Dywidendy z energetyki niepewne

opublikowano: 21-01-2016, 22:00

Prognozowane stopy dywidendy Enei, Energi, PGE i Tauronu są atrakcyjne. Ale sami analitycy podchodzą do tych prognoz z rezerwą

W najbliższym czasie nie mamy zamiaru zmieniać zasad polityki wypłat dywidendy [przez spółki energetyczne — red.]. Mniej więcej ten sam poziom, który był wypłacany, będzie stosowany w przyszłości — powiedział 20 stycznia 2016 r. Krzysztof Tchórzewski, minister energii. Czwórka kontrolowanych przez państwo spółek zareagowała na to wyraźnym wzrostem kursu.

W mniejszej skali zwyżki były kontynuowane 21 stycznia. Dywidenda zawsze była ważnym argumentem przemawiającym za kupowaniem akcji tego sektora, a po dwóch dniach wzrostu notowań konsensus prognoz analityków względem wypłat z zysku energetycznej, państwowej czwórki wygląda dość atrakcyjnie — zarówno na tle lokat bankowych, jak i obligacji skarbowych lub korporacyjnych.

W przypadku Enei, Polskiej Grupy Energetycznej (PGE) i Tauronu Polskiej Energii prognozowana średnia stopa wypłaty z zysku za lata 2015 i 2016 wynosi 4-6 proc.

Dla Energi stopa dywidendy to nawet 10 proc. — 10 proc. to bardzo atrakcyjna stopa dywidendy. Ale przypomnę, że Zespół Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (ZE PAK) wypłacił ostatnio 1,20 zł na akcję, co też było bardzo atrakcyjne — mówi Paweł Puchalski, dyrektor działu analiz Banku Zachodniego WBK. Stopa dywidendy uchwalonej w czerwcu 2015 r. wyniosła niemal 14 proc. Spółka, w której pierwsze skrzypce gra Zygmunt Solorz-Żak, została jednak od tamtego czasu przeceniona z niemal 23 zł na akcję do niespełna 9 zł.

— Ryzyko co do najbliższej wypłaty dywidendy przez spółki energetyczne kontrolowane przez państwo jest relatywnie małe, ale nie można koncentrować się na jednej wypłacie. Albo mamy gwarancję, że przepływy dywidendowe będą stabilne i długoterminowe, albo spółki nie można oceniać przez pryzmat wypłat dywidendy — podkreśla Paweł Puchalski.

Jak tu zmieniać prognozy?

Analitycy podkreślają, że obecne prognozy dywidend oparte są na dotychczasowychb strategiach spółek. Tymczasem jeszcze za poprzedniego rządu pojawiła się koncepcja łączenia energetyki z górnictwem węglowym w celu ratowania bankrutujących kopalni. Nowy rząd w zasadzie podtrzymał górnicze koncepcje starego, czego wymiernym przykładem jest pozostawienie na stanowisku wiceministra Wojciecha Kowalczyka, który zajmował się i zajmuje się nadal właśnie górnictwem. Z drugiej strony poleciały głowy w trzech z czterech zarządach spółek energetycznych — dotychczasowy ostał się w PGE.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Nie zdążyliśmy jeszcze obniżyć prognoz dywidend, więc trudno je podnosić po ostatniej wypowiedzi ministra Krzysztofa Tchórzewskiego. Panuje duża niepewność i ciężko prognozować dywidendy, bo cały czas nie wiemy, kto i w jakiej skali będzie angażował się w projekty inwestycyjne i ratowanie górnictwa — zaznacza Kamil Kliszcz, dyrektor działu analiz DM mBanku. Analitycy zwracają też uwagę, że w krótkich okresach czasu pojawiają się sprzeczne wypowiedzi polityków. Np. 5 stycznia wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski stwierdził, iż rząd nie oczekuje generowania zysków w spółkach energetycznych na siłę i chce, by przede wszystkim przygotowały one „głęboki obszar inwestycji”.

— Oczywiście, jest kwestia dywidendy, ale jeśli [akcjonariusz — red.] zobaczy, że podnosimy przez inwestycje aktywa, że spółka jest sprawniejsza, ma lepszą pozycję na rynku, to nie powinno wystraszyć inwestorów — zaznaczył Grzegorz Tobiszowski.

— W prognozach dywidend za 2015 r. nie zamierzam niczego zmieniać. Te wypłaty są w miarę pewne. Ale już tyle sprzecznych wypowiedzi się pojawiło — wzdycha Michał Stalmach z DM Banku Ochrony Środowiska.

Bilans i decyzje

Kamil Kliszcz i Tomasz Duda z Erste Securities Polska zaznaczają, że prognozy dywidend spółek energetycznych są pochodną ich bilansów. W zależności od strategicznych decyzji głównego akcjonariusza struktury bilansów mogą się zmienić. — Nawet w prywatnej spółce przez lata wypłacającej dywidendę można sobie wyobrazić, że główny akcjonariusz podejmie decyzję o podjęciu inwestycji, które uniemożliwią dzielenie się zyskiem — zaznacza Tomasz Duda. — Oczywiście są spółki mniej i bardziej narażone na zwiększenie inwestycji i ratowanie górnictwa. Jeśli więc dojdzie do redukcji dywidend, to nie będzie ona liniowa i nie wszystkie spółki ucierpią na niej tak samo. Ale inwestor szukający dywidendy nie chce brać na siebie dodatkowego ryzyka politycznego. Biorąc pod uwagę dotychczasowe polityki dywidendowe, obecne prognozy wypłat są atrakcyjne. Tyle że może się to zmienić z dnia na dzień — podsumowuje Kamil Kliszcz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu