Coraz większe szanse na największe cięcie produkcji ropy w OPEC+ od 2020 r.

Dorota Sierakowska Analityk surowcowy
opublikowano: 04-10-2022, 11:50
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Ceny ropy naftowej na początku tygodnia notują wzrosty. Cena tego surowca oscyluje w okolicach 84 USD za baryłkę (amerykańska ropa WTI) i 89 USD za baryłkę (europejska ropa naftowa Brent). Zwyżkom notowań tego surowca sprzyja słabość amerykańskiego dolara oraz delikatne podbicie nastrojów risk-on na początku bieżącego tygodnia.

Adobe Stock

Niemniej, najwięcej uwagi na rynku ropy przyciąga obecnie spotkanie przedstawicieli OPEC+, do którego ma dojść już jutro w Wiedniu. OPEC+ zadecyduje na nim o limitach wydobycia ropy w listopadzie br., a najświeższe komunikaty rynkowe sugerują, że rozszerzony kartel rozważa cięcie tych limitów o ponad milion baryłek dziennie oraz możliwe dodatkowe cięcia poszczególnych państw produkujących ten surowiec. Jeśli tak duże cięcie weszłoby w życie, to byłoby to największe cięcie produkcji od 2020 roku, kiedy to OPEC+ próbował podbić pogrążone przez pandemię ceny ropy.

Obecnie wielu producentów ropy naftowej w OPEC+ i tak ma problemy z wydobyciem ropy naftowej, więc prawdopodobnie realnie cięcie nie zmieniłoby tak wiele, jak mogłoby w innych okolicznościach. Ale i tak taka decyzja zapewne przełożyłaby się na wyższe ceny – zwłaszcza jeśli niektóre kraje dodatkowo obcięłyby produkcję. Co prawda nie wiadomo póki co, o które konkretnie kraje chodzi, ale możliwe, że głównie o Arabię Saudyjską, czyli największego producenta ropy w OPEC+ i jeden z niewielu krajów, który może dość swobodnie zmieniać wielkość wydobycia ropy.

Oczywiście duże cięcie ropy naftowej przez OPEC+ byłoby także poniekąd ruchem politycznym – a dokładniej, policzkiem wymierzonym w Stany Zjednoczone (otwarcie walczące z wysokimi cenami ropy poprzez m.in. uwalnianie rezerw strategicznych) oraz kraje Europy (borykające się z niepewnością dostaw surowców energetycznych po sankcjach narzuconych na Rosję po inwazji tego kraju na Ukrainę).

Ogólnie, sytuacja na rynku ropy naftowej robi się nerwowa. Z jednej strony, wciąż widać presję na niższe ceny, a od czterech miesięcy na rynku tym trwa trend spadkowy, wywołany obawami o popyt na ropę w obliczu spowolnienia gospodarczego. Z drugiej strony, rynek wcale nie jest dobrze zaopatrzony w ropę naftową – zapasy tego surowca są niskie, co sprawia, że cena ropy jest podatna na korekty wzrostowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane