Ćwierć miliarda na B+R czeka

opublikowano: 05-09-2012, 00:00

Pieniądze z UE: Dziś NCBiR ogłosi konkurs z nową formułą pośredniej pomocy publicznej dla konsorcjów firm i naukowców

To może być przełom w systemie finansowania B+R. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR) przygotowało propozycję, która ma zwiększyć aktywność polskich firm na tym polu.

— Dotychczasowe zaangażowanie polskich przedsiębiorców znacząco odbiega od firm w gospodarkach najbardziej zaawansowanych technologicznie. Średnia unijna pieniędzy przekazywanych z sektora przedsiębiorstw na badania wynosi 61,5 proc. Natomiast w Polsce według danych GUS w 2010 r. jedynie co czwarty złoty przeznaczony na badania i rozwój pochodził od przedsiębiorców. Receptą na drastyczną zmianę tej statystyki będą konkursy z pośrednią pomocą publiczną — zapowiada prof. Krzysztof Jan Kurzydłowski, dyrektor NCBiR.

I proponuje pierwszy w Polsce nabór oparty na tej formule. Chodzi o konkurs z poddziałania 1.3.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (POIG). W puli jest ćwierć miliarda złotych, które zostaną przeznaczone na projekty badawczo-rozwojowe. Konkurs zostanie ogłoszony dziś, a wnioski będzie można składać od 24 września. Warunkiem dofinansowaniaprzedsięwzięcia będzie zobowiązanie się do zastosowania wyników badań w biznesie.

Korzyści dla obu stron

Dlaczego to przełom? Otóż niedawno zostało zmienione rozporządzenie dotyczące warunków udzielania pomocy publicznej i pomocy de minimis za pośrednictwem NCBiR. Dzięki niemu pojawiła się możliwość realizacji projektów przez jednostki naukowe przez pozyskanie do współpracy przedsiębiorców, którzy wniosą do przedsięwzięcia wkład finansowy. Inicjatywa będzie więc realizowana przez konsorcjum złożone z jednostki naukowej i firmy. Co ciekawe, pieniądze przekazywane na projekttej pierwszej będą w całości pomocą publiczną dla przedsiębiorcy dozwoloną przez Unię Europejską. Aby jednak pomoc publiczna została firmie udzielona, muszą zostać spełnione dwa warunki. Po pierwsze prawa majątkowe do wyników badań i prac rozwojowych mają być w całości przekazane przedsiębiorcy. I drugi wymóg: jednostka naukowa bierze udział w projekcie na zasadzie niezależnej działalności badawczo-rozwojowej, a więc nie są to badania zamawiane przez przedsiębiorcę. Eksperci podkreślają, że to ciekawy mechanizm, na którym zyskują obie strony.

— Niewątpliwą korzyścią dla jednostek naukowych jest pozyskanie dodatkowego źródła finansowania, co umożliwi przeprowadzenie bardziej kompleksowych prac badawczych. Dla przedsiębiorców ważnym atutem będzie prawo do dysponowania 100 proc. praw majątkowych do wypracowanych wyników badawczych — podkreśla Krzysztof Janko, konsultant działu doradztwa europejskiego Accreo Taxand.

Dzięki połączeniu pieniędzy publicznych i prywatnych jednostka naukowa może realizować dużo większe projekty. Dla przedsiębiorcy dodatkową korzyścią będą efekty wprowadzenia w życie wyników badań.

Plan: 1 + 2

Wprowadzenie tych wszystkich zmian było możliwe dzięki niedawnemu rozporządzeniu ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Szefowa resortu podkreśla, że nowe przepisy były koniecznością.

— W realizacji wyzwań stawianych przez „Strategię Europa 2020” wielką rolę odgrywać będzie zaangażowanie przedsiębiorstw. One muszą inwestować w badania naukowe, aby były konkurencyjne na globalnym rynku. Celem jest, aby do każdego złotego zainwestowanego w badania z pieniędzy publicznych przedsiębiorcy dołożyli swoje dwa. Taka formuła współpracy w badaniach nad najnowocześniejszymi technologiami może być podstawą do rozwoju innowacyjnego przemysłu w Polsce i jedną z recept na kryzys gospodarczy — zwraca uwagę Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego.

W skład konsorcjum może wchodzić jedna firma i jedna jednostka naukowa. Każdy przedsiębiorca ma szansę na dotację w wysokości 10 mln EUR (jeśli koszty badań to ponad połowa wszystkich wydatków projektu) lub 7,5 mln EUR w pozostałych przypadkach.

Innowacje co najmniej krajowe

Warto podkreślić, że w konkursie mogą startować tylko publiczne jednostki badawcze. Na początku współpracy firma i jednostka badawcza muszą dobrze zdefiniować swoje oczekiwania co do projektu, jego zakresu, sposobu realizacji i oczekiwanego rezultatu.

— Dla niektórych taki rodzaj współpracy i podjęcie wspólnych zobowiązań może być trudny, ale nie niemożliwy. Do konsorcjum z pewnością przystąpią podmioty, które już wcześniej współpracowały w tym obszarze — ocenia Krzysztof Janko.

Co istotne, projekty składane w ramach konkursu muszą być innowacyjne co najmniej w skali kraju — i wnioskodawca powinien to wykazać. Przedsięwzięcia powinny dotyczyć rozwiązań z obszaru wysokich i średnio-wysokich technologii — listę właściwych branż wnioskodawcy znajdą w dokumentacji konkursowej. Na badania przemysłowe przedsiębiorcy mogą dostać nawet 70 proc. dofinansowania, a na prace rozwojowe — 45 proc. (szczegóły w tabeli obok). Dodatkowe wsparcie firmy zyskają za rozpowszechnianie wyników badań przemysłowych, np. przez konferencje naukowe, publikacje, publiczne bazy danych lub oprogramowanie z licencją otwartego dostępu. Tą drogą można dostać dodatkowe 15 proc., jednak łączny limit dofinansowania nie może przekroczyć 80 proc. wydatków kwalifikowanych projektu.

 

24.09 Od tego dnia można będzie składać wnioski w konkursie…

30.11 …a tego dnia nabór zostanie zamknięty.

WIĘCEJ INFORMACJI

www.ncbr.gov.pl/fundusze-europejskie/ zakładka „Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka”

Poznaj zasady naboru

Pod koniec września NCBiR organizuje jednodniowe szkolenia informacyjne dla osób zainteresowanych udziałem w konkursie. Będzie można poznać podczas nich m.in. zasady naboru, dowiedzieć się, jakie są konieczne dokumenty, koszty kwalifikowane, jak sporządzić budżet projektu i harmonogram rzeczowo-finansowy. Szczegóły pojawią się na stronach organizatora konkursu.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu