Dobrze przygotowana fuzja pójdzie sprawnie

Transakcje: Przy fuzji najtrudniejsza jest wycena łączących się spółek i stosunek wymiany udziałów lub akcji. Kością niezgody bywa nowy zarząd

Przy temacie fuzji i przejęć często wiele kontrowersji wzbudza samo rozróżnienie obu tych pojęć. Czy fuzją można określić jedynie sytuację, kiedy w wyniku połączenia dwóch lub więcej podmiotów powstaje trzeci, zupełnie nowy? Czy fuzją jest również przypadek, kiedy jedna firma przejmuje drugą, w związku z czym przejmowane przedsiębiorstwo traci swój byt prawny, ale trzeci podmiot, całkiem nowy, już nie powstaje? Czy fuzji zawsze towarzyszy przejęcie? Czy wreszcie tych pojęć można używać zamiennie?

Dwa rodzaje, trzy etapy

— W sensie ścisłym pojęcie fuzja — połączenie należy odnieść do łączenia się spółek na podstawie przepisów kodeksów spółek handlowych — wyjaśnia Michał Badowski, partner, radca prawny w kancelarii WKB Wierciński Kwieciński Baehr. Przepisy te przewidują dwa sposoby łączenia: łączenie przez przejęcie, kiedy cały majątek spółki przejmowanej zostaje przeniesiony na spółkę przejmującą w zamian za udziały lub akcje, które spółka przejmująca wydaje wspólnikom spółki przejmowanej albo przez zawiązanie nowej spółki, na którą przechodzi majątek wszystkich łączących się spółek za udziały lub akcje nowej spółki.

Przy tym większość transakcji to fuzje przez przejęcia, a fuzja, w wyniku której powstaje trzecie, zupełnie nowe przedsiębiorstwo, pojawia się stosunkowo rzadko. — Z taką sytuacją mamy do czynienia, kiedy obie strony transakcji są podobnej wielkości — twierdzi Mikołaj Lipiński, dyrektor inwestycyjny w ADM Consulting Group. Łączyć się ze sobą mogą zarówno spółki osobowe, jak i kapitałowe.

— Ale spółką przejmowaną lub nowo zawiązaną może być tylko spółka kapitałowa — akcyjna albo z ograniczoną odpowiedzialnością — podkreśla Michał Badowski. Proces łączenia składa się z trzech etapów. Pierwszy jest nazywany przygotowawczym lub menedżerskim.

— Jego kluczowy element to przygotowanie i uzgodnienie przez zarządy łączących się spółek pisemnego planu połączenia, który stanowi podstawowy dokument w procedurze łączenia — mówi Katarzyna Dziedzic-Stańczyk, radca prawny w kancelarii Schoenherr.

W trakcie drugiego etapu fuzji — właścicielskiego, zgromadzenia wspólników w spółkach z o.o. lub walne zgromadzenia akcjonariuszy w spółkach akcyjnych podejmują uchwały w sprawie połączenia spółek.

— Należy pamiętać, że dla podjęcia takiej uchwały wymagana jest większość 3/4 głosów, reprezentujących co najmniej połowę kapitału zakładowego, chyba że umowa lub statut spółki przewidują surowsze warunki — przestrzega Katarzyna Dziedzic-Stańczyk. Ostatni etap — sądowy, polega na wpisaniu połączenia do rejestru przedsiębiorców KRS i na ogłoszeniu o połączeniu w Monitorze Sądowym i Gospodarczym (MSiG). Połączenie następuje w dniu jego wpisania do rejestru właściwego według siedziby nowo zawiązanej spółki. Równocześnie wykreślona z rejestru KRS zostaje spółka przejmowana albo w przypadku łączenia przez zawiązanie nowej spółki wszystkie spółki biorące udział w procesie fuzji.

Czasem potrzebna zgoda

Proces fuzji korzysta z pewnych uproszczeń i dlatego odpowiednio przygotowany może przebiegać bardzo szybko i sprawnie. Przede wszystkim spółki przejmowane zostają rozwiązane bez konieczności przeprowadzenia procesu ich likwidacji, który może być zarówno długotrwały, jak i czasochłonny. Zasadniczo najsprawniejsze są procesy dokonywane w ramach tej samej grupy kapitałowej, np. tam, gdzie spółka matka przejmuje swoją spółkę córkę, które korzystają z uproszczonego trybu łączenia, zwalniającego przede wszystkim z wymogu zwołania nadzwyczajnych zgromadzeń wspólników oraz podjęcia uchwał o połączeniu.

— Fuzja pomiędzy podmiotami, które dotychczas ze sobą konkurowały na rynku, trwa znacznie dłużej. Poprzedza je bowiem faza „zbliżenia”, czyli wymiany informacji nt. podmiotów i negocjacji warunków połączenia. Nie zawsze faza ta rzeczywiście kończy się fuzją jako taką, należy więc zobowiązać negocjatorów do zachowania poufności i ostrożnie ujawniać informacje o spółce. Ta faza nie została w żaden sposób objęta regulacją kodeksu spółek handlowych — tłumaczy Magdalena Baliszewska, prawnik w kancelarii White & Case oraz doktorantka Université de Poitiers.

Co więcej, w wyniku łączenia spółka przejmująca albo spółka nowo zawiązana wstępuje z mocy prawa we wszystkie prawa i obowiązki spółek przejmowanych. Przejdzie więc na nią majątek tych spółek, wszystkie prawa i obowiązki wynikające z zawartych przez nie umów, bez potrzeby uzyskiwania zgody drugiej strony umowy.

— Niestety, ten kodeksowy idealny świat może zburzyć treść konkretnych umów wiążących daną spółkę. Umowy mogą bowiem zawierać postanowienia o rozwiązaniu bez wypowiedzenia w razie połączenia, nakładać na podmiot obowiązek uprzedniego poinformowania o procesie czy wręcz uzyskania zgody kontrahenta pod rygorem kary pieniężnej. Często klauzule takie występują w umowach kredytowych. Trzeba zatem w procesie uwzględnić okres tzw. due diligence w spółkach w celu zidentyfikowania podobnych zagrożeń i realizacji dodatkowych czynności wobec kontrahentów łączących się spółek — radzi Magdalena Baliszewska.

Co może zakłócić proces

Tak więc proces fuzji również nie jest wolny od problemów. Największym jest uzgodnienie oraz podpisanie planu połączenia, w którym należy m.in. dokonać wyceny łączących się spółek oraz ustalić stosunek wymiany udziałów lub akcji.

— Wyceny powinien dokonać neutralny zespół specjalistów, aby była jak najbardziej obiektywna i do zaakceptowana przez wszystkich wspólników — mówi Katarzyna Dziedzic-Stańczyk.

Istotne są także terminy — zarówno wycena łączących się spółek, jak i informacja o ich stanie księgowym musi być sporządzona na ten sam dzień, określony dzień w miesiącu poprzedzającym złożenie wniosku o ogłoszenie planu połączenia oraz według tych samych metod. Na etapie właścicielskim, w przypadku spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, warto rozważyć, czy nadzwyczajne zgromadzenie wspólników może odbyć się bez formalnego zwołania, co uprości procedurę fuzji. Na etapie rejestracji istnieje pewne ryzyko, że sąd nie zarejestruje połączenia na zaplanowany przez zarządy dzień.

— Sąd nie jest w tym zakresie związany wnioskiem łączących się spółek — nie ma obowiązku ustawowego. Fakt ten może stanowić znaczny problem dla zarządów spółek, które bardzo często planują integrację systemów informatycznych, zarządczych itp. na określony moment w czasie, aby fuzja przebiegła możliwie bez zakłóceń — zauważa Katarzyna Dziedzic-Stańczyk.

Jej zdaniem, kodeks spółek handlowych bardzo szczegółowo reguluje proces fuzji, co się wiąże z koniecznością przestrzegania terminów na dokonywanie kolejnych czynności, m.in. ogłoszeń w MSiG, kolejnych zawiadomień wspólników, udostępniania dokumentów wspólnikom, podjęcia uchwał połączeniowych.

— Uchybienie ustawowym terminom może być podstawą do późniejszego zaskarżenia uchwał połączeniowych przez wspólników, którzy nie zawsze widzą interes w pomyślnym przeprowadzeniu fuzji — mówi Katarzyna Dziedzic-Stańczyk. Należy również pamiętać o spełnieniu wymogów nałożonych kodeksem pracy oraz poinformowaniu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Bardzo ważna jest także integracja po fuzji, żeby nie było dwóch działów sprzedaży, HR, finansów czy dwóch zarządów.

— Zazwyczaj tworzony jest plan 100 dni, kiedy co do dnia rozpisane są działania mające na celu integrację przedsiębiorstw w jedno nowe. W tym przypadku oba zarządy już przed transakcją powinny ściśle ze sobą współpracować — tłumaczy Mikołaj Lipiński. Co ciekawe, z doświadczenia doradców wynika, że w trakcie tego procesu to nie koszty, strategia czy finanse są kością niezgody. Największe emocje budzi skład nowego zarządu.

OKIEM EKSPERTA

Czym się różni fuzja od przejęcia?

KATARZYNA DZIEDZIC-STAŃCZYK

radca prawny w kancelarii Schoenherr

Przejęcie polega na nabyciu kontrolnego pakietu udziałów lub akcji w kapitale zakładowym spółki. W takiej sytuacji zmianie ulega jedynie struktura właścicielska w spółce, bez wpływu na byt samej spółki. Natomiast w przypadku fuzji następuje połączenie mas majątkowych co najmniej dwóch różnych podmiotów. W przypadku łączenia przez przejęcie majątek spółki przejmowanej przechodzi na spółkę przejmującą, która zachowuje swój byt i osobowość prawną, a rozwiązaniu ulega jedynie spółka przejmowana. Natomiast w przypadku łączenia przez zawiązanie nowej spółki majątek łączących się spółek przechodzi na nowy podmiot, a wykreśleniu z rejestru przedsiębiorców KRS podlegają wszystkie łączące się spółki. Warto podkreślić, że spółka przejmująca lub nowo utworzona wchodzi co do zasady we wszystkie prawa i obowiązki spółek uczestniczących w fuzji (sukcesja generalna).

OKIEM EKSPERTA

Co przechodzi na spółkę przejmującą?

MICHAŁ BADOWSKI

partner, radca prawny w kancelarii WKB Wierciński Kwieciński Baehr

W procesie łączenia (zasada sukcesji uniwersalnej) nie trzeba na żadnym etapie opisywać majątku spółki przejmowanej (co musi nastąpić np. w przypadku sprzedaży majątku lub wniesienia go aportem), bowiem w dniu połączenia (rejestracji łączenia przez sąd) spółka stanie się sukcesorem spółki przejmowanej w zakresie każdego jej prawa i obowiązku, nawet nieznanego „przejmującemu” przed momentem łączenia. Powyższa zasada odnosi się przede wszystkim do stosunków cywilnoprawnych, w których stroną były spółki przejmowane. Inaczej uregulowana jest kwestia sukcesji administracyjnoprawnej. Na spółkę przejmującą przechodzą z dniem połączenia zezwolenia, koncesje oraz ulgi, przyznane spółce przejmowanej albo którejkolwiek ze spółek łączących się przez zawiązanie nowej spółki, chyba że ustawa lub decyzja o udzieleniu zezwolenia, koncesji lub ulgi stanowi inaczej. Ograniczona sukcesja „administracyjna” (według „starych” przepisów) stosuje się do decyzji wydanych przed 1.01.2001 r. (wejście w życie ksh). Powyższe wyliczenie aktów administracyjnych jest przykładowe. Do praw, które podlegają sukcesji, a nie zostały tam wskazane, należy zaliczyć pozwolenia i zgody. Przedmiotem sukcesji nie są same zezwolenia lub decyzje, lecz prawa i obowiązki w nich zawarte. Trzeba pamiętać, że ustawy regulujące wydawanie danych decyzji mogą przewidywać dodatkowe wymogi dla podmiotów, które miałyby je przejąć, stąd potrzeba wcześniejszej analizy sytuacji prawnej w tym zakresie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Dobrze przygotowana fuzja pójdzie sprawnie