DEUTSCHE TELEKOM STOPUJE ELEKTRIM...

Tomasz Siemieniec
19-07-1999, 00:00

DEUTSCHE TELEKOM STOPUJE ELEKTRIM...

Niemcy nie chcą ponoć pozwolić, żeby Elektrim zdobył większość w PTC

Wiele wskazuje na to, że Elektrim może mieć spore kłopoty ze sfinalizowaniem zakupu 15,8 proc. udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej za 679 mln USD. Musi bowiem uzyskać wcześniej zgodę Media One i Deutsche Telekom, a Niemcy ponoć nie chcą jej udzielić.

Żeby kupić dodatkowe udziały w PTC, Elektrim musi uzyskać zgodę rady nadzorczej spółki. Z tym nie powinno być problemu, bowiem rada jest kontrolowana przez sojuszników giełdowego konglomeratu. Wymagana jest również zgoda Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, choć i tutaj nie należy się spodziewać odmownej decyzji. Jest jednak jedno ale.

Zgoda triumwiratu

Trzej najwięksi udziałowcy PTC: DeTeMobil (spółka zależna od DT), Media One i Elektrim, podpisali porozumienie, w którym ustalono, że bez zgody całej trójki nikt nie może zwiększyć udziałów w PTC. I tu leży prawdopodobnie pies pogrzebany. Nieoficjalnie wiadomo bowiem, że Niemcy nie chcą dopuścić do sfinalizowania planowanej przez Elektrim transakcji. Podobno szefowie polskiego holdingu zostali już o tym poinformowani przez władze Deutsche Telekom.

— Istnieje spore ryzyko, że jedna z tych firm spróbuje zablokować dążenia Elektrimu do uzyskania pełnej kontroli nad PTC, a nie znając szczegółów zawartego między trzema udziałowcami porozumienia, trudno ocenić realne zagrożenie — napisali analitycy ABN Amro w raporcie poświęconym Elektrimowi, datowanym na 1 czerwca 1999 r.

— Wszystko wskazuje na to, że i w PTC, i w Polkomtelu mamy do czynienia z zablokowaniem planowanych zmian akcjonariatu. O ile w Plusie Vodafone AirTouch miałby blokować KGHM (zakup 5,5 proc. akcji od Stalexportu), o tyle w Erze Elektrim jest powstrzymywany przez DeTeMobil — twierdzi analityk polskiego banku.

— Niemcy nie chcą dopuścić, żeby Elektrim uzyskał większość w PTC. Mogą obawiać się, że wówczas o losie tego operatora samodzielnie będzie decydował polski holding, który ma ogromne potrzeby finansowe — dodaje analityk.

Jeszcze 1 mld USD

Elektrim w ostatnim memorandum informacyjnym przygotowanym w związku z emisją obligacji podaje, że do końca 1999 roku na planowane przejęcia, wydatki kapitałowe i inne potrzeby spółki musi zgromadzić dodatkowo 1 mld USD. Nie licząc oczywiście 400 mln euro uzyskanych z ostatniej emisji obligacji zamiennych. Ta kwota spożytkowana zostanie bowiem na zakup Bresnana — blisko 310 mln USD, oraz — jak to ogólnikowo stwierdził zarząd spółki — na inne cele korporacyjne. Do końca 1999 r. Elektrim powinien wydać 679 mln USD (ponad 2,7 mld zł) na zakup udziałów w PTC, 88 mln USD (352 mln zł) na PAK, 69 mln USD (276 mln zł) na zapłacenie pierwszych rat za licencję warszawską, 140 mln USD (560 mln zł) na zakup Pilickiej Telefonii, 150 mln USD (600 mln zł) na wydatki kapitałowe i pokrycie strat operacyjnych. To razem daje 1,126 mld USD (4,5 mld zł). Niewywiązanie się z tych projektów może natomiast narazić Elektrim na konieczność zapłacenia kar wysokości nawet 158 mln USD (632 mln zł).

Po 1999 roku Elektrim ocenia swoje potrzeby kapitałowe na dodatkowe 800 mln USD (3,2 mld zł), m.in. na zapłacenie rat za koncesje i pokrycie już zaciągniętych zobowiązań. Na koniec 1998 roku dług spółki wynosił natomiast 1,5 mld zł, a koszt jego obsługi wymagał wydania dodatkowych 95 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Siemieniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / DEUTSCHE TELEKOM STOPUJE ELEKTRIM...