Wysokie miejsce danego państwa w rankingach stanu korupcji wpływa na kondycję finansową firm i zaufanie do nich.
Wszystkie państwa skandynawskie są w czołowej ósemce indeksu percepcji korupcji. Pierwsze miejsce dzierży Islandia z wysokością wskaźnika 9,7 (10 jest wartością progową, określającą, że kraj jest wolny od korupcji). Tuż za nią plasuje się Finlandia z wynikiem 9,6. Czwarta jest Dania, szósta Szwecja i ósma Norwegia. Dla porównania Polska, ze wskaźnikiem 3,4, jest na siedemdziesiątym miejscu w nowym rankingu Transparency International „Globalny barometr korupcji”.
Czysta północ
— Sytuacja ta jest uwarunkowana głównie wolnością słowa, otwartą administracją, transparentnością w instytucjach politycznych oraz systemem politycznym, który promuje wspólne rozwiązywanie problemów — twierdzi Agnieszka Kowalcze ze Skandynawskiej Izby Gospodarczej.
Przyczyn można wymieniać więcej.
— Obywatele krajów skandynawskich reprezentują wysoki poziom kultury obywatelskiej i odpowiedzialności za państwo. Przejawem tego jest m.in. spontaniczne informowanie władz o istniejących nieprawidłowościach przez obywateli — twierdzi Ewa Kowal z Transparency International Polska, która opracowała raport na temat Skandynawii.
Taki rodzaj zaangażowania obywatelskiego w krajach skandynawskich wynika z troski o bezpieczeństwo publiczne, czyli także każdego obywatela z osobna, oraz z poszanowania prawa.
— Społeczeństwo krajów skandynawskich korzysta z szerokiego dostępu do informacji publicznej. W Szwecji takie uregulowania istniały już w XVIII w. Skandynawowie stanowiący rozwinięte społeczeństwo obywatelskie interesują się, na co wydawane są publiczne pieniądze, sprawdzają pracę urzędników. Prawo zabrania politykom wykorzystywania swojej uprzywilejowanej pozycji, surowo karane są nadużycia, łącznie z wydaleniem z partii — twierdzi Ewa Kowal.
Im wyżej rozwinięte państwo, tym niższy poziom korupcji. Taka zależność obserwowana jest na całym świecie, a kraje skandynawskie w rankingach jakości życia także są na czołowych pozycjach.
— Społeczeństwo krajów skandynawskich jest zamożne i dobrze wykształcone, świadome swoich praw i obowiązków. Przestrzega przyjętych norm etycznych i moralnych — jasno i wyraźnie zdefiniowanych, wykluczających korupcję czy oszustwo. Do nieuczciwych zachowań skutecznie zniechęca ludzi również świadomość kary, jaką jest m.in. wykluczenie z kręgów społecznych. Taka izolacja odbierana jest jako szczególnie dotkliwa — mówi Agnieszka Kowalcze.
Spore znaczenie ma również mała różnica w zarobkach poszczególnych grup społecznych.
Jednak najważniejsza jest edukacja. Zasady wpojone w młodym wieku procentują w przyszłości.
— I system edukacyjny — dzieci uczy się w szkole, czym jest korupcja, dlaczego jest szkodliwa i dlaczego hamuje rozwój państw — dodaje Ewa Kowal.
Wiarygodne firmy
— Przedsiębiorstwa skandynawskie na całym świecie uważane są za wiarygodne. Oceniane są jako godne zaufania, uczciwe, terminowe. To wszystko ułatwia inwestowanie — tłumaczy Ewa Kowal.
Firmom zależy na transparentności ponieważ wpływa na ich wizerunek.
— W krajach, w których rynek oferuje konsumentowi tak ogromną różnorodność produktów, a społeczeństwo jest zamożne i nie kieruje się przy wyborze produktu już tylko jego ceną, firmy konkurują swoim wizerunkiem — tym, że są odpowiedzialne za środowisko, że ich działania są czyste i transparentne (np. publikują na swoich stronach internetowych roczne raporty finansowe), że postępują uczciwie wobec pracowników i innych interesariuszy. Firmy wiarygodne w oczach klientów odnoszą sukces — podkreśla Agnieszka Kowalcze.
Przedsiębiorstwa i instytucje publiczne podejmują szereg działań, by osiągnąć przejrzystość.
Zapewniony jest pełen dostęp do informacji publicznej dotyczącej przedsiębiorstw. Firmy bardzo uważnie dobierają pracowników. Wykazują się przy tym dużą dbałością i dokładnością.
Panuje kształtowane od młodości przekonanie, że interes firmy jest ważniejszy od osobistych zysków.
Małgorzata Brennek, prezes Transparency International Polska
W 2005 roku, podobnie jak w latach ubiegłych, w notowaniu kndeksu percepcji korupcji czołowe miejsca zajęły kraje skandynawskie: Islandia, Finlandia, Dania i Szwecja. Wszystkie one uzyskały przeszło 9 punktów, co wskazuje na niską skalę rzeczywistej korupcji w tych państwach. Co powoduje, że akurat te kraje postrzegane sa jako niemal wolne od problemu korupcji? Składa się na to wiele czynników. Część z nich wiąże się ze specyficzną kulturą narodową tych państw i charakterystycznym dla ich obywateli poszanowaniem dla prawa i instytucji publicznych. Inne czynniki wynikają z braku systemowych zachęt do korupcji, co z kolei bierze się z panującego w tych krajach porządku. Prawo jest tam przejrzyste i stabilne. Urzędy działają na podstawie jasno sprecyzowanych procedur. Urzędnicy podejmują decyzje na podstawie ściśle określonych kryteriów, ich pole do uznaniowości jest bardzo ograniczone, a praca nadzorowana przez przełożonych i komórki audytu wewnętrznego. Błędne decyzje czy opieszałość są karane. Rekrutacja do urzędów odbywa się na podstawie kryteriów merytorycznych, a nie politycznych, zaś duża część pracowników to członkowie korpusu służby cywilnej. Urzędnicy, podobnie jak lekarze czy policjanci, są godziwie wynagradzani.
Specyficzną cechą Szwedów, ograniczającą skłonność do korupcji, jest wzajemna kontrola społeczna sprawowana przez obywateli. Jeśli ktoś zauważy, że sąsiad nagle się wzbogacił, błyskawicznie i bez skrupułów złoży na niego donos do urzędu skarbowego.
Owi czyści Skandynawowie tracą niewinność, gdy przyjdzie im działać w skażonym korupcją otoczeniu. Na przykład sygnały docierające do nas wskazują na to, że wiele firm skandynawskich płaci łapówki polskim urzędnikom. Wynika to z faktu, że w panujących u nas warunkach bez „posmarowania” nie mogłyby normalnie funkcjonować, a niekiedy wręcz przetrwać.