Drukowanie 3D w polskim wydaniu

Anna BełcikAnna Bełcik
opublikowano: 2015-05-28 00:00

Zortrax wprowadził na rynek nową drukarkę 3D. Zapowiada też ekspansję zagraniczną, własne sklepy i debiut giełdowy.

Polska innowacyjna firma Zortrax zaprezentowała właśnie swój nowy model drukarki 3D — Zortrax Inventure. W porównaniu z Zortrax M200, czyli dotychczasowym, flagowym urządzeniem, wyprodukowanym przez olsztyńską spółkę z wykorzystaniem finansowania społecznościowego, pozyskanego na Kickstarterze (180 tys. USD), produkt jest bardziej profesjonalny. Nowa drukarka jest zabudowana, posiada też podgrzewaną komorę, która dzięki utrzymaniu stałej temperatury ma zapobiegać deformacjom drukowanego modelu. Wyposażenie urządzenia w podwójną głowicę pozwala na jednoczesny druk z materiału podstawowego i podporowego. Dodatkowo firma opracowała rozpuszczalny materiał podporowy. Jego skład nie jest ujawniany, ponieważ mieszanka ma zostać zgłoszona do ochrony patentowej.

— W drukarce M200 elementy podporowe są drukowane z tego samego materiału co przedmiot, więc trzeba je usunąć ręcznie. Zostawiają one czasami ślady uszkodzenia na modelu. W Zortrax Inventure materiał podporowy jest rozpuszczalny — wyjaśnia Rafał Tomasiak, prezes spółki Zortrax.

Produkt do sprzedaży trafi na przełomie trzeciego i czwartego kwartału 2015 r. Będzie dostępny w kraju i za granicą, m.in. na rynku amerykańskim, niemieckim i indyjskim. Firma poszuka też kolejnych odbiorców. Chce być postrzegana na rynku jako kompleksowy dostawca urządzeń, oprogramowania oraz materiałów do druku. Obecnie intensywnie pracuje więc nad rozwojem każdego z tych elementów.

— 2015 r. jest jak dotychczas najważniejszy w naszej działalności i najbardziej intensywny, choćby ze względu na premierę nowej drukarki. Ulepszamy też rozwiązania, które już mamy. Planujemy otwarcie kolejnych sklepów detalicznych — zapowiada Karolina Bołądź, odpowiedzialna za marketing i PR spółki. Pierwszy salon druku 3D Zortrax Store uruchomiono w październiku 2014 r. w Krakowie.

— Podtrzymujemy też plany rozwoju kapitałowego. Jesteśmy na etapie finalizacji procesu przekształcenia w spółkę akcyjną. Potwierdzamy zamiar debiutu giełdowego. Będzie on poprzedzony obiecaną prywatną emisją akcji skierowanych do naszych dotychczasowych obligatariuszy — zapewnia Tomasz Drosio, dyrektor finansowy. Jak podaje, spółka za cały rok 2014 wypracowała 12,5 mln zł przychodów, a rok obrotowy zakończyła z dodatnim wynikiem 2,8 mln zł netto.

— W pierwszym kwartale tego roku jest jeszcze lepiej, mamy już 7,7 mln zł przychodów, a wynik netto przekroczył 2 mln zł. Zestawiając pierwszy kwartał 2014 r. do pierwszego kwartału 2015 r., widzimy wzrost wynoszący 963 proc. — wylicza Tomasz Drosio. © Ⓟ