Drobni pomogli Seko

KZ
opublikowano: 08-03-2007, 00:00

Seko, przetwórca ryb z Chojnic, trafiło ze swoją ofertą publiczną najgorzej, jak mógł. W dniu, w którym rozpoczęły się zapisy na akcje nowej emisji i stare walory, WIG20 już na otwarciu osunął się o ponad 2 proc. Dzień wcześniej główny indeks zakończył notowania 4,5-procentową stratą. Wystraszyli się inwestorzy instytucjonalni, ale nie giełdowa drobnica.

Inwestorzy instytucjonalni kupili tylko 165 tys. walorów z blisko 1 mln oferowanych w przeznaczonej dla nich transzy. Zwiększono więc pulę dla małych inwestorów, co spowodowało, że redukcje zleceń były dużo mniejsze, niż bywały przy okazji ostatnich ofert publicznych (zapisy na Gadu-Gadu zredukowano o 99 proc.). Ci, którzy zapisali się na akcje Seko, otrzymali średnio 18 papierów na 100 zamówionych. Debiutu spółki na warszawskiej giełdzie należy się spodziewać w przyszłym tygodniu.

Kiepska koniunktura na rynku wtórnym to prawdopodobnie niejedyna przyczyna niewielkiego zainteresowania ofertą ze strony funduszy. „PB” oceniał, że cena akcji była dość wysoka (ustalono ją na 15,5 zł, na maksymalnym poziomie widełek). Do tego spółka przeprowadziła dość ograniczoną kampanię promocyjną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu