Dbać o zdrowie trzeba całościowo

  • Patrycja Pustkowiak
opublikowano: 19-08-2022, 14:15
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Uznały, że na rynku brakuje takich suplementów diety, które same chciałyby zażywać. Dlatego Nina Nicheska – lekarka z Macedonii i Katarzyna Godlewska – przedsiębiorczyni połączyły siły, by stworzyć firmę Nikalab produkującą wegańskie preparaty dla kobiet.

Optymalna metoda:
Optymalna metoda:
Katarzyna Godlewska i Nina Nicheska, założycielki firmy Nikalab, podkreślają, że większość składników odżywczych powinniśmy dostarczać sobie z dietą. To najlepszy sposób, by zadbać o samopoczucie, zdrowie i urodę. Natomiast warto suplementować to, co jest trudne do pozyskania nawet z dobrze zbilansowaną dietą.
MAREK WISNIEWSKI

Spotkały się w takim momencie życia, w którym obie potrzebowały zawodowej odmiany. Nina Nicheska, lekarka z Macedonii, miała za sobą lata pracy w Ministerstwie Zdrowia, a także z pacjentami zarażonymi wirusem HIV i osobami z wysokiej grupy ryzyka. Potem przeszła do branży farmaceutycznej, gdzie zarządzała marketingiem. Wyniki jej pracy były tak dobre, że zaoferowano jej posadę dyrektora marketingu i sprzedaży w Polsce. Choć w naszym ojczystym języku znała dwa słowa, postanowiła zaryzykować. Centrum jej życia stała się Warszawa.

– Szybko zrozumiałam, że aby być wiarygodna, muszę nauczyć się polskiego. Podołałam. Mieszkam tu z mężem i córką od ponad 10 lat i Polska stała się naszym domem – mówi Nina Nicheska, przyznając, że opanowanie języka należało do najtrudniejszych zadań w jej życiu.

W Warszawie poznała Katarzynę Godlewską. Razem pracowały w Kiwi Jobs, założonej przez Katarzynę Godlewską (potem firmę przejęła Grupa OLX), gdzie Nina Nicheska prowadziła zespół technologii i produktu.

Rozmowy, które odbywały, uświadomiły im, że dobrze się rozumieją. Mają podobne pasje – lubią zdrowy tryb życia, dbają o ruch i dietę, a kiedy organizm potrzebuje wsparcia, sięgają po suplementy diety. Tyle że nie mogły znaleźć właściwych.

Najważniejsza jest dieta

– Na rynku jest mnóstwo suplementów diety. Ale kiedy przyjrzałyśmy się im dokładnie, stwierdziłyśmy, że nie chcemy się nimi suplementować – mówi Katarzyna Godlewska.

Problemów z suplementami diety jest wiele: nieznane pochodzenie składników, nieefektywne – za małe lub za duże – dawki, substancje aktywne bez udowodnionej skuteczności klinicznej, formy składników, które się nie przyswajają, mnóstwo zbędnych chemicznych dodatków...

– Producenci suplementów diety często wykorzystują to, że prawo nie nakłada na nich tak rygorystycznych standardów, jakie obowiązują przy produkcji leków. W rezultacie może powstać produkty słabej jakości – tłumaczy Katarzyna Godlewska.

Wspólniczki twierdzą, że najważniejsza była dla nich produkcja suplementów diety nie odbiegających jakością od leków. Dlatego opracowując receptury, współpracowały z lekarzami i technologami żywności. Postawiły też na wysokie standardy produkcji.

– Produkujemy w miejscach z certyfikacją GMP, czyli w standardzie obowiązującym leki i tak samo je testujemy. Stosujemy tylko substancje o udowodnionym działaniu klinicznym. Nie używamy niepotrzebnych dodatków, które mogą podrażniać błonę śluzową jelit czy wywoływać alergie. Nasze produkty są wegańskie – nie dlatego, że kierujemy je tylko do wegan czy wegetarian. Wegańskie składniki są etycznie pozyskiwane i po prostu lepszej jakości – twierdzi Nina Nicheska.

Założenie firmy było zgodne z ich filozofią życiową. Obie prowadzą aktywny tryb życia, uważają na to, co jedzą czy wklepują w skórę. Do sprawy podchodzą holistycznie. I od razu zaznaczają, że suplementacja nie polega na bezmyślnym łykaniu pigułek.

– Większość składników odżywczych powinniśmy dostarczać sobie wraz z dietą. Tyle że, jak wskazują badania populacyjne, dieta nie jest w stanie zapewnić nam wszystkiego, czego potrzebuje organizm w odpowiednich ilościach: 90 proc. Polaków cierpi na niedobór witaminy D, 90 proc. ludzi nie dostarcza sobie wystarczającej ilości choliny, 80 proc. nie zjada rekomendowanej ilości kwasów Omega-3 (EPA+DHA). To tylko niektóre przykłady – wymienia lekarka z Macedonii.

Polacy kochają suplementy

Ekologicznie:
Ekologicznie:
Etykiety na opakowaniach suplementów diety Nikalab i żółte firmowe koperty wysyłkowe mają pochodzenie roślinne i można je kompostować. Firma zrezygnowała też ze szkła na rzecz słoiczków na bazie roślinnych polimerów, które po rozłożeniu zostawią po sobie tylko organiczne cząsteczki i posłużą za nawóz dla kolejnych roślin.
materiały prasowe

Polska wraz z Francją i Włochami znajduje się w europejskiej czołówce pod względem spożycia suplementów diety. Według niedawnych badań GUS stosuje je prawie 70 proc. Polaków. Pandemia jeszcze wzmocniła te tendencje.

