Celon Pharma urośnie eksportowo

Marcel Zatoński
17-04-2018, 22:00

Spółka farmaceutyczna w tym roku ma zwiększyć przychody głównie dzięki Skandynawii. W 2019 r. może już mieć pieniądze z kontraktów na nowe leki

Jest mniej, ale to nie znaczy, że jest gorzej. Farmaceutyczna Celon Pharma, żyjąca ze sprzedaży leków generycznych i pracująca nad nowymi terapiami, miała w ubiegłym roku 107,1 mln zł przychodów, czyli o 17 proc. mniej niż rok wcześniej. Jej czysty zysk spadł o jedną trzecią, do 25,6 mln zł. Sprzedaż leków szła jednak zgodnie z planem, a niższy wynik to — jak tłumaczy prezes i główny akcjonariusz Maciej Wieczorek — wyłącznie efekt bazy.

PODZIELI SIĘ ZYSKIEM:
Zobacz więcej

PODZIELI SIĘ ZYSKIEM:

Maciej Wieczorek, twórca Celon Pharmy i jednocześnie znaczący akcjonariusz Mabionu, w ubiegłym roku wkroczył na wąską listę giełdowych miliarderów. O ile Mabion na razie nie notuje przychodów, o tyle Celon Pharma dzieli się zyskiem — polityka dywidendowa zakłada wypłatę 20-50 proc. zysku netto i takiej dywidendy akcjonariusze mogą spodziewać się w tym roku. Fot. Marek Wiśniewski

— Rok wcześniej mieliśmy po prostu 21,9 mln zł przychodów z licencji na Salmex na rynkach zagranicznych, których w 2017 r. nie było. Oczekujemy jednak kolejnych przychodów licencyjnych w tym i następnym roku po rejestracji leku w kolejnych krajach. Wartość sprzedaży naszych leków w ubiegłym roku wzrosła o prawie 5 proc., czyli zgodnie z planem, a jednocześnie udało nam się znacząco, bo o prawie 10 proc., zredukować koszty wytwarzania — mówi Maciej Wieczorek, prezes i główny akcjonariusz Celon Pharmy.

Eksportowy rozkwit

Celon Pharma 93 proc. przychodów generuje na rynku krajowym. Ponad połowa to zasługa wykorzystywanego głównie przez chorych na astmę Salmeksu. Lek ten jest też już sprzedawany m.in. w Austrii i na Chorwacji, a wkrótce będzie dostępny w kolejnych krajach, co wpłynie na tegoroczne wyniki spółki.

— W ubiegłym roku Salmex został zarejestrowany w krajach skandynawskich, od kwietnia realizujemy już zamówienia na tamtejsze rynki. Jesteśmy tam pierwszym odpowiednikiem leku referencyjnego, więc powinniśmy szybko zdobywać udziały. Skandynawię będzie widać już w wynikach drugiego kwartału, szacujemy, że możemy tam docelowo realizować sprzedaż w takiej ilości jak w Polsce. W czwartym kwartale eksport powinien stanowić już 20-30 proc. naszych przychodów — mówi Maciej Wieczorek.

W tym roku powinna też ruszyć sprzedaż na innych rynkach zagranicznych.

— W najbliższych miesiącach zakończymy procedurę rejestracji produktu w Niemczech, a sprzedaż będziemy mogli rozpocząć kilkanaście tygodni później — zapewne jeszcze w tym roku. W trzecim kwartale spodziewamy się rejestracji w Wielkiej Brytanii, Włoszech i krajach Beneluksu. Według naszych szacunków na europejskich rynkach eksportowych możemy realizować sprzedaż dwu- lub trzykrotnie wyższą niż w Polsce. Nasze moce produkcyjne w pełni wystarczają na pokrycie takiego zapotrzebowania — mówi Maciej Wieczorek.

Dłużej niż w Europie potrwa rejestracja Salmeksu na rynku amerykańskim, gdzie spółka musi spełnić wymogi Agencji ds. Żywności i Leków (FDA). Po rejestracji może spodziewać się kolejnej płatności z tytułu osiągnięcia tzw. kamienia milowego od amerykańskiego dystrybutora, firmy Lupin.

Innowacyjna kolejka

Tymczasem tempa nabierają prace nad nowymi lekami. Celon Pharma pracuje obecnie nad dwunastoma projektami, z których dwa są w fazie badań klinicznych. Najbardziej zaawansowany to esketamina, która w opracowanej przez spółkę postaci wziewnej ma być stosowana w leczeniu depresji jedno- i dwubiegunowej. Pierwsza faza badania klinicznego ma się zakończyć w maju.

— Projekt idzie zgodnie z planem, ryzyko niepowodzenia jest coraz mniejsze. Spodziewamy się zakończenia drugiej fazy badań w pierwszym kwartale przyszłego roku. Wtedy będziemy musieli wyłożyć sto kilkadziesiąt milionów złotych na badania trzeciej fazy, w których będzie brało udział po kilkuset pacjentów w przypadku tak depresji jednobiegunowej, jak i dwubiegunowej. Rozważamy różne scenariusze finansowania. Bylibyśmy w stanie finansować trzecią fazę tego projektu samodzielnie, ale najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada finansowanie tych badań przez partnera komercyjnego — mówi Maciej Wieczorek.

Prace kliniczne

W fazie badań klinicznych jest też inhibitor kinaz FGFR, który ma być stosowany w terapii raka pęcherza, żołądka i płaskonabłonkowego raka płuc.

— Ten lek ma być wykorzystywany u pacjentów z genetycznymi aberracjami receptorów FGFR. W przypadku tych trzech nowotworów to od 10 do 30 proc. pacjentów. Nad podobnymi inhibitorami pracują Johnson & Johnson, AstraZeneca i Novartis, ale w każdym przypadku wskazania kliniczne i docelowa grupa pacjentów nieco się różnią. W drugim kwartale przyszłego roku sygnały skuteczności terapeutycznej naszego inhibitora powinny być widoczne, wtedy uzyskamy też zdolność transakcyjną — mówi Maciej Wieczorek.

Do fazy klinicznej zbliża się też trzeci nowy lek spółki — inhibitor PDE10a, z którego mają korzystać pacjenci ze schizofrenią i chorobą Huntingtona.

— W tym przypadku podpisanie kontraktu partneringowego w przyszłym roku także jest możliwe. Szacujemy, że wartość każdego z takich kontraktów będzie wynosiła co najmniej 200 mln EUR, a pierwsza płatność — przy zawarciu transakcji — powinna wynosić od kilkunastu do kilkudziesięciu milionów — mówi Maciej Wieczorek.

Podczas wtorkowej sesji giełdowej za akcje Celon Pharmy płacono 29,9 zł, o 1,3 proc. mniej niż przed publikacją wyników. Spółka jest wyceniana na 1,35 mld zł. To o ponad 80 proc. więcej niż w ofercie publicznej z września 2016 r. Pakiet Macieja Wieczorka (66,7 proc. akcji i 75 proc. głosów na walnym) jest wart prawie 0,9 mld zł.

— Wyniki Celon Pharmy są zgodne z oczekiwaniami, pozytywny jest spadek kosztów surowców i energii, który wskazuje na wzrost efektywności spółki. W tym roku mam nadzieję, że przychody wzrosną dzięki sprzedaży eksportowej i płatnościom za kamienie milowe związane z wejściem na kolejne rynki, do czego w przyszłym roku powinny dojść jeszcze płatności związane z projektami innowacyjnymi. Salmex został już zarejestrowany w krajach, w których żyje łącznie ponad 80 mln ludzi, więc sprzedaż w tym roku powinna być wyraźnie wyższa — ja spodziewam się przychodów na poziomie ponad 123 mln zł. Jednocześnie w Polsce trudno już liczyć na wzrost — wolumen sprzedaży może być większy, ale dojdzie do erozji cen — ocenia Sylwia Jaśkiewicz, analityk DM BOŚ. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Chemia / Celon Pharma urośnie eksportowo