GPW jak i zagraniczne giełdy dryfują w trendzie bocznym w oczekiwaniu na
kolejne dane makro. Wyróżnia się jedynie londyński FTSE, którego kurs powoli
osiąga wspina się do zielonych rejonów.
Obroty nadal nie zaskakują i o
godzinie 13:10 wynosiły niewiele ponad 567 mln zł.
Na rynku surowcowym tanieje trzeci dzień z rzędu ropa. Cena „czarnego złota” spada momentami poniżej 123 USD. Ubitym wcześniej oporem jest linia 121 USD, być może niebawem i ten balonik pęknie, co wywołałoby euforię wśród inwestorów.
Spada również cena miedzi na giełdzie w Szanghaju z powodu obaw o spadek popytu. Cena kolorowego metalu jest niestety skorelowana z KGHM, co automatycznie ściąga nasz indeks na niższe czerwone rejony. Największym balastem dla WIG20 poza lubińskim koncernem miedziowym jest dzisiaj PKO, Orlen. Akcje Pekao tracą na wartości ok. 2 proc. mimo, że wyniki kwartalne banku okazały się lepsze niż oczekiwano. Motorami wzrostów są dzisiaj walory TPSA. Spółka telekomunikacyjna podała do wiadomości podpisanie umowy o zbyciu i wynajmie swoich trzech nieruchomości. Łączna cena sprzedaży to prawie 170 mln EUR.
Z opublikowanych dotychczas danych makro dużo gorsza od prognoz okazała się
sprzedaż detaliczna w Niemczech. Giełdy nie zareagowały nerwowo. Indeksy PMI
sektora produkcyjnego dla Niemiec, Francji i Eurolandu były bliskie
oczekiwaniom, co również nie wywołało paniki wśród europejskich
graczy.
Inwestorzy będą oczekiwać dalszych makro, a te „przypłyną” do nas zza
oceanu. O godzinie 14:30, czyli godzinę przed otwarciem sesji w USA odczytane
zostaną dane dotyczące tamtejszego rynku pracy (średnia długość tygodnia pracy,
płaca za godzinę, zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym i stopa
bezrobocia). Półtorej godziny później inwestorzy dowiedzą się o indeksie sektora
produkcyjnego ISM.
Swoje wyniki kwartalne odsłonią przed nami kolejni
amerykańscy giganci. Przed godziną 15:30 przedstawią je m.in. Nortel i Sun
Microsystems.