Dziesiątki milionów zlotych za więdnące kwiaty

opublikowano: 10-12-2020, 20:00

Skup chryzantem, których nie można było sprzedać na początku listopada z powodu zamkniętych cmentarzy, będzie kosztował 85 mln zł.

Wybitnie sezonowy kwiat
Wybitnie sezonowy kwiat
Chryzantemy, to kwiaty, które kupuje się u nas przede wszystkim na groby. Dlatego handluje się nimi prawie wyłącznie na przełomie października i listopada. Stanowią około 3 proc. polskiego rynku kwiatów hodowanych.
FORUM

30 października po południu premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że przez kolejne trzy dni cmentarze w całej Polsce będą zamknięte. Celem miało być uniknięcie tłumów na samych nekropoliach oraz w transporcie publicznym. Szef rządu wyjaśnił, że tak długo zwlekał z decyzją, ponieważ do końca miał nadzieję, że liczba zakażeń zacznie spadać. Tak się jednak ostatecznie nie stało.

Następnego dnia premier napisał na Twitterze, że państwo odkupi od przedsiębiorców kwiaty, które mieli w tych dniach sprzedawać. I kilka dni później faktycznie ukazało się rządowe rozporządzenie dotyczącego tego skupu. Zadanie powierzono Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). Sam skup rozpoczęto szybko (trwał do 6 listopada), jednak jego podsumowanie możliwe było dopiero po 30 listopada, ponieważ tego dnia upływał termin składania potwierdzeń odbioru kwiatów.

„Szacunkowa kwota na wypłatę pomocy wynosi 85 mln zł” - napisało w odpowiedzi na pytania „PB” biuro prasowe ARiMR. Z informacji Agencji wynika też, że większość, bo około 74,3 mln zł, ma pokryć koszty skupu chryzantem doniczkowych, zaś na chryzantem ciętych przeznaczone jest 10,7 mln zł.

ARiMR dodaje, że pomoc zostanie wypłacona do końca grudnia 2020 r. po uprzedniej weryfikacji złożonych potwierdzeń odbioru chryzantem. Pracownicy Agencji właśnie sprawdzają te dokumenty.

Na początku listopada instytucja podawała, że „pomoc będzie wypłacona ze środków budżetowych ARiMR przewidzianych na 2020 r.”. Teraz jednak informuje, że „wsparcie zostanie sfinansowane ze środków Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 i nie wiąże się z potrzebą przesunięć środków w obrębie budżetu ARiMR”.

Ceny od sztancy

Przypomnijmy, że zgodnie z rozporządzeniem płacono po 20 zł za donicę (warunkiem była sprzedaż co najmniej 50 chryzantem doniczkowych), za kwiaty cięte – po 3 zł za sztukę (tu minimum wynosiło 200 kwiatów). M.in. z tego powodu rozporządzenie krytykowali plantatorzy, z którymi rozmawialiśmy.

- To ceny wzięte z powietrza – ocenia Włodzimierz Perek, plantator z Rogoźna pod Łodzią.

Nie jest odosobniony w tej opinii.

- Ceny były bez sensu. Nie wiem, kto je ustalał, ale na pewno nie była to osoba, która cokolwiek wie o ogrodnictwie – mówi Jadwiga Ledwoń, która wraz z mężem i synem prowadzi plantację chryzantem w Oświęcimiu.

Według niej oferowanie jednakowej ceny za wszystkie rodzaje chryzantem: wielkokwiatowe, drobnokwiatowe, mniejsze i większe donice jest nieporozumieniem.

OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
×
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Powrót spekulanta

Skup wywołał niespotykane wcześniej zainteresowanie więdnącymi kwiatami.

- Gdy okazało się, że będzie interwencyjny skup, zgłosiło się do mnie bardzo wielu nabywców, którzy kupili prawie cały towar, jaki mi został. Były to chryzantemy trzeciej klasy, w zasadzie odpad, ale do skupu się nadawały. W tym roku sprzedałem 99 proc. towaru, czyli więcej, niż w poprzednich latach – mówi Krzysztof Walas, producent chryzantem z województwa małopolskiego.

Państwo Ledwoniowie większość chryzantem sprzedali w październiku hurtownikom, a pozostałą część wystawili na stoisku pod cmentarzem.

- Tych około 300 donic musieliśmy spakować i przywieźć z powrotem do szklarni – mówi Jadwiga Ledwoń.

Dzięki pomocy znajomych oraz obniżeniu ceny kwiaty udało się sprzedać. Jednak inni oświęcimscy producenci chryzantem skazani byli na rządowy skup.

- Mam nadzieję, że przed końcem roku dostaną obiecane pieniądze, nie tak, jak rolnicy, którzy wciąż czekają na wypłaty za zeszłoroczną suszę – mówi Jadwiga Ledwoń.

Okiem eksperta
Zapach socjalizmu
Agata Stremecka
prezes Forum Obywatelskiego Rozwoju
Od początku pandemii widać, że rząd działa po omacku. W marcu można było jeszcze zakładać, że cały świat znalazł się w nadzwyczajnej sytuacji i trzeba czasu na wypracowanie strategii ochrony zdrowia i podtrzymywania gospodarki oraz utrzymania miejsc pracy. Ale jesienią pandemia była już zaskoczeniem tylko dla polskich władz. Decyzję o w sprawie zamknięciu cmentarzy przed 1 listopada można było podjąć i ogłosić dużo wcześniej, i pozwolić sprzedawcom zniczy i chryzantem rozłożyć handel w czasie. Tymczasem wypłaty dla producentów żywo przypominają znane z socjalizmu skupy interwencyjne. Za te decyzje, na których cierpią właściciele sklepów, czy producenci chryzantem płacimy wszyscy, podatnicy, bo – trzeba to przypominać do znudzenia - rząd nie ma własnych pieniędzy.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane