Co jest najważniejsze dla MŚP

opublikowano: 12-01-2022, 20:00

Mali i średni przedsiębiorcy chcą przede wszystkim rosnąć. Skrzydła podcinają im jednak opóźnione płatności od kontrahentów.

Dla małych i średnich spółek najważniejszy w prowadzeniu biznesu jest rozwój – wynika z badania „Impulsy i bariery finansowe w rozwoju MŚP” przeprowadzonego przez Krajowy Rejestr Długów (KRD) oraz należącą do niego firmę faktoringową NFG. Tak stwierdziło prawie 38 proc. właścicieli badanych podmiotów. Liczy się dla nich przede wszystkim sukcesywne zwiększanie skali biznesu, zatrudnienia i liczby klientów. Z kolei 20,3 proc. respondentów stwierdziło, że najważniejszy jest zysk. W dalszej kolejności przedsiębiorcy wymieniali utrzymanie siebie i rodziny (18,9 proc.), bycie sobie sterem, żeglarzem i okrętem (11,5 proc.) oraz satysfakcję z prowadzonej działalności (11,3 proc.).

Analiza odpowiedzi przez pryzmat wielkości przedsiębiorstwa, pokazuje, że im większa firma, tym wyżej w hierarchii wartości stawia rozwój. W przypadku średnich spółek jest on na pierwszym miejscu dla 52,7 proc. badanych. W grupie małych firm ten odsetek wynosi 38 proc., a w mikrofirmach 24 proc. Mikroprzedsiębiorcy najczęściej wskazywali za to na utrzymanie siebie i rodziny. W większym stopniu niż inne podmioty doceniają oni także satysfakcję z pracy oraz bycie sobie sterem, żeglarzem i okrętem.

W podziale na branże rozwój przedsiębiorstwa pozostaje najważniejszą kwestią dla firm przemysłowych, ale już na przykład handel stawia na pierwszym miejscu zysk.

– Znaczny odsetek mikrofirm próbuje przede wszystkim przetrwać i utrzymać siebie oraz swoją rodzinę. Ekspansja jest natomiast głównym celem średnich spółek, które częściej stawiają na pierwszym miejscu rozwój i mają aspiracje, żeby rozszerzać zakres działalności. Widać to również po sposobie, w jaki zarządzają finansami. Średnie firmy chętniej przeznaczają dodatkowe pieniądze z faktoringu na inwestycje, podczas gdy mikrofirmom gotówka służy w głównej mierze na bieżące opłaty i poprawę płynności finansowej – mówi Dariusz Szkaradek, prezes NFG.

Przedsiębiorcy mogliby rozwijać się prężniej, gdyby należności spływały do nich szybciej. Na problem braku zapłaty w terminie wskazuje 56,3 proc. przedstawicieli biznesu. Jest to największa bariera dla firm, niezależnie od ich wielkości i rodzaju prowadzonej działalności. Kolejna przeszkoda to brak płatności (32 proc. wskazań).

Adam Łącki, prezes KRD, przyznaje, że przeterminowane należności są największą zmorą sektora MŚP już od wielu lat.

– Opóźnienia w płatnościach uniemożliwiają rozwój co drugiej firmy w kraju, a najmocniej dotykają najmniejsze działalności. Pod względem branż wyraźnie wybija się się transport – analizuje Adam Łącki.

Natomiast 30,5 proc. przedsiębiorstw jako kolejną przeszkodę wskazuje długie terminy zapłaty na wystawianych przez siebie fakturach. Natomiast blisko co czwarte przedsiębiorstwo (23,4 proc.) narzeka na brak wiedzy o sytuacji finansowej swoich kontrahentów.

Ankietowani zostali zapytani również o to, co jest największym impulsem rozwojowym dla firm. Ponad połowa przedsiębiorców wskazała, że w rozwoju biznesu pomocne są przede wszystkim zewnętrzne źródła finansowania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane