Cuban: brakuje kogoś, kto powie aby nie słuchać co mówi Trump

09-04-2018, 09:16
aktualizacja: 09-04-2018, 09:18

Po odejściu Gary’ego Cohna z Białego Domu rynki biorą bardziej poważnie to, co mówi prezydent Donald Trump, stwierdził znany inwestor i miliarder Mark Cuban.

- Jest faktem, że kiedy tam był Gary Cohn, nie trzeba było wychodzić i mówić: „nie słuchajcie tego faceta” – powiedział Cuban. – Teraz ktoś musi wychodzić i mówić: „nie słuchajcie prezydenta” – dodał.

Zobacz więcej

Mark Cuban Bloomberg

Rynek akcji negatywnie zareagował w piątek na zapowiedź prezydenta Donalda Trumpa objęcia cłami większej części importu z Chin. Wcześniej w ubiegłym tygodniu następca Cohna, Lary Kudlow, uspokajał rynki mówiąc, że USA nie chce poważnej konfrontacji z Chinami i sugerując, że ostra retoryka może być tylko próbą skłonienia Pekinu do negocjacji. Po jego wypowiedzi średnia Dow Jones zyskała 700 pkt.

- Obecnie jest tak, że kiedy ludzie myślą: „tym razem mówi to poważnie”, rynek spada. Kiedy ktoś wyjdzie i powie: „nie bierzcie go poważnie”, rynek rośnie – powiedział Cuban.

Gary Cohn, który przed objęciem posady doradcy ekonomicznego Trumpa pracował w Goldman Sachs, zapowiedział odejście w marcu po tym jak prezydent Donald Trump ogłosił zamiar wprowadzenia ceł na import stali i aluminium.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, cnbc.com

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Cuban: brakuje kogoś, kto powie aby nie słuchać co mówi Trump