Deklaracje redukcji

Barbara Warpechowska
opublikowano: 03-12-2015, 22:00

Nadrzędnym celem konferencji klimatycznej ONZ w Paryżu jest zmniejszenie o 30-50 proc. emisji gazów cieplarnianych do 2030 r.

Dom Maklerski Consus w raporcie „COP21 w Paryżu. W przeddzień nowego globalnego porozumienia klimatycznego" omawia m.in. międzynarodową politykę klimatyczną, mechanizmy jej finansowania, funkcjonowanie EU ETS w latach 2013-15 oraz przyszłość tego systemu. Protokół paryski ma zastąpić wygasający protokół z Kioto, który od 2005 r. stanowi podstawę międzynarodowych działań zmierzających do redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Konferencja COP21 w Paryżu rozpoczęła się 30 listopada. Przybyło 150 szefów państw i rządów. Negocjacje, których celem jest zawarcie światowego porozumienia klimatycznego, potrwają do 11 grudnia
Zobacz więcej

SZCZYT KLIMATYCZNY:

Konferencja COP21 w Paryżu rozpoczęła się 30 listopada. Przybyło 150 szefów państw i rządów. Negocjacje, których celem jest zawarcie światowego porozumienia klimatycznego, potrwają do 11 grudnia Bloomberg

Poprzednie porozumienie miało na celu redukcję emisji gazów cieplarnianych o 5,2 proc. w stosunku do roku bazowego 1990, jednak ten cel obowiązywał jedynie część największych emitentów na świecie. W wyniku szybkiego rozwoju Chin, Indii i Stanów Zjednoczonych podczas obowiązywania protokołu światowa emisja wzrosła o 40 proc.

Dobrowolne deklaracje

Głównym motorem działań redukcyjnych państw członkowskich ONZ mają być dobrowolne deklaracje redukcji emisji gazów cieplarnianych do 2030 r. (tzw. INDC). Takie podejście zastosowane przez Ramową Konwencję Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (United Nations Framework Convention on Climate Change — UNFCCC) sprawiło, że swoje zobowiązania złożyło 171 państw, które odpowiadają za ponad 94 proc. światowej emisji. Co z tych planów wynika?

Obok redukcji emisji CO 2 państwa zobowiązały się do różnorakich działań, by rozwijać odnawialne źródła energii, zwiększyć efektywność energetyczną, powiększyć zasoby leśne. Pełna realizacja zadań inwestycyjnych przedstawionych w deklaracjach przyczyni się do spowolnienia wzrostu emisji gazów cieplarnianych o 30-50 proc. w porównaniu do okresu 1990-2010. Światowa emisja w 2030 r. będzie o 4 mld ton niższa niż miałoby to miejsce w przypadku, gdyby działania redukcyjne nie zostały podjęte — czytamy w raporcie. Jednakże nawet w razie pełnej realizacji zadań z INDC wielkość światowej emisji wzrośnie do 57 mld ton w 2030 r., co odpowiada 75 proc. maksymalnego poziomu, jaki będzie mógł być osiągnięty, by powstrzymać zmiany klimatu.

Handel uprawnieniami

Często w deklaracjach INDC państw znajduje się postulat utworzenia systemu handlu uprawnieniami do emisji lub mechanizmów poświadczonej redukcji. Jednostki miałyby powstawać na podstawie projektów redukcyjnych emisję. Aby jednak takie systemy miały sens, musiałby istnieć wyraźny popyt państw rozwiniętych na tego typu uprawnienia.

Największym systemem handlu uprawnieniami jest europejski EU ETS, który reprezentuje 84 proc. wszystkich uprawnień do emisji na świecie oraz odpowiada za 76 proc. światowego handlu. EU ETS boryka się z ogromną nadwyżką, która na koniec minionego roku wyniosła 2,58 mld EUA, co odpowiada 143-procentowej rocznej emisji w ramach EU ETS.

W wyniku rosnącej nadwyżki ceny uprawnień EUA w pierwszych miesiącach trzeciego okresu rozliczeniowego (2013-20) osiągnęły historyczne minima (2,72 euro za EUA). Niskie ceny EUA sprawiły, że Komisja Europejska ingerowała na rynku, by ograniczyć podaż uprawnień. Pierwszym działaniem było wdrożenie tzw. backloadingu, czyli zmiany harmonogramu sprzedaży uprawnień na aukcjach pierwotnych (2014 r.).

Następnie we wrześniu 2015 r. przyjęto kolejną reformę systemu — mechanizm rezerwy stabilizacyjnej (MSR). Mechanizm ten pozwoli na automatyczne dostosowanie podaży uprawnień w zależności od popytu na nie, a w konsekwencji przyczyni się do zwiększenia cen EUA. Równolegle w celu wzmocnienia integralności i zagwarantowania skutecznego funkcjonowania rynku podjęto kroki zmierzające do regulacji finansowej uprawnień do emisji, które w ramach dyrektywy ws. rynków instrumentów finansowych (MIFID2) zakwalifikowano jako instrumenty finansowe. Interwencje mimo wielu zastrzeżeń o sterowanie rynkiem sprawiły, że cena uprawnień EUA wzrosła i wynosi około 8,50 euro.

Razem czy osobno?

Przyjęcie porozumienia paryskiego na konferencji COP21 wzmocni największy regionalny system handlu uprawnieniami EU ETS. Podpisanie protokołu może być istotnym czynnikiem, który wpłynie pozytywnie na cenę europejskich uprawnień EUA. Jeśli jednak do tego nie dojdzie, to Europa po raz kolejny zostanie odosobniona w walce ze zmianami klimatu, a jej konkurencyjność ulegnie dalszemu osłabieniu. Zasadność kontynuacji ambitnej polityki klimatycznej Unii Europejskiej, w tym systemu handlu uprawnieniami EU ETS, stanie pod znakiem zapytania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu