Chiny oczekują formalnego oświadczenia KE w sprawie tekstyliów

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 25-04-2005, 11:34

Rzeczniczka chińskiego Ministerstwa Handlu odmówiła w poniedziałek skomentowania oświadczenia unijnego komisarza ds. handlu w sprawie wszczęcia dochodzenia na temat wzrostu importu do UE tekstyliów i odzieży z Chin.

Rzeczniczka chińskiego Ministerstwa Handlu odmówiła w poniedziałek skomentowania oświadczenia unijnego komisarza ds. handlu w sprawie wszczęcia dochodzenia na temat wzrostu importu do UE tekstyliów i odzieży z Chin.

    Rzeczniczka zapowiedziała na konferencji prasowej, iż Chiny wstrzymują się z reakcją na takie posunięcie do czasu podjęcia konkretnych działań przez Komisję Europejską.

    Na niedzielne konferencji prasowej komisarz UE ds. handlu Peter Mandelson oświadczył, że Komisja Europejska rozpoczyna dochodzenie dotyczące ogromnego wzrostu importu tekstyliów i odzieży z Chin w dziewięciu kategoriach produktów, których import do UE budzi największe obawy i wzrósł, jak pokazują statystyki, dramatycznie w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku.

    Statystyki, które zaprezentował w niedzielę Mandelson, pokazują, że opublikowane 9 kwietnia 2005 roku przez Komisję "poziomy alarmujące" zostały przekroczone zdecydowanie, a wzrost importu w zależności od produktu wahał się od 51 proc. do 543 proc.

    Komisarz ostrzegł, że tak drastyczny wzrost importu szkodzi unijnemu rynkowi i w ostateczności, jeśli władze chińskie nie będą chciały dobrowolnie ograniczyć eksportu, to po wszczętym nieformalnym dochodzeniu, które maksymalnie może trwać 60 dni, Unia złoży wniosek do Światowej Organizacji Handlu (WTO).

    Chińskie Ministerstwo Handlu zastrzegło na poniedziałkowej konferencji prasowej, że strona chińska nie otrzymała formalnej informacji UE na ten temat. "Gdy zostaniemy oficjalnie poinformowani o wszczęciu takich kroków, wówczas przedstawimy nasze stanowisko" - powiedziała rzeczniczka.

    Komisja Europejska winna w poniedziałek oficjalnie rozpocząć dochodzenie w sprawie dziewięciu kategorii produktów chińskich, eksportowanych do krajów Unii Europejskiej.

    Z wnioskiem o zbadanie sprawy wystąpiło do Komisji Europejskiej 13 z 25 państw UE.

    Agencja AFP przypomina, że sam premier Chin Wen Jiabao (czyt. Uen Dzia-pao) przyznał niedawno, że eksport chińskich tekstyliów do Europy w pierwszym kwartale obecnego roku wzrósł o 50 procent.

    Przed zbyt pospiesznym oddaniem sprawy do Światowej Organizacji Handlu przestrzegł w poniedziałek dyrektor generalny WTO, Supachai Panitchpakdi. W rozmowie z dziennikarzem "Wall Street Journal Europe" powiedział, że kraje UE winny działać z rozwagą i nie opierać swych działań na danych, obejmujących zaledwie okres trzymiesięczny, gdyż mogą one nie być miarodajne.

     Zgodnie z warunkami wynegocjowanymi z Pekinem w 2001 r., kiedy Chiny były przyjmowane do WTO, kraje członkowskie mogą sięgnąć po "środki ochronne", chroniące przed zalewem chińskich tekstyliów. Warunkiem sięgnięcia po takie środki jest jednak wykazanie, że firmy krajowe ponoszą z tytułu importu tekstyliów z Chin dotkliwe straty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane