Co dolega twojej firmie?

Sebastian Ogórek
08-05-2006, 00:00

Badania satysfakcji pracowników pomogą zlikwidować problemy, o których w firmie mówi się tylko szeptem.

Badania satysfakcji, zwane także badaniami nastrojów, sprawdzają, jakie problemy dręczą pracowników. Zdecydowała się na nie na przykład firma Stanford, dystrybutor artykułów szkolno-biurowych.

— Byliśmy w okresie istotnych zmian. Z dnia na dzień z małej, dobrze zorganizowanej polskiej firmy staliśmy się częścią dużego międzynarodowego koncernu. Odbiło się to na nastrojach pracowników. Chcieliśmy je poznać, więc zdecydowaliśmy się na badania — mówi Joanna Morawiec z Sanfordu.

Takie badania pozwalają ustalić, jak pracownik czuje się w pracy, poznać jego oczekiwania, sprawdzić lojalność i przywiązanie do firmy.

— Pracodawcy często nie doceniają znaczenia pracowników w firmie i dla firmy. A przecież stanowią oni jej najważniejszy kapitał, którym zarządzanie wymaga znacznej uwagi i doświadczenia — uważa Katarzyna Furman z TNS OBOP.

Zróbmy badanie

Badanie można zlecić zewnętrznym firmom doradczym albo własnemu działowi HR. Przy tym drugim rozwiązaniu dobra znajomość struktury firmy może się przełożyć na poprawność wniosków.

— Ze względu na koszty badanie przeprowadziliśmy sami. Obecnie rozważamy jednak zlecenie go firmie zewnętrznej. Wyniki będą dla nas podstawą do weryfikacji wniosków wyciągniętych z własnych obserwacji — mówi Wojciech Kmiecik z firmy Astor.

Zazwyczaj dział HR nie potrafi profesjonalnie przeprowadzić takiego badania. Poza tym pracownicy mogą wtedy bać się udzielać prawdziwych odpowiedzi. Gdy badanie przygotowuje zewnętrzny doradca, sprawdza strukturę firmy i na tej podstawie tworzy ankietę z pytaniami (od kilkunastu do kilkudziesięciu).

Ołówek czy klawiatura

Po decyzji o badaniu trzeba wybrać metodę — tradycyjną — „kartka i ołówek” lub specjalistyczne oprogramowanie wykorzystujące internet lub intranet.

— Dobrą praktyką badań w wersji elektronicznej jest umieszczenie ankiety na zewnętrznym serwerze firmy konsultingowej, która udostępnia uczestnikom losowo utworzone hasła i loginy. W klasycznej ankiecie typu „papier i ołówek” trzeba szczególnie zadbać o politykę informacyjną i zapewnienie anonimowości — podpowiada Agnieszka Flis z firmy doradczej Test HR.

Najważniejsze, by pracownik wiedział, że badanie jest anonimowe.

— Bez tego nie uzyska się szczerej wypowiedzi — uważa Agnieszka Flis.

Wybór metody decyduje między innymi o koszcie badania. Wersja elektroniczna jest tańsza, ale nie w każdym zakładzie wszyscy mają dostęp do komputera. Cena zależy też od liczby pracowników. Waha się od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

By te pieniądze nie poszły w błoto, należy zadbać o reprezentatywność próby.

— W przygotowaniu i samym badaniu muszą wziąć udział pracownicy z różnych szczebli i z różnym zakresem odpowiedzialności. Jak najwyższa frekwencja daje gwarancję, że dokonaliśmy poprawnego opisu firmy i relacji w niej panujących — mówi Katarzyna Furman.

Najczęściej pracownicy są do badania nastawieni pozytywnie, bo mogą się wyżalić, co im się w firmie nie podoba.

— Szef powinien pytać ludzi, jak im się pracuje, i reagować, bo samo badanie nic nie znaczy, jeśli nie pójdą za tym konkretne działania — uważa Joanna Morawiec.

Wyciągnij wnioski

Nastroje pracowników powinno się sprawdzać okresowo, np. co trzy, cztery lata. Gdy jednak w firmie jest kryzys lub w krótkim czasie zaszły w niej znaczące zmiany, warto szybciej dowiedzieć się, jak wpływa to na samopoczucie pracowników.

— Wówczas traktuje się badania jako źródło informacji o tym, „który pożar jest najbardziej niebezpieczny” — komentuje Agnieszka Flis.

Po badaniu firma doradcza przygotuje wyniki i analizę odpowiedzi.

— Pozytywne wyniki gwarantują stabilizację i rozwój, pozwalają na spokojną realizację strategii. Negatywne mówią o potrzebie zmian, natychmiastowej konieczności zdiagnozowania przyczyn i podjęcia szybkich działań naprawczych — wyjaśnia Katarzyna Furman.

Potwierdza to Joanna Morawiec z Sanfordu.

— Wnioski z badania były bardzo cennym źródłem informacji dla dyrekcji i działu HR. Uświadomiły nam, które obszary wymagają poprawy i większej uwagi, co jest naprawdę ważne dla ludzi, co ich motywuje do pracy, jakie mają oczekiwania względem firmy, przełożonego i dlaczego chcą pracować właśnie u nas — mówi Joanna Morawiec.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Ogórek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Co dolega twojej firmie?