„Byk” od wielu lat zaczął realizować zyski

aktualizacja: 11-01-2018, 17:50

Craig Johnson, główny analityk techniczny Piper Jaffray, w sierpniu 2012 roku ogłosił nadejście długoterminowego „rynku byka”. Właśnie dał sygnał, że nadszedł czas realizacji zysków przed korektą, która może wynieść 20 proc.

Kiedy Johnson zapowiadał nadejście „rynku byka” S&P500 miał wartość 1400 pkt. Analityk trafnie prognozował wzrost indeksu do kolejnych poziomów. Przez 5 i pół lat nie tracił „byczego” nastawienia. Jeszcze niedawno prognozował, że na koniec 2018 roku S&P500 będzie wynosił 2850 pkt. W środę Johnson opublikował jednak raport pt. „Wchodząc w Strefę Zagrożenia”. 

NYSE
Zobacz więcej

NYSE

Bloomberg

- Zwiększamy udział gotówki w porfelu, bo rentowność obligacji 10-letnich znalazła się w strefie zagrożenia (zakres 2,60-2,70 proc.). Obawiamy się, że odwrócenie 31-letniego trendu spadkowego rentowności 10-letnich w USA może rozlać się na rynek akcji – napisał.

Johnson podkreślił, że spodziewa się „zdrowej korekty” na rynku akcji. Uszczegółowił, że „zdrowa” oznacza 20 proc. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, MarketWatch

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / „Byk” od wielu lat zaczął realizować zyski