Czechy wciąż rozważają zakaz importu wołowiny z Polski

  • PAP
opublikowano: 04-02-2019, 17:36

Czechy wciąż rozważają wprowadzenie zakazu importu mięsa wołowego z Polski - oświadczył w poniedziałek po spotkaniu z polską ambasador w Pradze Barbarą Ćwioro czeski minister rolnictwa Miroslav Toman.

Według niego sprawa dostaw mięsa z problemowych ubojni ujawniła powtarzające się zaniedbania strony polskiej, a spóźnianie się z informowaniem o tym, podważa zaufanie do całej polskiej produkcji żywności.

Toman chce we wtorek przeprowadzić rozmowę telefoniczną z polskim ministrem rolnictwa Krzysztofem Ardanowskim.

"Opinia publiczna bardzo mocno na nas naciska w kwestii zdecydowanych posunięć, w wymiarze idealnym zakazu importu z Polski, na obecnym etapie poprzez nadzwyczajne przedsięwzięcia weterynaryjne, które poważnie rozważamy" - powiedział Toman.

Jak zaznaczył, nadużycia niektórych polskich producentów szkodzą nie tylko konsumentom, ale również firmom działającym w uczciwy sposób. Minister wyraził uznanie dla dążeń do wzmocnienia polskich kontroli, na przykład poprzez wprowadzanie ciągłej obserwacji kamerowej, jak też poprzez zmiany legislacyjne.

Jeszcze w piątek Toman oświadczył, że nie wierzy polskiemu systemowi kontroli weterynaryjnej, gdyż informacje od niego z biegiem czasu się zmieniały. Wezwał obywateli do unikania polskiej wołowiny i dawania pierwszeństwa produktom czeskim.

Dodał, że nadzwyczajne przedsięwzięcia weterynaryjne, które zapobiegłyby importowi polskiej wołowiny, Czechy wprowadzą dopiero po konsultacjach z Komisją Europejską. Tylko współdziałanie pozostałych państw Unii Europejskiej zapobiegnie przedostawaniu się zakazanego polskiego mięsa do Czech tranzytem przez inne kraje - podkreślił w piątek Toman.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy