Czarna polewka dla Gudzowatego

Anna Bytniewska
opublikowano: 23-12-2009, 00:00

Oferty spółek biznesmena przepadły w przetargach Orlenu. Ostatnia nadzieja w Lotosie.

Właściciel Bartimpeksu stracił krajowy rynek biopaliw

Oferty spółek biznesmena przepadły w przetargach Orlenu. Ostatnia nadzieja w Lotosie.

Akwawit Brasco, należący do Bartimpeksu Aleksandra Gudzowatego, ma kłopot, i to potężny. Przegrał już drugi przetarg w Orlenie i stracił zlecenia tego największego odbiorcy biokomponentów w Polsce. Wratislavia-Bio, spółka zależna Akwawitu Brasco, właśnie odpadła z konkursu na dostawy estrów w 2010 r.

Cena czy służby

Bartimpex jest największym producentem biokomponentów w Polsce. Zbudował pozycję, inwestując w ich produkcję w przejętych: Polmosie Wrocław i Akwawicie Leszno. Firmy te tworzą obecnie grupę Akwawit Brasco, która jest w stanie wytworzyć 170 mln litrów rocznie bioetanolu (dodawanego do benzyn) i 120 tys. ton estrów metylowych (do oleju napędowego).

Co ciekawe, Aleksander Gudzowaty już w listopadzie 2008 r. spodziewał się, że wypadnie z biopaliwowego rynku.

— Służby specjalne pokrzyżowały mi gazowy biznes i nie powiedziały ostatniego słowa. Z handlu gazem nas wyrzucili, teraz przyszedł czas na biopaliwa — mówił biznesmen w wywiadzie dla "PB".

Nie wiadomo, czy palce maczały w tym służby specjalne, czy sprawa była bardziej prozaiczna.

— Oferta tej spółki nie była konkurencyjna — mówi Dawid Piekarz, rzecznik prasowy PKN Orlen.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że cena podyktowana w ostatnim przetargu przez spółkę Gudzowanego była za wysoka. Szef Wratislavii- -Bio przyznaje, że cena mogła być powodem przegranej.

— Oceniliśmy, że zapisy zawarte w umowie z Orlenem stwarzają dla spółki istotne ryzyko biznesowe, co postanowiliśmy wkalkulować w cenę biodiesla — mówi Jacek Gwiżdż, prezes Wratislavii-Bio.

Ponadto Orlen preferował dostawców biodiesla posiadających własną bazę surowcową (dostawców rzepaku i tłocznie oleju). Ma ją jeden ze zwycięzców ostatniego konkursu — Bioagra Oil z grupy Zbigniewa Komorowskiego.

Może Lotos pomoże

Dla Bioagry Oil to nie pierwsza wygrana. Jesienią spółka zdobyła kontrakt na dostawy bioetanolu dla Orlenu. Akwawit Brasco Gudzowatego przegrał także wtedy — przez rok, do wrześnie 2010 r., nie będzie dostarczał tego komponentu do płockiego koncernu.

— Taka sytuacja to dla nas kłopot. Udało nam się znaleźć nowe rynki zbytu bioetanolu, np. w Rumunii, na Słowacji, ale nie na całą produkcję. Sytuacja na rynku estrów jest inna. Tutaj głównym naszym odbiorcą był PKN Orlen. Niełatwo będzie uzupełnić taką lukę w kontraktach — komentuje Jan Antosik, wiceprezes Bartimpeksu.

Wratislavia-Bio spodziewała się niekorzystnego werdyktu Orlenu i od pewnego czasu szukała nowych odbiorców.

— Rozmawiamy z Grupą Lotos, która poszukuje dostawców na 2010 r., ale nie uzgodniliśmy jeszcze dokładnie wielkości dostaw estrów w przyszłym roku. Ostatnio kupili od nas 1 tys. ton tego biokomponentu. Być może będziemy także zaopatrywać Orlen, ale w ramach kontraktów spotowych — mówi Jan Antosik.

Prezes Wratislavii-Bio przyznaje, że przegrana zmusza go do ograniczenia produkcji.

— Ale na krótko. W dłuższej perspektywie widzę szanse na odbudowę naszej pozycji rynkowej. Tym bardziej że zapotrzebowanie na estry w UE rośnie — mówi Jacek Gwiżdż.

W 2010 r. biopaliwa będą musiały stanowić 5,75 proc. całości paliw sprzedawanych w UE. Obecnie to 4,6 proc.

Anna

Bytniewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu