Ciągle uczę się świata

opublikowano: 05-03-2021, 14:30

Anna Orska, doktor habilitowana sztuk plastycznych, produkuje biżuterię pod własnym szyldem już 11 lat. Inspiracji do nowych kolekcji szuka w trakcie podróży, nie ustając w nauce nowych technik od rzemieślników. Także w Polsce.

Szukając inspiracji:
Szukając inspiracji:
W Meksyku projektanta Anna Orska uczyła się snycerki w drewnie kopalowym techniką alebrijes.
materiały prasowe Orska

Nepal, Indie, Bali, Wietnam, Meksyk, Peru – to kraje, które Anna Orska już odwiedziła, szukając inspiracji i odkrywając tajniki rzemiosła rdzennych mieszkańców tych ziem. Od Wietnamczyków uczyła się lakowania drewna, od Meksykanów – snycerki w drewnie kopalowym techniką alebrijes, od Peruwiańczyków – tkania tradycyjnych azteckich wzorów i ich symboliki. Niektóre jej podróże zostały utrwalone na filmach z serii „Warsztaty świata”, zrealizowanych przez TVN Style. Ukazują Annę Orską nie jako podróżniczkę poznającą egzotyczne światy z punktu widzenia białej kobiety, lecz pełną pokory uczennicę zgłębiającą nowe sztuki pod okiem wykwalifikowanych mistrzów.

Anna Orska w Meksyku
Anna Orska w Meksyku
materiały prasowe Orska

– Nie ma takiego momentu w życiu, kiedy człowiek umie już wszystko. Mam w sobie głód poznawania, uczenia się od lepszych od siebie – mówi Anna Orska, projektantka artystycznej biżuterii.

Biżuteria Orska z kolekcji Meksyk
Biżuteria Orska z kolekcji Meksyk
materiały prasowe Orska

Organiczny rozwój

Początki jej firmy sięgają 2009 r., choć działa w branży od 20 lat. Wcześniej pracowała dla innych marek jubilerskich. Przełomem stał się doktorat z wzornictwa przemysłowego – zrobiła kolekcję biżuterii ze starych, zniszczonych lin.

– Choć były to rzeczy jak na tamte czasy bardzo odważne – dominowała przecież estetyka klasyczna – okazało się, że jest zainteresowanie tego typu produktami. Postanowiłam zaryzykować i zacząć sprzedawać własne rzeczy pod swoją marką. Chciałam mieć pewność, że nawet jeśli mi się nie uda, to zrobiłam wszystko, by zrealizować marzenia – wspomina projektantka.

Wzory i symbole:
Wzory i symbole:
W Peru Anna Orska zgłębiała tajniki tkania tradycyjnych azteckich wzorów i ich symboliki.
materiały prasowe Orska

Zaczynała małymi kroczkami od jednego warsztatu, w którym wszystko robiła samodzielnie, i jednego butiku w poznańskim Starym Browarze. Mimo że nie było to eksponowane miejsce, klientki i tak odnajdowały jej sklep i kupowały biżuterię od Orskiej.

Ozdoby Orskiej z kolekcji Peru
Ozdoby Orskiej z kolekcji Peru
materiały prasowe Orska

Biżuteria, która zabiera głos

Nie interesowały jej drogie kamienie, złoto lub srebro. Od początku tworzyła nieoczywiste ozdoby, kreatywnie wykorzystując materiały i przedmioty, które inni uznaliby za odpady: kawałek drewna znaleziony na plaży, opiłki z fartucha jubilerskiego, sznur, linę, ręcznie tkany materiał. Potrafiła je zamienić w dzieła sztuki, wyrażające coś więcej niż tylko pragnienie dopełnienia czyjegoś ubioru.

Broszka przedstawiająca miłosnę górską z kolekcji inspirowanej urodą polskich Tatr i przygotowanej we współpracy z Tatrzańskim Parkiem Narodowym.
Broszka przedstawiająca miłosnę górską z kolekcji inspirowanej urodą polskich Tatr i przygotowanej we współpracy z Tatrzańskim Parkiem Narodowym.
materiały prasowe Orska

– Rynek bardzo się zmienił. Dawniej był zdominowany przez największe firmy, dziś jest pełen małych twórców z własnym charakterem. Przybyło też klientów, dla których ważne jest ręczne wykonanie – takie ozdoby pomagają im wyrazić siebie. Ma dla nich znaczenie, kto zrobił bransoletkę czy kolczyki, w ilu egzemplarzach, z wykorzystaniem jakich materiałów, czy coś chciał przez to powiedzieć – twierdzi Anna Orska.

Swoimi kolekcjami potrafi wiele przekazać. Przede wszystkim uczy odpowiedzialności. Kolejne linie jej biżuterii zwracały uwagę na wymieranie pszczół, zaśmiecanie świata elektroniką, rewolucję przemysłową, zanieczyszczenie mórz, nadużywanie leków, topnienie lodowców, handel bronią, ginące gatunki roślin i zwierząt. Często tworzyła je z tak rozpoznawalnymi podmiotami, jak Greenpeace, Fundacja Mare czy Tatrzański Park Narodowy, dzieląc się z nimi zyskami ze sprzedaży kolekcji.

– Staram się tworzyć w duchu odpowiedzialności, przede wszystkim za naturę i świat, który nas otacza – wyjaśnia artystka.

Odpowiedzialność za środowisko i ludzi

Kolekcja New Stone. Made by Homo Sapiens
Kolekcja New Stone. Made by Homo Sapiens
materiały prasowe Orska

Ta odpowiedzialność najmocniej wybrzmiała chyba w poruszającej kolekcji „New Stone. Made by Homo Sapiens”. Ten nowy kamień to rezultat przekształcenia poprzemysłowego plastiku z urządzeń elektronicznych, które dostarczyła projektantce firma 3Re. „Orska opracowała koncepcję reinkarnacji przedmiotu bezużytecznego, wywołaną niepokojem o to, co pozostawimy po sobie. Wykonane przez Weronikę Banaś i zespół Boomplastic czarne bryły o tęczowym połysku i fakturze przywodzącej na myśl krystalizację naturalnych minerałów zostały opatrzone pieczęcią informującą o jego pochodzeniu – made by homo sapiens – i przypominającą, że nasze dzieła to też nasza odpowiedzialność. Planeta nie poradzi sobie sama ze wszystkim, co po nas zostanie, a szczególną trudność będzie miała z wytworami, które od niej nie pochodzą” – czytamy w opisie kolekcji.

Owa odpowiedzialność, w duchu której tworzy polska artystka, dotyczy również ludzi przechowujących umiejętności i kulturę ginącą w zalewie tego, co masowe. Stąd między innymi podróże do Indii, Peru czy Wietnamu.

kolekcja New Stone. Made by Homo Sapiens
kolekcja New Stone. Made by Homo Sapiens
materiały prasowe Orska

W każdą z nich ruszała jedynie z biletem tam i z powrotem i wiedzą o tym, czego chce się nauczyć. Wracała nie tylko z niezwykłym doświadczeniem czy prototypem nowej kolekcji, lecz także z kontaktami.

– Bardzo często z umiejętności, po które jadę, żyje cała wioska. Ja się tam czegoś uczę, ale również zostawiam coś po sobie, np. w Meksyku w technice alebrijes tworzono tylko artystyczne rzeźby, nikt nie kreował form użytkowych: kolczyków, bransoletek, zawieszek. Nasza kooperacja rozszerzyła ich pole działalności także o mniejsze formy. Lokalni artyści po moim wyjeździe przygotowują i wysyłają do Polski oryginalne komponenty, gdzie wykańczamy je w pracowni Orska. Nasza współpraca jest dla nich ważna z wielu powodów, często także finansowych – mówi Anna Orska.

Inspiracje są bliżej, niż myślisz

Plany:
Plany:
Jeszcze nie mogę zdradzić, jaka będzie najnowsza współpraca, na pewno jednak udowodni, że wcale nie trzeba jechać na koniec świata, by znaleźć coś nowego i ekscytującego – mówi Anna Orska, projektantka artystycznej biżuterii.
Wojciech Robakowski

Przed pandemią starała się taką podróż odbywać raz w roku i poświęcać na nią miesiąc. Z powodu koronawirusa nie doszła do skutku planowana na 2020 r. wyprawa do Azerbejdżanu. Nie zatrzymało to jednak artystki w poszukiwaniach inspiracji i nowych technik, tylko zwróciło jej oczy na sztuki rzemieślnicze praktykowane w Polsce.

– Jestem pokorna, poczekam, aż sytuacja na świecie się uspokoi i będzie można znów podróżować. Ten czas poświęcę na szukanie inspiracji niedaleko. Nie będzie to nowe doświadczenie, bowiem już wcześniej zdarzało mi się pracować z polskimi rzemieślnikami. Jeszcze nie mogę zdradzić, jaka będzie ta najnowsza współpraca, na pewno jednak udowodni, że wcale nie trzeba jechać na koniec świata, by znaleźć coś nowego i ekscytującego – przekonuje Anna Orska.

Choć zaczynała od jednego warsztatu i pracy własnych rąk, dziś markę wspólnie z nią tworzy kilkunastoosobowy zespół, w tym szlifierze i jubilerzy. Anna Orska nie jest typem artystki oderwanej od realiów, także biznesowych. Nie boi się również zaufać innym ludziom i ich umiejętnościom.

– Wzajemność i szacunek do umiejętności, które mają inni, jest jedną z ważniejszych rzeczy w naszej firmie. Każdy specjalizuje się w czymś innym, to trochę jak z charakterem pisma. Poza tym nauczyłam się już, że trzeba szukać ludzi, którzy w niektórych dziedzinach są mądrzejsi ode mnie. Wiem, co kocham robić, co chcę robić, co mi wychodzi, a co nie. Choć ciągle uczę się czegoś nowego, nie boję się korzystać z umiejętności innych – wyznaje Anna Orska.

Anna Orska będzie jedną z prelegentek konferencji Innovation & Design Management Conference organizowanej przez „Puls Biznesu”. Wystąpi 30 marca, w drugim dniu wydarzenia, opowiadając wspólnie z jedną ze swoich menedżerek, Moniką Pawłowską, o współpracy projektanta z menedżerem. „Design i biznes to magiczny duet, który umożliwia nadawanie nowych znaczeń działaniom i efektom pracy. Projektanci wchodzą dziś w strategiczne role nie tylko w odniesieniu do produktów czy oferowanych usług, ale także procesów biznesowych. Stają się partnerami dla liderów zarówno w zakresie tworzenia innowacji radykalnej, jak i innowacji stopniowej” – czytamy w opisie wydarzenia. Szczegóły konferencji i program >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane