CBOS: 35 proc. Polaków uważa, że za rok za tę samą sumę pieniędzy co dziś kupi mniej towarów

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 28-10-2005, 15:54

35 proc. Polaków, 45 proc. Słowaków oraz co piąty Czech i Węgier (po 26 proc.) uważa, że za rok za tę samą sumę pieniędzy co dziś będzie można kupić dużo mniej towarów - wynika z najnowszego badania CBOS, przekazanego w piątek PAP.

35 proc. Polaków, 45 proc. Słowaków oraz co piąty Czech i Węgier (po 26 proc.) uważa, że za rok za tę samą sumę pieniędzy co dziś będzie można kupić dużo mniej towarów - wynika z najnowszego badania CBOS, przekazanego w piątek PAP. 

    Zdaniem autorów badań, postrzegana w tych czterech krajach siła nabywcza dochodów maleje, choć w rzeczywistości mieszkańcy Polski, Słowacji, Czech i Węgier mogą kupić coraz więcej towarów. Prawdopodobnie oczekiwania co do wzrostu dochodów rosną szybciej niż dochody, co powoduje rosnące poczucie ubożenia - wyjaśniają autorzy badania.

    Według nich, państwa Europy Środkowej należą do krajów najbiedniejszych w UE, choć dystans do innych krajów rozwiniętych stopniowo się zmniejsza. W latach 2001-2005 w Czechach PKB zwiększył się z 62 proc. do 66 proc., na Węgrzech z 52 proc. do 55 proc., na Słowacji z 46 proc. do 51 proc., a w Polsce z 44 proc. do 46 proc. - uważają specjaliści z CBOS.

    Społeczeństwa krajów Europy Środkowej mają poczucie narastającego ubożenia. 68 proc. Polaków, 57 proc. Węgrów, 61 proc. Słowaków i 45 proc. Czechów ocenia, że ich realne dochody spadają. W Polsce wzrost realnych dochodów w ciągu ostatniego roku częściej zauważają osoby dobrze sytuowane. Osoby odczuwające poprawę własnych warunków materialnych znacznie lepiej oceniają też rozwój sytuacji w Polsce.

    Poziom inflacji w kraju akceptuje 35 proc. Polaków. Połowa (50 proc.) Czechów uważa, że w 2004 r. inflacja w ich kraju była na dopuszczalnym poziomie, na Węgrzech opinie są podzielone, natomiast najgorzej sytuację oceniają Słowacy - wynika z badania CBOS.

    Według badań, dwukrotnie więcej Czechów (4 proc.) niż Polaków (2 proc.) spodziewa się deflacji. Znacznie częściej też Czesi (24 proc.) niż Polacy (13 proc.) uważają, że inflacja będzie wynosiła około zera. W obu krajach najwięcej jest badanych, którzy spodziewają się niewielkiego wzrostu cen.

    Według GUS, w Polsce ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu wzrosły o 1,8 proc. w stosunku do września 2004 roku, a w porównaniu z sierpniem 2005 roku ceny wzrosły o 0,4 proc.  Z sondażu wynika, że w krajach Europy Środkowej, gdzie inflacja na początku lat 90. była bardzo wysoka, teraz uległa silnemu ograniczeniu. Taka sytuacja dotyczy także krajów, gdzie wzrost cen w latach 90. był stosunkowo niewielki i nie uległ zmianie w latach 2001-2005 (w Czechach inflacja wynosi 1,6 proc.). Podobne tendencje można zaobserwować na Słowacji, gdzie inflacja wynosi 2 proc. Na Węgrzech poziom inflacji był i jest nieco wyższy niż w pozostałych krajach (3,6 proc.).

    Badanie CBOS przeprowadzono od 14 do 18 września, na próbie Polaków 1028, sondaż na Węgrzech zrealizowano od 1 do 16 września na próbie 1047 osób, w Czechach sondaż był prowadzony od 5 do 12 września na próbie 988 osób, a na Słowacji od 7 do 13 września na próbie 1003 osób.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane