Giełda Ekstremalni, ale dojrzali i świadomi. Tę grupę klientów Centernet bierze teraz na celownik.
Centernet, operator komórkowy zależny od funduszu Midas, kontrolowanego przez Romana Karkosika, zaczyna negocjacje w sprawie pozyskania nowej marki. Chodzi o Extreme, należącą do brytyjskiej firmy Extreme International.
— Z Extreme współpracowały wcześniej nasze brytyjskie spółki zależne. Współpraca została jednak rozwiązana, kiedy podjęliśmy decyzję o wyjściu z rynku brytyjskiego. Teraz wracamy do rozmów z dawnym partnerem — mówi Anna Gołębicka, dyrektor marketingu Centernetu.
Extreme to firma zajmująca się promowaniem i licencjonowaniem marki Extreme. Na rynku polskim najbardziej znany jest na razie kanał telewizyjny Extreme Channel, poświęcony sportom ekstremalnym. Na świecie marka firmuje m.in. hotele, restauracje, napoje, odzież i zegarki. A także telefony komórkowe.
— Marka Extreme przeznaczona jest dla ludzi lubiących sporty ekstremalne, ale uprawiających je w sposób dojrzały i świadomy. Chodzi nam o ludzi młodych ale nie wyłącznie o nastolatków — wyjaśnia Anna Gołębicka.
Strony mają teraz 60 dni na ustalenie warunków umowy licencyjnej. Spółka nie ujawnia, na kiedy zaplanowała komercyjny start usług.
— To ciekawa grupa docelowa, ale trudniejsza do zdobycia niż np. rodzina Radio Maryja. Na pewno mniej lojalna. Poza tym to ludzie, którzy już mają telefony, więc potrzebne będą racjonalne argumenty, żeby ich przekonać. Sam marketing nie wystarczy — mówi Paweł Olszynka, analityk firmy badawczej PMR.
Centernet poinformował również o podpisaniu umowy z giełdowym TelForceOne (to spółka, którą Midas miał kiedyś przejąć). Dotyczy ona dystrybucji zdrapek i starterów Centernetu, zwłaszcza marki wRodzinie, oraz wspólnych kampanii promocyjnych.
— Grupa docelowa usługi wRodzinie rośnie bardzo szybko i budzi ogromne zainteresowanie, liczymy więc na sukces — mówi Wiesław Żywicki, wiceprezes TelForceOne.
W grupie TelForceOne jest także producent telefonów komórkowych pod marką MyPhone. Czy możliwa jest współpraca także w tym zakresie?
— Jesteśmy otwarci na takie rozwiązanie i jest to przedmiotem rozmów — przyznaje Wiesław Żywicki.
Giełdowi inwestorzy zareagowali entuzjastycznie na wieści ze spółki. Akcje TelForceOne zdrożały o 37,4 proc. do 5 zł.