Podczas trzygodzinnej konferencji w Rzymie premier oświadczył, mówiąc o planach rządu: "Mamy przed sobą trzyletni maraton; to nie znaczy, że będziemy działać powoli".

"Chcemy zrealizować ambitny plan reform, kroków, na które kraj czeka od lat, by poprawić jakość życia obywateli" - zapewnił, odpowiadając łącznie na 37 pytań.
Wśród priorytetów Conte wymienił skuteczną walkę z oszustwami podatkowymi.
"Jedynym poważnym i wiarygodnym sposobem na to, by uniknąć procedury naruszenia reguł UE, jest walka z unikaniem płacenia podatków, kradzieżą, która odbywa się kosztem uczciwych obywateli" - zaznaczył.
"Szara strefa to około 100 miliardów euro. Jeśli odzyskamy te ogromne zasoby, właśnie to, a nie szumne zapowiedzi, będzie konkretną, poważną i wykonalną drogą, by naprawdę obniżyć podatki. Niech płacą wszyscy, by płacić mniej" - powiedział szef rządu. Zapewnił o zamiarze uproszczenia systemu podatkowego i zmniejszenia presji fiskalnej.
Podkreślił zarazem, odnosząc się do stanu finansów publicznych: "Jeśli chcemy uniknąć bankructwa i unijnej procedury naruszeniowej, która bardzo by nam zaszkodziła, musimy bardzo poważnie pracować".
Mówił o potrzebie stanowczej walki z mafiami, zaznaczając, że nie można osłabiać czujności.
Wśród kolejnych priorytetów rządu Giuseppe Conte wymienił ograniczenie biurokracji, zastrzegając zarazem, że "nikt nie może się łudzić, że ta reforma jest łatwa".
Zdaniem prezesa Rady Ministrów w przypadku kryzysu branży produkcyjnej "interwencja publiczna" może okazać się "strategiczna", czego - jak powiedział - dowodzą przykłady innych krajów. Przyznał jednocześnie, że opowiada się za "rozwiązaniami rynkowymi".
"Państwo może wejść do gry, ale bez otwarcia na nacjonalizację" - dodał.
Premier wyraził opinię, że w kwestii migracji rząd "odnosi rezultaty bez rozgłosu" i "politycznej propagandy". Była to aluzja do postawy byłego szefa MSW w jego poprzednim gabinecie, Matteo Salviniego, który wielokrotnie mówił o potrzebie ograniczenia migracji i zamknięcia portów. Conte ocenił, że korekty wymagają przygotowane przez lidera Ligi dekrety dotyczące polityki migracyjnej.
Zapewne również pod adresem nadzwyczaj aktywnego w mediach społecznościowych Salviniego skierowana była uwaga premiera o tym, że "zbyt wiele transmisji na Facebooku odwraca uwagę polityków".
Wśród osiągnięć swego nowego rządu Conte wymienił przyspieszenie procesu relokacji przybyłych na włoskie wybrzeża migrantów do innych krajów UE w wyniku porozumienia zawartego we wrześniu na Malcie. Od września - dodał - co miesiąc relokowanych jest 98 migrantów.
Odnosząc się do skali fali migracyjnej, która w bieżącym roku wyraźnie spadła, zaznaczył: "Na szczęście liczby mamy pod kontrolą, są bardzo ograniczone".
Mówiąc o swym drugim rządzie, powołanym we wrześniu przez Ruch Pięciu Gwiazd i centrolewicową Partię Demokratyczną, wyjaśnił, że nie jest to gabinet z ideą przewodnią "wszyscy przeciwko Salviniemu".
Jednocześnie podkreślił, że polityka migracyjna nie może sprowadzać się do powtarzanego przez byłego ministra spraw wewnętrznych hasła "porty zamknięte" dla statków z migrantami.
Za "niebywały rezultat" uznał zanotowany w ciągu 8 miesięcy spadek ubóstwa we Włoszech o 60 procent, głównie dzięki wprowadzeniu dochodu podstawowego, zwanego obywatelskim.
Szef rządu wyraził opinię, że nowym frontem działań dla państw UE stała się walka ze zmianami klimatycznymi i "przełom" ekologiczny. Ocenił, że Europa musi "walczyć o wprowadzenie w życie porozumień z Paryża i szerzyć tę wrażliwość na wszystkich kontynentach".
Premier mówił też o współpracy z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. "Oczekuję od niej kontynuowania szczerych relacji, konstruktywnego dialogu" - powiedział. Komentując wyrażane wśród opozycji opinie o podporządkowaniu się Włoch Niemcom, oświadczył: "Odłóżmy propagandę polityczną, która musi tworzyć sobie wrogów".
"Nie oddaję Niemcom pod opiekę naszych interesów narodowych" - podkreślił włoski premier.
Podczas spotkania z dziennikarzami w związku z niedawną dymisją ministra oświaty Lorenzo Fioramontiego ogłosił, że jego następczynią będzie dotychczasowa wiceminister Lucia Azzolina. Zapowiedział, że ministrem szkolnictwa wyższego i badań naukowych będzie zaś Gaetano Manfredi, prezes Konferencji Rektorów uczelni wyższych we Włoszech. Poprzedni minister odpowiadał zarówno za oświatę, jak i za szkolnictwo wyższe.