– Hasła marketingowe sugerują, że suplement diety to magiczna pigułka, którą należy przyjąć, by rozwiązać ten czy inny problem zdrowotny. To nieprawda. Wychodzimy z założenia, że organizm jest bardzo mądrze skonstruowany i należy szanować zasady, według których działa. Najważniejsza jest zbilansowana dieta. Jeśli połączymy ją z mądrą suplementacją, samodzielnie możemy naprawić wiele szkód czy nie dopuścić do rozwoju chorób. Nie musimy też przyjmować dużych dawek składników, chcąc zadbać o włosy czy paznokcie. W suplementacji ważna jest rozwaga – podkreśla Katarzyna Godlewska.

Nikalab ma w ofercie trzy produkty bazowe dla kobiet w wieku 18-49 lat, 50 plus i w ciąży.

– Zawierają składniki, które trudno dostarczyć sobie w odpowiedniej ilości z jedzeniem, a których nasz organizm potrzebuje na co dzień, żeby dobrze funkcjonować – twierdzi Nina Nicheska.

Projekt z głową

Nikalab produkuje suplementy we Francji ze względu na dostęp do nowoczesnych technologii zamykania składników aktywnych w kapsułce.

– To technologia duocap (kapsułka w kapsułce) i DRcaps (kapsułka o opóźnionym działaniu). Pierwsza pozwala łączyć kwasy Omega-3 z witaminami, minerałami i przeciwutleniaczami, co sprawia, że suplement można przyjmować o dowolnej porze dnia z jedzeniem lub bez. Druga umożliwia kapsułce ominięcie kwasów żołądkowych i rozpuszczenie się w jelicie cienkim, gdzie panują optymalne warunki do wchłaniania substancji aktywnych – wyjaśnia Nina Nicheska.

Etykiety na opakowaniach i żółte firmowe koperty wysyłkowe mają pochodzenie roślinne i można je kompostować. Firma zrezygnowała też ze szkła.

– Produkcja, recykling i transport szkła generuje ogromne ilości dwutlenku węgla, który jest zabójczy dla środowiska. Poza tym szkło powstaje z piasku, który przemysł i budownictwo w ostatnim czasie zużywa w tak szybkim tempie, że planeta nie nadąża uzupełniać jego zapasów. Zależy nam na dbałości o nią, dlatego postawiliśmy na słoiczki na bazie roślinnych polimerów, które po rozłożeniu zostawią po sobie tylko organiczne cząsteczki i posłużą za nawóz dla kolejnych roślin – tłumaczy Katarzyna Godlewska.

Wszystko jest połączone

Interdyscyplinarny zespół:
Interdyscyplinarny zespół:
Katarzyna Godlewska i Nina Nicheska podkreślają, że formulacje suplementów diety opracowują we współpracy z lekarzami, dietetykami i technologami żywności, którzy bazują nie tylko na własnym doświadczeniu, lecz także na wynikach badań klinicznych.
MAREK WISNIEWSKI

W ich pomysły uwierzyli inwestorzy – wizja dwóch kobiet przekonała m.in. Bogdana Kaczmarka – stojącego m.in. za spółkami Big Star Limited i Com40, Jerzego Kowalskiego – właściciela spółki Invest Line E, Mirosława Godlewskiego – który zarządzał spółkami akcyjnymi Netia i Opoczno, a także Aleksandrę Kuźniak – farmaceutkę związaną z aptekami Gemini. Twarzą firmy została Orina Krajewska, którą poznały na konferencji prasowej inaugurującej kampanię Nikalab. Rozmowa, która – jak przyznają – była raczej profesjonalnym wykładem na temat rozsądnego stosowania suplementów, stała się początkiem ich współpracy.

– Bardzo ostrożnie podchodzę do takich pomysłów. Muszą być zgodne z wartościami, jakimi się kieruję. Prowadząc fundację Małgorzaty Braunek, na co dzień propaguję holistyczne, integralne podejście do zdrowia. Holizm mówi o kompleksowym dbaniu o swój dobrostan i braniu odpowiedzialności za siebie i otaczający świat, bo wszystko jest połączone i wzajemnie na siebie wpływa. Nikalab przekonało mnie tym, że jakość składników jest potwierdzona rzadkimi w wypadku suplementów diety badaniami, a także tym, że są wegańskie i transparentnie pozyskiwane – mówi ambasadorka marki.

Sama nie je mięsa ani ryb, dlatego suplementuje się kwasem omega i witaminą B12. Przede wszystkim zaś dba, żeby porządnie się wysypiać, redukować stres, dużo przebywać w naturze i ćwiczyć. To łączy ją z prezentującymi podobne podejście właścicielkami firmy, które muszą wręcz walczyć o to, by znaleźć czas na ulubione zajęcia.

– Na szczęście mój sześcioletni syn tak jak ja lubi sport. Chętnie mu towarzyszę podczas rozwijania jego pasji, a kiedy mam chwilę dla siebie, idę na jogę czy tenis – mówi Katarzyna Godlewska.

Także jej wspólniczka przyznaje, że lubi spędzać czas aktywnie.

– W weekendy często spaceruję z rodziną. Z siedmioletnią córką spędzam też dużo czasu na kreatywnych zabawach, które traktuję jak trening umysłu. A kiedy potrzebuję chwili wyciszenia, słucham muzyki albo medytuję. Przez ostatnie trzy lata bardzo polubiłam medytację, praktykuję ją codziennie wieczorem, bo pozwala mi wyciszyć organizm i uczy bycia tu i teraz. Bardzo chciałabym też wrócić do malowania. Marzę o tym, żeby w przyszłości zrobić wystawę swoich obrazów – kończy Nina Nicheska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane