Dane dobre, ale ceny spadają

Anna Borys
opublikowano: 2006-12-15 00:00

Choć inflacja w listopadzie okazała się mniejsza, niż spodziewali się inwestorzy, notowania na rynku długu znów szły w dół. Wczoraj Główny Urząd Statystyczny podał, że wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wyniósł 1,4 proc., licząc rok do roku, i 0 proc. — miesiąc do miesiąca. Analitycy spodziewali się, że sięgnie odpowiednio 1,5 proc. i 0,1 proc. Oznacza to, że obawy przed rychłymi podwyżkami stóp procentowych w kraju tracą na sile. Zatem teoretycznie inwestorzy powinni kupować. Ale nie kupowali.

Za przeceną stoi środowa aukcja zamiany obligacji. Bardzo wysoka podaż (5,45 mld zł) osłabiła ceny. Inwestorzy nie spodziewali się, że aż tyle nowych obligacji trafi na rynek. To wyjaśnia, dlaczego o godzinie 14.30 rentowność dwuletnich obligacji wzrosła do 4,58 proc., z 4,57 proc. w środę, pięcioletnich wyniosła 4,95 proc. wobec 4,94 proc. dzień wcześniej. Dochodowość dziesięcioletnich zaś skoczyła z 5,13 proc. do 5,16 proc. Sytuację mogą zmienić dzisiejsze dane o inflacji w USA. Ponadto rynek czeka na informacje o zatrudnieniu i płacach w kraju.

Możesz zainteresować się również: