Chcemy dywidendy

Maria Trepińska
16-05-2006, 00:00

Resort gospodarki nie zgadza się na wypłatę 113 mln zł dywidendy dla górników Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Będą protesty.

W tym miesiącu rady nadzorcze spółek węglowych zajmują się m.in. przyjęciem sprawozdań finansowych za 2005 r. oraz podziałem zysku. Branża zarobiła netto ponad 1,1 mld zł. Górnicy oczekują nagrody.

— Pracownicy Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) oczekują, że 113 mln zł zostanie przeznaczone na wypłaty z zysku. Nie zgadzamy się na to. Rada nadzorcza będzie opiniowała, aby cały ubiegłoroczny zysk został przeznaczony na inwestycje, które pozwolą utrzymać poziom wydobycia węgla w JSW — mówi Paweł Poncyljusz, wiceminister gospodarki odpowiedzialny za branżę.

JSW wypracowała ponad 800 mln zł zysku netto w 2005 r.

Ostra jazda

— Nie wiedziałem, że minister Poncyljusz nie zgadza się na wypłatę dywidendy. Radzimy, aby się zgodził, bo wpadniemy do Warszawy i będzie wielka zadyma — mówi Andrzej Ciok, przewodniczący NSSZ Solidarność w JSW.

— W piątek wystosowaliśmy pismo w sprawie wypłaty dywidendy do Ministerstwa Gospodarki. Nie mamy jeszcze oficjalnej odpowiedzi. Odmowa skończy się protestami — twierdzi Zenon Dąbrowski, przewodniczący Związku Zawodowego Górników w JSW.

— Liczę się z niezadowoleniem związkowców, ale zdania nie zmienię — podkreśla wiceminister.

Jedynie JSW ma teoretycznie szanse na wypłatę dywidendy, ponieważ nie posiada zobowiązań publicznoprawnych ani też starych długów do uregulowania. Za 2004 r. kiedy zysk spółki z Jastrzębia Zdroju przekroczył 1,5 mld zł, załoga dostała dywidendę na poziomie średniej pensji — 3-4 tys. zł.

Wiceminister Poncyljusz, ujawnił nam, że negatywne stanowisko resortu w sprawie dodatkowych gratyfikacji nie dotyczy tylko JSW, ale także Kompanii Węglowej (KW) i Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW).

Bon pożądania

— Nie możemy oczekiwać wypłaty dywidendy, ponieważ mamy do uregulowania „stare” długi —mówi Zbigniew Madej, rzecznik KW.

Zobowiązania koncernu wynoszą około 4 mld zł. To jednak nie przeszkodziło, aby KW wypłaciła „nagrodę z zysku” za 2004 r., jako tzw. bony towarowe. Każdy z 72 tys. zatrudnionych dostał po 1000 zł. Podobnie było w KHW. Apetyty na ten rok są podobne.

— To naturalne, że pracownicy oczekują dodatkowych wypłat, jeśli ich pracodawca osiąga zyski — mówi prof. Andrzej Barczak z Akademii Ekonomicznej w Katowicach.

KW w ubiegłym roku wypracowała 261 mln zł zysku netto, a KHW ponad 81 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Chcemy dywidendy