Dwoje będzie walczyć o Lewiatana

Marcel Zatoński
opublikowano: 24-10-2018, 22:00

Beata Stelmach i Maciej Witucki chcą zająć fotel prezydenta Konfederacji Lewiatan. Do wyborów następcy Henryki Bochniarz dojdzie wiosną

Kampanie wyborcze w gminach, powiatach i województwach właśnie się skończyły lub wchodzą w kolejną fazę przed drugą turą, tymczasem w samorządzie przedsiębiorców kampania wyborcza dopiero się zaczyna — i potrwa jeszcze ponad pół roku. W maju 2019 r. mają się zmienić władze Konfederacji Lewiatan, przedstawiającej się jako „najbardziej wpływowa polska organizacja biznesowa".

Unia Europejska to partner strategiczny, konieczna jest
wrażliwość społeczna, a dialog i różnorodność procentują — to główne tezy
Manifestu Lewiatana, odczytanego wspólnie przez Beatę Stelmach i Macieja
Wituckiego podczas Europejskiego Forum Nowych Idei. Menedżerowie mają chrapkę
na kierowanie organizacją, której od dwóch dekad szefuje Henryka Bochniarz.
Zobacz więcej

PRZEDSIĘBIORCZY MANIFESTANCI:

Unia Europejska to partner strategiczny, konieczna jest wrażliwość społeczna, a dialog i różnorodność procentują — to główne tezy Manifestu Lewiatana, odczytanego wspólnie przez Beatę Stelmach i Macieja Wituckiego podczas Europejskiego Forum Nowych Idei. Menedżerowie mają chrapkę na kierowanie organizacją, której od dwóch dekad szefuje Henryka Bochniarz. Fot. Konfederacja Lewiatan

Jak zapowiedziano już w połowie tego roku, kierująca Lewiatanem od ponad dwóch dekad Henryka Bochniarz ustąpi ze stanowiska. Ochotę na zajęcie jej fotela ma dwoje znanych menedżerów: Beata Stelmach i Maciej Witucki.

— To jest już tajemnica poliszynela, więc nie ma co zaprzeczać — mówi Maciej Witucki w odpowiedzi na nasze pytanie o to, czy będzie ubiegał się o stanowisko prezydenta Lewiatana.

Stanięcie w szranki potwierdza też Beata Stelmach.

— Nie ukrywam, że będę się ubiegać o fotel prezydenta Lewiatana. W najbliższym czasie będziemy prezentować swoje strategie przed zarządem konfederacji — mówi Beata Stelmach.

Walka na życiorysy

Tak Beata Stelmach, jak i Maciej Witucki zasiadają już w zarządzie Lewiatana jako wiceprezydenci. Oboje grali pierwsze skrzypce podczas ostatniej edycji Europejskiego Forum Nowych Idei, organizowanego przez konfederację — podczas kończącego forum spotkania wspólnie odczytali „Manifest Lewiatana na stulecie". Oboje mają też robiące wrażenie życiorysy zawodowe.

Beata Stelmach od początku lat 90. była związana z polskim rynkiem kapitałowym. Ma na koncie pracę w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (poprzednik KNF), oraz prezesurę Warszawskiej Giełdy Towarowej, szefowała też Stowarzyszeniu Emitentów Giełdowych. Była menedżerką m.in. w Prokomie i MCI Management, a w latach 2011-2013 w rządzie Donalda Tuska jako wiceminister spraw zagranicznych odpowiadała m.in. za promocję polskiej gospodarki. Potem przeniosła się do amerykańskiego koncernu GE, gdzie przez ponad cztery lata, do połowy tego roku, zasiadała w fotelu prezesa na Polskę i kraje bałtyckie. To właśnie w tej roli weszła do zarządu Lewiatana. Obecnie jest niezależnym członkiem rady nadzorczej polskiego oddziału banku HSBC.

Biznesowe CV Macieja Wituckiego jest równie imponujące. Pod koniec lat 90. rozpoczął karierę w bankowości — najpierw w spółce Cetelem (grupa BNP Paribas), potem w Crédit Agricole, a w końcu w Lukas Banku, do którego zarządu wszedł w 2002, a prezesem został w 2005 r. Na rynku kojarzony jest jednak najmocniej z kolejnej prezesury — w 2006 r. został szefem Telekomunikacji Polskiej (przekształconej potem w Orange Polska), którym był do 2013 r. Po ustąpieniu ze stanowiska został przewodniczącym rady nadzorczej polskiego Orange. Do roli menedżera powrócił w 2016 r., gdy został szefem Work Service.

Zmiana pokoleniowa

Dla Lewiatana wybory nowego prezydenta oznaczają zmianę pokoleniową. Henryka Bochniarz jest szefową organizacji od początku jej istnienia, czyli już od ponad 20 lat. W maju tego roku, po walnym zgromadzeniu Konfederacji, które wprowadziło zmiany w statucie, zapowiedziała że nie będzie ubiegać się o nową kadencję.

Zgodnie ze statutem organizacji, wiosną powinno dojść do wyborów, w których wyłoniony zostanie nowy zarząd, w tym nowy prezydent. Jego kadencja będzie trwała trzy lata, po jej upływie będzie mógł zostać wybrany na jeszcze maksymalnie jedną kadencję.

Prezydenta Konfederacji Lewiatan — oraz od 3 do 18 wiceprezydentów — wybiera Rada Główna spośród kandydatów, których zgłoszą jej członkowie lub dotychczasowy prezydent. Rada z kolei wybierana jest przez zgromadzenie ogólne wszystkich członków konfederacji, którzy — co ciekawe — mogą dokupować głosy (w przypadku wpłacenia 200-krotności średniego wynagrodzenia na konta Konfederacji członkowi przysługują trzy głosy).

Członkami Lewiatana są 34 związki branżowe, 22 związki regionalne, a także 20 firm o statusie członka bezpośredniego, w tym trzy duże telekomy (Orange, Polkomtel, T-Mobile), dwa koncerny tytoniowe (British American Tobacco i Philip Morris), dwie sieci handlowe (Intermarche, Tesco), a także duże firmy produkcyjne, w tym GE. Łącznie organizacja reprezentuje ponad 4,1 tys. firm, zatrudniających około 1 mln osób. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Dwoje będzie walczyć o Lewiatana