przyjaznych, standardowych narzędzi, koncentrując się na warstwie merytorycznej, przez co możliwe jest bardzo szybkie wnioskowanie, a co ważne, każdy proces analityczny jest wysoce powtarzalny — wyjaśnia Sławomir Karpiński.

Dostępnych obecnie rozwiązań business intelligence w żadnym stopniu nie można uznać za końcowe. Technologia ta wciąż się rozwija, rosną możliwości raportowania, a także upraszczania interfejsu i poprawy funkcjonalności aplikacji.

— W Niemczech dla przykładu występuje tendencja zwiększania sprawozdawczości. W Polsce prace rozwojowe koncentrują się na planowaniu, a przez to także na zwiększeniu szybkości i intuicyjności programów — mówi Marcin Włodarski.

Trudno mimo to przypuszczać, by dzięki BI firma prowadziła się „sama”, by człowiek pozostawał tylko biernym wykonawcą rozwiązań sugerowanych na podstawie zgromadzonych danych. Jednak rola systemów business intelligence w firmach stale rośnie, gdyż opierając się na racjonalnych przesłankach, pozwalają zwiększyć bezpieczeństwo podejmowanych decyzji i działań.

Narzędzie przewagi

Presja rynku pozostawia coraz mniej czasu na podejmowanie decyzji. W tym kontekście kluczem do uzyskania przewagi konkurencyjnej, jest zdolność organizacji do profesjonalnego wsparcia procesów decyzyjnych. Rolę tę pełnią systemy BI, dostarczając precyzyjnej, specyficznej dla obszarów kompetencyjnych i poziomów decyzyjnych wiedzy. Wdrożenie BI, poprzedzone dogłębną analizą potrzeb informacyjnych porządkuje sposób postrzegania biznesu w kontekście opisujących go danych. Jednoznaczne rozumienie używanych pojęć oraz wzajemnych zależności pomiędzy procesami to krok w kierunku wdrożenia kolejnych, po raportowaniu i OLAP, warstw BI, jaką stanowią analizy predykcyjne, modele decyzyjne, DataMining, narzędzia wspomagające budżetowanie, kokpity menedżerskie i Zrównoważone Karty Wyników (BSC). Jedno jest pewne. Podejmowane w profesjonalnym środowisku informacyjnym decyzje są decyzjami świadomymi, co znakomicie minimalizuje ryzyko popełnienia błędu kończącego się eliminacją z wyścigu o rynek.

Piotr Nowak, dyrektor centrum kompetecyjnego rozwiązań business intelligence Spin

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kuba Mikulski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Business intelligence na etacie