Czynny żal pozostanie raczej tylko na papierze

opublikowano: 28-03-2019, 22:00

Kodeks karny skarbowy będzie surowszy — odbierze podatnikom motywację do samodenuncjacji, korzystnej także dla Skarbu Państwa

Przyznanie się do podatkowego przewinienia, popełnionego nawet nieświadomie, w wielu przypadkach nie przyniesie już ulgi, jaką przewidują obecne przepisy. Niektórzy podatnicy mogą ponieść konsekwencje nawet mimo braku dowodów na popełnienie czynu zabronionego. To jeden z podstawowych zarzutów pod adresem zmian w korzystaniu z tzw. czynnego żalu, przewidzianych w projektowanej nowelizacji ustawy o Kodeksie karnym skarbowym (Kks) autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości (MS).

Zanim zapukają do drzwi

Wyrażenie czynnego żalu polega na zawiadomieniu organu ścigania o popełnieniu czynu zabronionego (wykroczenia skarbowego, przestępstwa), z ujawnieniem istotnych jego okoliczności, w szczególności osób biorących w tym udział. W takim przypadku podatnik nie podlega karze. Musi wpłacić fiskusowi należność uszczuploną takim działaniem w terminie wyznaczonym przez organ postępowania przygotowawczego (np. urząd skarbowy, celno-skarbowy czy Krajową Administrację Skarbową). Jeżeli przewinieniem nie jest pomniejszony podatek, a orzeczenie przepadku określonych przedmiotów jest obowiązkowe, sprawca powinien je złożyć lub opłacić ich równowartość.

To uprawnienie ma pewne ograniczenia. Czynny żal nie zadziała, jeśli zostanie złożony, gdy organ ścigania wie już o popełnieniu danego czynu. Ponadto gdy rozpoczął wykonywać określone czynności, np. przeszukania, sprawdzenia lub prowadzi kontrolę zmierzającą do ujawnienia takiego czynu, chyba że nie dają one podstaw do wszczęcia postępowania.

— Czynny żal jest w przepisach Kks „wymyślony” po to, aby umożliwić osobie samodenuncjację, aby nie żyła ona w niepewności co do tego, czy organ kiedyś wymierzy jej karę — wyjaśnia Maria Kukawska, doradca podatkowy, partner w Stone & Feather Tax Advisory.

Dodaje, że dla Skarbu Państwa również jest korzystniej, gdy podatnik przyzna się do błędu i z własnej woli go naprawi, czyli np. dopłaci podatek lub złoży deklarację.

— Różnego typu błędy w rozliczeniach podatkowych w firmach nie są intencjonalne. Obecnie czynny żal często ma ten walor, że składają go po zidentyfikowaniu błędu wszystkie osoby potencjalnie za niego odpowiedzialne — w celu zabezpieczenia własnego interesu. Jest on w końcu podstawą do rezygnacji z karania sankcjami z Kks — mówi Maria Kukawska.

Zwraca jednak uwagę, że nie należy z tego korzystać bez rozwagi. Złożenie takiego dokumentu oznacza, że dana osoba pod swoim imieniem i nazwiskiem — i prywatnym numerem NIP — przyznaje się do popełnienia danego czynu.

Powód zawsze się znajdzie

Zgodnie z nowym projektowanym ograniczeniem czynny żal nie będzie przysługiwał nie tylko gdy wspomniane czynności podejmie organ ścigania, ale też każdy inny.

— Zastąpienie organu ścigania dowolnym bliżej nieokreślonym budzi wątpliwości. Chociaż Kks wymienia dość znaczną liczbę finansowych i niefinansowych organów postępowania przygotowawczego, to jednak przy obecnej szerokiej definicji czynności służbowej taka zmiana stwarza poważne ryzyko dla stosowania czynnego żalu — ocenia Karol Stec, dyrektor ds. koordynacji projektów Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD) w opinii do projektowanej noweli.

Według Marii Kukawskiej po zmianach czynności podjęte przez każdy organ, nawet bezpośrednio niemające związku z wykrywaniem przestępstw czy wykroczeń skarbowych, mogą finalnie zostać uznane za zmierzające do ujawnienia bliżej niesprecyzowanego w trakcie kontroli wykroczenia. Może to być wynik działań np. ZUS, PIP, inspekcji weryfikujących jakość i oznaczenie żywności, inspekcji celnych czy przestrzegania prawa dewizowego lub czynności związane z analizą plików JPK.

— Pod dużym znakiem zapytania stanie się faktyczna dopuszczalność „zrzucenia” z serca ciężaru popełnionych błędów w formie samodenuncjacji — komentuje doradca ze Stone & Feather Tax Advisory.

Jej zdaniem projekt zapowiada dużą niepewność — podatnik nie będzie wiedział, czy w danym momencie resort finansów nie wziął się za analizę jego plików JPK w celu wykrycia przestępstw czy wykroczeń.

— Po złożeniu czynnego żalu, którym do tej pory posługiwano się, składając dobrowolne korekty podatku zauważonew związku z nieintencjonalnym błędem, organ będzie mógł zawsze wskazać podatnikowi, że już podjęto czynności sprawdzające względem jego rozliczeń i w konsekwencji przepisów o czynnym żalu niestety nie da się zastosować — prognozuje Maria Kukawska.

— Znaczenie czynnego żalu może istotnie zmaleć — przyznaje Marcin Ociepa, podsekretarz stanu w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT) w opinii resortu do projektu.

Wiceminister zwraca uwagę, że zgodnie z inną projektowaną zmianą czynny żal nie będzie dopuszczalny nawet wtedy, gdy kontrola nie dostarczy podstaw do wszczęcia postępowania w sprawie o skarbowe przestępstwo lub wykroczenie.

Sama kontrola to za mało

— Kontrole podatkowe i celno-skarbowe mają często bardzo szeroki zakres i nie stanowią nadzwyczajnej okoliczności w wykonywaniu działalności gospodarczej. Jeżeli nie dostarczyły żadnych dowodów na popełnienie czynu zabronionego, to sama okoliczność, że dotyczyły one realizacji obowiązków podatkowych sankcjonowanych w prawie karnym skarbowym, nie powinna uzasadniać pozbawienia możliwościn skorzystania z czynnego żalu — podkreśla Marcin Ociepa.

Resort przedsiębiorczości proponuje, aby wspomniane ograniczenie było możliwe tylko wtedy, gdy czynność podjęta przez organ nie dostarczy podstaw do wszczęcia postępowania o czyn zabroniony. Krytycznie ocenia ten pomysł również m.in. dr Mikołaj Małec, prezes Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego — Fundacji. Jego zdaniem zmiana taka jest nieuzasadniona z punktu widzenia restytucyjnej funkcji prawa karnego skarbowego.

— Jeżeli kontrola nie dostarczyła dowodów popełnienia czynu zabronionego, to po jej zakończeniu sprawca, nie mogąc skorzystać z czynnego żalu, nie będzie miał motywacji do samodenuncjacji i uiszczenia uszczuplonej należności — wyjaśnia prezes instytutu.

Nie jest on też przekonany do argumentacji projektodawcy, który powołuje się m.in. na literalną wykładnię obecnego przepisu. Jak stwierdza, prowadziła ona do wniosku, że kontrolowany, który spóźnił się z zawiadomieniem, może zwolnić się od odpowiedzialności, jeżeli zawiadomił o popełnieniu czynu zabronionego, którego nie popełnił.

— Taką interpretację da się sprowadzić ad absurdum, więc może być ona na potrzebypraktyki z łatwością odrzucona — zauważa dr Mikołaj Małec.

Włodzimierz Schmidt, prezes Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska, podkreśla, że projektowana zmiana uniemożliwia uniknięcie karalności nawet w przypadku dobrowolnej wpłaty należności, gdy ewentualne przestępstwo zostanie ujawnione w trakcie czynności podejmowanych przez jakikolwiek organ.

— Podmiot, u którego są prowadzone takie czynności, nie otrzymuje żadnej informacji zwrotnej na temat ich efektu, w szczególności nie jest wobec niego wydawana żadna formalna decyzja. Na mocy nowych regulacji podatnicy nie będą zatem mogli a priori zweryfikować, czy wyłączenie karalności czynu jest nadal dopuszczalne, czy nie. Warto przypomnieć, że rozliczenia podatkowe z roku na rok stają się coraz bardziej skomplikowane. Linie interpretacyjne organów podatkowych bywają nietrwałe, a wnioski o wydanie interpretacji podatkowych są coraz częściej odrzucane — stwierdza prezes IAB Polska w swoim stanowisku do projektu.

W jego opinii pozbawienie osób odpowiedzialnych za rozliczenia podatkowe prawa do wyłączenia karalności — przy dobrowolnej zapłacie należności i korekcie popełnionego błędu — stanowi nadmierną surowość i godzi w zasadę zaufania podatników do organów podatkowych.

— Cała nadzieja podatnika w zapewnieniach, że zmiany te nie będą stosowane do drobnych błędów. Jednak nie wydaje się to właściwe, aby w ramach luzu administracyjnego organ każdorazowo oceniał, co jest takim drobnym błędem czy który podatnik „zasługuje” na przyjęcie jego czynnego żalu — zwraca uwagę Maria Kukawska.

Zastanawia się, czy nie powstaną zarazem skonkretyzowane wytyczne dla organów, a niejawne dla podatników.

— Mówimy o obszarze prawa karnego, czyli prawa wyjątkowo ostro ingerującego w prawa i wolności jednostki. Nie ma tu miejsca na odcienie szarości — dodaje.

MF: ograniczyć ulgę z korekty

Zgodnie z art. 16a Kks podatnik nie podlega karze, jeżeli złoży korektę deklaracji podatkowej i wpłaci w całości, niezwłocznie lub w terminie wyznaczonym przez uprawniony organ, należność publicznoprawną uszczuploną lub narażoną na uszczuplenie. Ministerstwo Finansów (MF) podaje, że taką korektę deklaracji można złożyć m.in.: po doręczeniu upoważnienia do przeprowadzenia kontroli celno-skarbowej lub po doręczeniu wyniku kontroli, po doręczeniu zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli podatkowej, a w przypadkach gdy nie stosuje się zawiadomienia — po zakończeniu kontroli podatkowej.

Według wyjaśnień MF korekta deklaracji składana w trybie art. 82 ust. 3 ustawy o KAS (czyli w ciągu 14 dni po doręczeniu wyniku kontroli) jest formalnym zakończeniem kontroli celno-skarbowej, w której ustalenie wysokości uszczuplonej należności publicznoprawnej wynika z działań organu. W ocenie MF projektodawca nowelizacji Kks powinien rozważyć wyłączenie spod działania wspomnianego przepisu sytuacji, gdy deklaracja jest korygowana na skutek działań organów podatkowych, a nie z inicjatywy z samego podatnika.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu