Droga na szczyt wyszukiwarki

15-08-2018, 22:00

Kiedy chodzi o optymalizację stron internetowych, nie ma co rozmieniać się na drobne. Tu liczą się konkretne działania, najlepiej prowadzone równolegle

Marketerzy cyfrowi stają dziś przed nie lada dylematem — jaką strategie wybrać, aby poprawić ruch w wynikach wyszukiwania — linkowanie (ang. link building) czy marketing treści (ang. content marketing).

WACHLARZ OPCJI:
Zobacz więcej

WACHLARZ OPCJI:

Piotr Michalak, lider sekcji w dziale pozycjonowania w Grupie Tense, zaznacza, że na wybór działań dotyczących SEO powinny mieć wpływ oferowane produkty i wielkość serwisu, a także tzw. profil linkowy domeny. Fot. Wojciech Robakowski

— Trudność w selekcji wynika przede wszystkim ze złożoności procesu pozycjonowania, czyli SEO, specyfiki danej branży, budowy strony internetowej, a także budżetu przeznaczonego na promocję strony w wynikach organicznych [nie obejmujących wyników sponsorowanych — przyp. red.]. Warto jednak zwrócić uwagę, że strategia pozycjonowania powinna być ustalana indywidualnie, a działania reklamowe nie ograniczać się do jednego obszaru — prace mogą dotyczyć zarówno tworzenia treści, jak i pozyskiwania odnośników — komentuje Piotr Michalak, lider sekcji w dziale pozycjonowania w Grupie Tense.

Pozycjonuj z głową

Linkowanie to różne działania, których wspólnym celem jest zwiększenie liczby tzw. backlinks, czyli linków przychodzących. Są one niczym innym, jak odnośnikami w sieci, które prowadzą użytkownika do konkretnej witryny. Najczęstszą praktyką jest linkowanie z for tematycznych czy katalogów stron.

— Aby zrozumieć, w jaki sposób działa tzw. link building, wyobraźmy sobie, że jesteśmy badaczem, który publikuje artykuł naukowy. W pracach powołuje się na niego kilku profesorów, doktorów i magistrów. W tym samym czasie swój tekst prezentuje nasz akademicki kolega, ale na jego publikację reaguje tylko kilka osób. Jeśli mielibyśmy tworzyć kwalifikację, który z tych dwóch artykułów powinien znaleźć się na początku listy — z pewnością wskazalibyśmy pierwszy. Właśnie w taki sposób działał mechanizm Google’a na samym początku. Jednak później algorytm wyszukiwarki napotkał problem z określeniem, czy osoba, która powołuje się na publikacje, jest wartościowa, czy nie — mówi Andrzej Zasowski, niezależny konsultant ds. pozycjonowania stron i marketingu treści.

— Im więcej wartościowych linków jest przypisanych do pozycjonowanej strony, tym wyższe miejsce zajmuje ona w wyszukiwarce. Należy pamiętać, że liczba odnośników nie jest jedynym elementem, który Google bierze pod uwagę, określając pozycję w wyszukiwarce. Istotną kwestią są też tzw. elementy on-site, czyli np. to, co znajduje się na stronie i to, jak jest opisane. Ważne są tytuły, nagłówki, a także sama treść — zauważa Wojciech Biniewicz, starszy specjalista ds. marketingu w wyszukiwarkach internetowych z Havas Media Group.

Warto jednak zadać pytanie: które linki możemy nazwać wartościowymi, czyli takimi, które wypozycjonują witrynę na sam szczyt wyszukiwarki? Oczywiście najbardziej pożądanymi będą odnośniki naturalne, powstające w sieci wtedy, gdy użytkownik powoła się na naszą stronę. Zdaniem Piotra Michalaka, warto spróbować pozyskać takie linki m.in. od partnerów firmy bądź dostawców. Opłaci się też nawiązanie kontaktu z miejscowymi mediami, które mogą okazać się pomocne w pozycjonowaniu lokalnym.

Podziel się wiedzą

Z drugiej strony do wyboru mamy tzw. content marketing. Tu, jak sama nazwa wskazuje, najważniejszy jest kontent, czyli treści, ale także zrozumienie i zdefiniowanie potrzeb grupy docelowej.

— Podczas jednej z moich rozmów z klientem ten mimochodem wspomniał, że w swoich usługach transportowych zajmuje się m.in. przewozem pianin. Po kilku miesiącach pozycjonowania strony, na której wyróżniliśmy ten aspekt, ponad 40 proc. zleceń bazowało właśnie na transporcie fortepianów. Wystarczyło, że na stronie www firmy zamieściliśmy artykuł o tym, jak taka usługa jest realizowana. W ten sposób udało się stworzyć stronę docelową ze szczegółową ofertą, która wpływała na decyzję klienta o wyborze właśnie tej firmy — opowiada Andrzej Zasowski.

Zdaniem eksperta, tworząc treści marketingowe, powinniśmy postawić się w sytuacji osoby, która ma zaledwie kwadrans na znalezienie rozwiązania. W związku z tym na stronie firmowej powinny znajdować się treści, które sprawią, że klient, zamiast pytać nas, czy oferujemy przewóz fortepianów, zapyta np. o naszą dyspozycyjność.

— Aby doprowadzić firmę do wysokiego poziomu widoczności, należy tworzyć treści, których potrzebują użytkownicy. Dlatego warto odpowiadać na pytania, na które jeszcze nikt nie udzielił odpowiedzi. Ponadto każdy artykuł powinien dotyczyć tylko jednego zagadnienia. Prezentując daną problematykę, warto postarać się tak zgłębić temat, aby w publikacji wyczerpać go w całości — podpowiada Andrzej Zasowski.

Postaw na synergię

Zdaniem Piotra Michalaka, w rozważaniach na temat linkowania i marketingu treści przydatne będą - audyt SEO promowanego serwisu, a także analiza konkurencji.

— Dzięki temu możemy wybrać działania, które należy wykonać w pierwszej kolejności i zweryfikować zakres prac prowadzonych przez biznesowych rywali — podpowiada Piotr Michalak.

Podczas analizy linków należy wziąć pod uwagę źródła odnośników, kontekst, w którym są umieszone i ich przydatność dla użytkowników. Znaczące są też tzw. anchor texts, czyli słowa lub frazy składające się na link. W przypadku content marketingu warto zweryfikować m.in. unikalność i długość tekstu, elementy różnicujące tekst, np. grafiki czy tabele, i podział treści według tematów.

— Linkowanie wpływa na wzrost widoczności witryny w wyszukiwarce Google. Content marketing natomiast poszerza zasięg dotarcia do potencjalnego klienta poprzez obecność usługi lub produktu w szerszym kontekście. Z tego względu, aby działania SEO były skuteczne, obie te czynności powinny być prowadzone równolegle wraz z optymalizacją techniczną strony www — podsumowuje Andrzej Zasowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

IT

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Droga na szczyt wyszukiwarki