Delegacja, o której krążą legendy, czyli jak górnicy wybrali się na Samoa

DI, TVN24.pl
opublikowano: 26-01-2011, 11:00

Barwną historię z życia górniczej wierchuszki opisuje TVN24.pl. Jak dowiedział się serwis, grupa prezesów i  dyrektorów z branży górniczej odbyła dwutygodniową wyprawę do Australii, Nowej Zelandii oraz na wyspę Samoa. Oficjalnym powodem wyprawy był cel służbowy - Australia słynie z górnictwa. Nieoficjalnie wiadomo, że górnicy bawili się tak, że zastrzeżenia do zabawy miała nawet ambasada polska w Australii.

W podróż wyruszyło 5 dyrektorów kopalń, wiceprezesi Katowickiego Holdingu Węglowego, kierownictwo zakładu energetyki cieplnej, wiceprezes Haldeksu i dyrektorzy Kompanii Węglowej. Wszyscy mieli zapoznać się z australijskim przemysłem węglowym. Tyle, że przez dwa tygodnie delegacji udało się oficjalnie odwiedzić elektrownię w Appin, kopalnię Westcliff i centrum Bezpieczeństwa Górnictwa Nowej Południowej Walii - wszystkie odległe od siebie o kilkadziesiąt kilometrów. „Ich odwiedzenie sprawnej wycieczce zajęłoby góra dwa dni” – informuje TVN24.pl.

Później był wypad na Samoa, nie mający nic wspólnego z górnictwem, a potem powrót, a raczej jego próba. „Zaangażowanie dyrektorów w wypełnianie obowiązków towarzyskich było tak duże, że były wiceminister gospodarki miał nie zostać wpuszczony na pokład samolotu z powodu stanu upojenia alkoholowego” – podaje TVN24.pl.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, TVN24.pl

Polecane