Czarnecki i Sołowow już zarobieni. Kto następny?

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 25-08-2009, 00:00

Spółki Czarneckiego i Sołowowa biją na głowę innych rekinów. Ale uwaga! Ich rywale mogą załapać się na kolejną falę hossy.

Trwająca hossa wzbogaciła Leszka Czarneckiego i Michała Sołowowa o 5 miliardów złotych. Daleko w tyle są Roman Karkosik i Ryszard Krauze.

Spółki Czarneckiego i Sołowowa biją na głowę innych rekinów. Ale uwaga! Ich rywale mogą załapać się na kolejną falę hossy.

GPW wchodzi na wysokie poziomy, pęcznieją więc portfele największych, giełdowych inwestorów prywatnych. Powody do zadowolenia mają zwłaszcza Leszek Czarnecki oraz Michał Sołowow. Ich giełdowe aktywa rosną wyraźnie szybciej niż cały rynek.

215 proc. w pół roku

Wzrosty na giełdzie trwają już ponad pół roku (licząc od lutowych dołków). W tym czasie indeks szerokiego rynku wystrzelił w górę o 82 proc. To bardzo dużo. Jednak inwestorzy, którzy postawili na spółki znanych biznesmenów, mogą inkasować nawet dwu-, trzykrotnie większe zyski. Indeksy PB Czarnecki oraz PB Sołowow urosły odpowiednio 215 oraz 129 proc.!

Przypomnijmy, że indeksy znanych inwestorów publikujemy codziennie na portalu pb. pl. Stworzyliśmy je sami, bazując na tej samej metodologii, zgodnie z którą powstają subindeksy branżowe na GPW. Indeksy odzwierciedlają zachowanie akcji spółek z portfeli największych inwestorów.

Imponujący jest także urobek znanych inwestorów ostatniego tygodnia. Kolejna fala optymizmu, jaka przetoczyła się przez warszawski parkiet przez ostatnie pięć sesji, wybiła indeksy PB Czarnecki o 25 proc. oraz PB Sołowow o 19 proc. Dla porównania indeks blue chipów wzrósł w tym czasie "tylko" o 13 proc.

Getin lokomotywą

Lokomotywą indeksu Leszka Czarneckiego zarówno w ostatnim tygodniu, jak też ostatnich sześciu miesiącach jest Getin Holding. Od 17 lutego akcje tej spółki (waży najwięcej w indeksie) zdrożały o 220 proc. W tym czasie inne giełdowe aktywa wrocławskiego inwestora — Noble Bank i LC Corp. — zyskały odpowiednio 175 proc. oraz 189 proc. W sumie dzięki udziałom w tych trzech spółkach Leszek Czarnecki wzbogacił się przez ostatnie pół roku o 3,2 mld zł. Takie wzrosty mogą robić wrażenie. Jednak nie muszą oznaczać końca dobrej passy.

— Akcje spółek z portfela Leszka Czarneckiego nadal mają potencjał wzrostowy, za czym przemawiają osiągane przez nie wyniki. Leszka Czarneckiego na tle innych dużych inwestorów giełdowych wyróżnia to, że w odróżnieniu od niektórych zarządzanie swoimi spółkami pozostawił fachowcom, a sam zajmuje się jedynie strategicznymi decyzjami. To przynosi efekty. Widać to w wynikach jego spółek, które w ostatnich kwartałach są lepsze, niż notuje konkurencja — ocenia Marcin Materna, dyrektor działu analiz Millennium DM.

Cersanit przyspiesza

Dobrą passę notują także spółki kontrolowane przez Michała Sołowowa: Cersanit, Echo Investment czy Synthos. Jego giełdowe aktywa w ostatnim półroczu zwiększyły wartość o ponad 2 mld zł.

— Inwestorzy liczą na poprawę w gospodarce, a spółki Michała Sołowowa są dobrze zarządzane, więc mogą być pierwszmi w swoich branżach beneficjentami poprawy sytuacji — uważa Mirosław Saj, analityk BM DnB Nord.

Karkosik w tyle

Trwająca od wiosny hossa nie sprzyja natomiast tak szybkiemu pomnażaniu majątku przez Zygmunta Solorza, który jednak dzięki dosyć stabilnemu zachowaniu kursu Cyfrowego Polsatu nie odczuł tak mocno bessy. Teraz, od lutowych dołków, PB Solorz zyskał 29 proc. Lepiej, lecze także poniżej rynku prezentują się wskaźniki dla Romana Karkosika czy Ryszarda Krauzego. Ich zyski to odpowiednio 54 oraz 69 proc. Warto też dodać, ze portfele akcyjne tych dwóch inwestorów "spęczniały" odpowiednio o około 330 mln zł oraz 415 mln zł.

Czas na zmianę

Dziś górą są Leszek Czarnecki i Michał Sołowow. Analitycy radzą jednak, by nie przekreślać innych tuzów giełdy.

— Na razie o atrakcyjności spółek decyduje ich jakość. To sprawia, że szybko rosną giełdowe aktywa Czarneckiego i Sołowowa. Trzeba pamiętać, że w pierwszej fali hossy rosną spółki najmocniejsze fundamentalnie. W drugiej fali przychodzi czas na spółki bardziej "spekulacyjne". Niewykluczone więc, że wcześniej czy później mocniejszych wzrostów doczekają się akcjonariusze spółek ze stajni Romana Karkosika czy Ryszarda Krauzego — ocenia Michał Marczak, dyrektor zarządzający DI BRE Banku.

Na ostatnich sesjach działa też inna prawidłowość.

— Widzimy, że to, co nie urosło w ostatnim czasie, teraz zaczyna dynamicznie rosnąć. Niewykluczone więc, że nadchodzi czas inwestorów, których spółki zachowywały się gorzej niż rynek — zaznacza Mirosław Saj.

215%

Tyle w pół roku zyskał indeks PB Czarnecki

129%

To półroczna stopa zwrotu indeksu PB Sołowow

82%

Tyle w tym czasie wzrósł indeks szerokiego rynku — WIG

*stopa zwrotu liczona od 17 lutego

Szympansica z warszaw-skiego zoo, nad którą "PB" roztoczył opiekę, w błyskawicznym tempie odrabia dystans do rynku i znanych inwestorów. Od połowy kwietnia, kiedy to "kupiła" losowo pięć blue chipów, zarobiła już 27 proc. To dużo mniej niż Leszek Czarnecki (80 proc.) czy Michał Sołowow (65 proc.), ale więcej niż Roman Karkosik (25 proc.), Zygmunt Solorz (24 proc.) czy Ryszard Krauze (11 proc.). Na nasze szczęście (i naszych Czytelników) Portfel PB dał zarobić w analizowanym okresie znacznie więcej — 44 proc.

Co pomaga Lucy? Przede wszystkim spółka ze stajni Sołowowa Cersanit. Jego kurs wystrzelił w górę o 61 proc. Inwestorzy ławą wracają bowiem do mocno przecenionych w bessie spółek przemysłowych. Portfelowi Lucy służy też przedstawiciel branży medialnej — Agora. Czyżby ożywienie w branży? Odpoczywa kurs Asseco Poland (21 proc. zysku) i Biotonu (0 proc.). Byłoby zapewne dużo lepiej, gdyby nie mocno defensywna spółka — TP. W bessie chroniła inwestorów przed stratami, w hossie, jak na razie, jej akcje nie dały jednak zarobić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu