Drobni targują się o akcje Integera

opublikowano: 09-03-2017, 22:00

Indywidualni inwestorzy, którzy mają prawie 5 proc. akcji Integera, chcą dostać lepszą cenę w wezwaniu. Szukają wsparcia u funduszy

Niespełna 270 mln zł — tyle za niegdysiejszą gwiazdę GPW daje fundusz Advent International, który w porozumieniu z Rafałem Brzoską ogłosił wezwanie na akcje Integera.pl i InPostu. Zapisy będą przyjmowane od 16 marca. Rafał Brzoska, twórca pocztowo-paczkomatowej grupy, ma wymienić swoich 29,99 proc. akcji Integera na udziały w spółce, która ogłosiła wezwanie. Fundusz chce zdjąć spółki z giełdy, spłacić ich wielomilionowe długi i sfinansować ekspansję, przeznaczając na to 0,5 mld zł. Duża część akcjonariuszy nie jest jednak zadowolona z oferowanej przez niego ceny.

Rafał Brzoska
Zobacz więcej

Rafał Brzoska ARC

Sojusz drobnych

Do trzynastu TFI i OFE skierowano pismo inwestorów indywidualnych, dysponujących 4,8 proc. akcji Integera.pl, wzywające do zablokowania wezwania. „Akcjonariusze niepowiązani z zarządem spółki posiadają udziały w wysokości ponad 64 proc. [oprócz Rafała Brzoski 5,38 proc. ma wiceprezes Krzysztof Kołpa — red.], co może dać im skuteczną możliwość zablokowania ogłoszonego wezwania oraz rozpoczęcie jego renegocjacji” — czytamy w piśmie.

Nie jest do końca jasne, czy chodzi o zatrzymanie spółki na giełdzie, czy tylko podbicie ceny w wezwaniu. — Cena w wezwaniu jest za niska, inwestor strategiczny nie powinien przeprowadzać transakcji kosztem akcjonariuszy mniejszościowych. Pozostawienie spółki na giełdzie jest do dyskusji, na razie skupiamy sie na zmianie parametrów wezwania — przekazał nam jedenz akcjonariuszy, którzy tworzyli pismo. Advent jest gotów płacić za akcję 41,10 zł.

Drobni akcjonariusze przyznają, że to cena zgodna z przepisami, o 21 proc. przekraczająca średnią z ostatniego półrocza. Twierdzą jednak, że nie jest to cena godziwa. Zwracają uwagę, że grupa rozpoczęła działania naprawcze, m.in. wycofała się z działalności listowej, uchwaliła warunkowe podwyższenie kapitału czy też zdecydowała o wycofaniu się z biznesu paczkomatowego w Rosji, na Ukrainie i w Malezji.

„Odzwierciedlenie tych działań w wynikach spółki oraz jej spółek zależnych będzie następowało sukcesywnie z kolejnymi kwartałami, co dobrze rokuje na powrót przez spółkę na ścieżkę dodatnich wyników finansowych i przepływów pieniężnych. Tymczasem niejako przed widoczną w wynikach poprawą, a już po podjęciu działań, w momencie, gdy rynek nie zdyskontował jeszcze potencjału poprawy, wzywający ogłosili wezwanie na akcje spółki bez uwzględnienia tych czynników” — czytamy w piśmie skierowanym do funduszy.

Z wewnętrznej ankiety grupy inwestorów indywidualnych wynika, że satysfakcjonująca ich cena to 80-90 zł za akcję, a więc aż dwa razy wyższa niż w wezwaniu. W szczycie notowań w listopadzie 2013 r. za akcje Integera płacono co prawda nawet 330 zł, ale powyżej 80 zł kurs ostatnio był wiosną ubiegłego roku, jeszcze nim InPost (Integer ma 58 proc. jego akcji) wycofał się z ogólnopolskiej działalności pocztowej po utracie lukratywnego kontraktu na obsługę sądów.

Widmo obligacji

Obecne w akcjonariacie fundusze również mogą walczyć o wyższą cenę. Wskazuje na to ruch Aegon OFE, największego instytucjonalnego inwestora Integera. Już po ogłoszeniu wezwania fundusz dokupił pakiet akcji na rynku i zwiększył udział z 9,99 do 10,19 proc. Znaczące pakiety mają też Generali OFE (9,93 proc.) i Aviva OFE (5,49 proc.). Jednocześnie część funduszy, np. Quercus TFI, oprócz akcji ma również obligacje. I tu pojawia się spory problem. Integer już w lutym nie wykupił serii wartej 20 mln zł, przesuwając jej spłatę na koniec maja. W tym roku zapadają kolejne serie: w czerwcu zapadają o wartości 30 mln zł, a w grudniu — 15 mln zł.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

W 2018 i 2019 r. spółka powinna wykupić obligacje o łącznej wartości 75 mln zł. Co więcej, brak spłaty wcześniejszych serii będzie naruszał kowenanty serii późniejszych, co oznacza, że ewentualne niewykupienie papierów zapadających w maju da obligatariuszom prawo żądania wcześniejszego wykupu.

Podobnie będzie w sytuacji, gdy 30 czerwca wskaźnik zadłużenia netto do EBITDA przekroczy 3,5. Krótko mówiąc, zdjęcie spółki z giełdy przez Advent pozwoli obligatariuszom na odzyskanie pieniędzy, których w przeciwnym wypadku mogą nie zobaczyć. Oprócz Quercusa to m.in. fundusze Millennium, PZU, Raiffeisen Bank oraz Aegon OFE. Łącznie na koniec ubiegłego roku dług netto Integera wynosił — według wstępnych danych — niespełna 216 mln zł.

Dopiero 11 kwietnia, czyli pod sam koniec zbierania zapisów w wezwaniu, ma pojawić się raport finansowy za 2016 r. Na razie Integer pokazał tylko wstępne dane, zgodnie z którymi przychody z działalności kontynuowanej — głównie z paczkomatów i usług kurierskich — wyniosły w czwartym kwartale 134,3 mln zł, a zysk EBITDA sięgnął 13,3 mln zł. Tymczasem po trzech kwartałach na poziomie EBITDA było 58,5 mln zł strat.

— Nie uważamy, żeby spółka była zagrożona utratą płynności, zawsze zostaje emisja ratunkowa i taka jest już zabezpieczona na obligacje zapadające w tym roku. Spółka już zaczęła zarabiać — przy tej skali biznesu i poprawiających się wynikach obligacje zapadające w przyszłym roku powinna już spłacić samodzielnie — mówi przedstawiciel drobnych akcjonariuszy. Podczas lutowego walnego uchwalono emisję do 776 tys. nowych akcji, które będą mogli obejmować posiadacze warrantów subskrypcyjnych, te zaś miałyby trafić m.in. do nowych obligatariuszy spółki. Ewentualna emisja nie rozwiąże jednak sprawy — nawet gdyby inwestorzy obejmowali akcje po cenie 50 zł, jej wartość nie przekroczyłaby 40 mln zł.

OKIEM EKSPERTA

Lepiej nie szarżować

KRZYSZTOF KUPER

Polski Dom Maklerski

Zrozumiałe, że akcjonariusze chcą uzyskać w wezwaniu jak najlepszą cenę i zwracają uwagę na wysokie tempo wzrostu w segmencie e-commerce, poprawiające się wyniki Integera w zawsze dobrym dla branży czwartym kwartale czy na to, że jest notowany poniżej wartości księgowej. Z drugiej strony trudno wyobrazić sobie, by spółka mogła funkcjonować bez dużego zastrzyku kapitału. Potrzebuje pieniędzy na ekspansję i dogęszczenie sieci za granicą, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, by paczkomaty mogły stać się tam tak rentowne jak w Polsce. Spółka musi też wykupić obligacje — w połowie roku może się okazać, że złamie kowenanty i nagle będzie musiała gdzieś znaleźć ponad 100 mln zł. Jeśli więc akcjonariusze przeszarżują z oczekiwaniami cenowymi w wezwaniu, mogą zostać z poważnym problemem — gdyby Integer został na giełdzie, potrzebowałby około 200 mln zł z emisji na obligacje i ekspansję, bez gwarancji, że za granicą uzyska satysfakcjonujący poziom rentowności. Wątpliwe jest, że dotychczasowi akcjonariusze byliby skłonni do takiego dokapitalizowania spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński, Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu