Dyskusje o zmianach w rządzie budzą strach

opublikowano: 20-12-2017, 22:00

Nic tak nie niepokoi Kowalskiego jak polityczne transfery — taki wniosek płynie z grudniowego badania koniunktury konsumenckiej

W grudniu wskaźniki mierzące nastroje konsumentów wyraźnie się pogorszyły. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK) sturlał się z 5,4 pkt. (drugiego poziomu w historii badania) do 2,1 pkt., czyli wartości najniższej od maja tego roku — wynika z badania GUS i NBP. Spadek z miesiąca na miesiąc był największym od dwóch lat. Wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej (WWUK), który ma uchwycić tendencje w konsumpcji indywidualnej w najbliższych miesiącach, znalazł się 0,2 pkt. pod kreską.

Tym samym po raz pierwszy od ponad pół roku pokazał liczebną przewagę konsumentów nastawionych pesymistycznie nad optymistami. Miesiąc wcześniej był na historycznym maksimum. Oznak pogorszenia nastrojów konsumenckich próżno szukać w danych o sprzedaży detalicznej z listopada. Realnie wzrosła o 8,8 proc. r/r. To druga co do wielkości dynamika w tym roku i jedna z najwyższych w tej dekadzie.

Piotr Bartkiewicz, ekonomista mBanku, zapytany o przyczynę tąpnięcia wskaźników mierzących nastroje konsumentów, odsyła do przypisu: „(…) W grudniu 2017 r. przeprowadzono 1420 wywiadów w okresie 04-13.12.2017 r. (…)”. Był to okres, w którym temat rekonstrukcji rządu, w szczególności zmian na stanowisku premiera, praktycznie nie schodził z ust komentatorów. — Rekonstrukcja rządu była źródłem niepewności, która zaważyła na nastrojach Polaków — mówi Piotr Bartkiewicz.

Co prawda, nie znamy jeszcze składu nowego rządu, ale najważniejszy transfer na linii Mateusz Morawiecki — Beata Szydło już się dokonał. Zdaniem ekonomisty mBanku, to powinno położyć kres złym nastrojom wywołanym tym tematem.

— Znikła już niepewność związana z wyborem premiera. Nowy cieszy się podobnym zaufaniem Polaków jak poprzedniczka, a nawet ma nieco mniej krytyków — mówi Piotr Bartkiewicz. W grudniowych danych ekonomista nie upatruje trwałego pogorszenia nastrojów konsumenckich. Podkreśla, że czynniki, które do tej pory sprzyjały konsumpcji — w szczególności mocna pozycja pracownika i rosnące zarobki — są aktualne. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Dyskusje o zmianach w rządzie budzą strach