ComputerLand liczy na dwa mln zł zysku

Karol Wieczorek
opublikowano: 19-07-1999, 00:00

ComputerLand liczy na dwa mln zł zysku

Wdrożenie projektu informatycznego ALSO dobiega końca

BEZ SZACUNKU: Firmy z branży informatycznej w ogóle nie szanują swoich klientów. To jedyny sektor gospodarki, gdzie można sprzedać każde, nawet najgorsze, rozwiązania softwareŐowe i to bez ponoszenia większego ryzyka — mówi Gustaw Pietrzyk, nadzorujący projekty informatyczne (w tym ALSO) w MPiPS. fot. ARC

Nie wiadomo, czy finalizowana właśnie część jednego z największych projektów informatycznych w naszym kraju —ALSO — przyniesie wykonawcy zyski. Producent softwareŐu — firma ComputerLand — liczy na 2 mln zł, jednak są tacy, którzy sądzą, iż jedynym profitem dostawcy systemu będzie zdobyta wiedza.

Rozpoczęty w 1995 r. projekt informatyzacji Krajowego Urzędu Pracy wchodzi w ostatnią fazę realizacji. Wszystko wskazuje na to, że najpóźniej do końca listopada system informatyczny dla urzędów pracy, o nazwie PULS (część projektu ALSO), zadziała we wszystkich jednostkach na terenie kraju. Za tworzenie i wdrożenie oprogramowania odpowiedzialna jest firma ComputerLand.

— Wdrożenie Systemu Informatycznego PULS ma przynieść znaczną oszczędność środków przeznaczanych na zwalczanie bezrobocia. System umożliwi optymalizację wydatków i lepszą alokację środków, ograniczy możliwość powstawania nadużyć. Usprawnienie obiegu informacji, łatwiejsze planowanie, możliwość przeprowadzania analiz efektywności i dokonywania korekt, automatyzacja rutynowych czynności, pozwoli poprawić organizację i jakość pracy urzędów. Co prawda system nie ma scentralizowanej struktury, ale jego funkcjonalność jest bardzo szeroka. Moim zdaniem system wdrożony przez ZUS zawiera niespełna 10 - 20 proc. funkcjonalności, jaką oferuje system PLUS — twierdzi Gustaw Pietrzyk, nadzorujący projekt ALSO w Ministerstwie Pracy i Polityki Socjalnej.

Wiele wersji

Wdrożenia pilotowe Systemu Informatycznego PULS w 32 jednostkach zakończyły się w styczniu 1999 r. W kwietniu oprogramowanie w wersji 1.4 uzyskało świadectwo akceptacji. Od tego momentu rozpoczęto prace nad wdrożeniem oprogramowania w 73 urzędach pracy. Do końca roku oprogramowanie zostanie wdrożone we wszystkich tego typu jednostkach w kraju. Pojedyncza instalacja w powiatowym urzędzie pracy obejmuje przeciętnie 25 stacji roboczych.

— Oprogramowanie stanowiące podstawę Systemu Informatycznego PULS zostało zrealizowane przez czterdziestoosobowy zespół. Prace nad produkcją wdrażanej właśnie wersji 1.4 trwały blisko 2 lata Przy wdrożeniach i szkoleniach współpracowaliśmy z kilkoma podwykonawcami — informuje Wojciech Ziółkowski, dyrektor dzaiłu produkcji oprogramowania (w sektorze publicznym) firmy ComputerLand.

— Odbierane przez nas produkty są poddawane bardzo szczegółowym testom. Zaakceptowana przez nas wersja 1.4 Systemu Informatycznego PULS to efekt ponad 35 pakietów poprawek wniesionych do pierwszej wersji systemu. Nie wszystkie poprawki są jednak efektem braków zaoferowanego nam przez dostawcę softwareŐu. Wiele z nich było wynikiem zmian legislacyjnych. W trakcie realizacji projektu zmieniono ponad 40 aktów prawnych, a każdy z nich wymagał często gruntownych zmian w aplikacjach — dodaje Gustaw Pietrzyk.

Trudne targi

— Muszę przyznać, że w czasie realizacji projektu przeszliśmy twardą szkołę negocjacji. Najwięcej czasu, bo aż 9 miesięcy, zajęło nam tworzenie aneksu do umowy, zmieniającego jej wartość oraz harmonogram prac wdrożeniowych. Przedsięwzięcia tego typu są obarczone ogromnym ryzykiem. Często zdarza się, iż planowany zysk dramatycznie się kurczy w miarę postępów realizacji projektu. Sądzę, że w przypadku systemu dla Krajowego Urzędu Pracy, szacowany na 20 proc. zysk netto prawdopodobnie okaże się całkiem realny — mówi Wojciech Ziółkowski.

— Rozumiem dążenia dostawców oprogramowania do renegocjacji wcześniej zawartych umów. Oferowali oni bowiem bardzo krzystne ceny, nie mając pełnej wiedzy do czego się zobowiązują. Moim zdaniem, żaden z dostawców softwareŐu biorących udział w projekcie ALSO nie zarobił „na czysto” nawet złotówki. Jest jednak jeden, bardzo pozytywny, aspekt całej sprawy. Domy softwareŐowe tworzące dla nas oprogramowanie miały okazję nauczyć się tworzenia rozwiązań, a nie tylko zestawiania gotowych komponentów — podsumowuje Gustaw Pietrzyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Wieczorek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / ComputerLand liczy na dwa mln zł zysku